Trwa ładowanie...

Samochód na powietrze

Share
Samochód na powietrze
dmhicca

Motoryzacja ma więcej, niż sto lat. Wprawdzie wiele osób za początki motoryzacji przyjmuje opatentowanie przez panów Benza i Daimlera silników spalinowych i produkcję pierwszych modeli samojezdnych (rok 1885/1886), ale próby stworzenia samochodu były jeszcze wcześniej. Budowano modele napędzane siłą wiatru (tzw. "żaglowce drogowe"), później silnikami parowymi, następnie jednostkami elektrycznymi, a dopiero na końcu - silnikami spalinowymi.

(fot. Bogusław Korzeniowski)
Źródło: (fot. Bogusław Korzeniowski)

To ostatnie źródło napędu okazało się rozwiązaniem zadowalającym większość użytkowników. Niestety, tylko do chwili, gdy zaczęły się problemy z dostępnością ropy naftowej, niezbędnej do wyprodukowania paliwa do silników. Ponownie rozgorzała dyskusja, czy ropa to jedyne źródło napędu, czy też można zaoferować jakąś nowość. Pojawiły się więc silniki elektryczne, wykorzystano nowoczesne technologie hybrydowe, zasilanie wodorem, a teraz w Genewie zobaczyliśmy samochód na powietrze.

Idea zbudowania takiego modelu jest banalnie prosta. Zamocowaną w samochodzie butlę o pojemności 175 litrów napełniamy zwykłym powietrzem, sprężonym pod ciśnieniem 350 atmosfer. Zasada działania "silnika powietrznego" w dużym uproszczeniu polega na tym, że sprężone powietrze jest kierowane na specjalną turbinę, wymuszając jej ruch. Na osi - na której znajduje się turbina jest też wirnik prądnicy. Urządzenie wytwarza prąd, którym zasilany jest silnik elektryczny, napędzający koła.

dmhicca

* GALERIA ZDJĘĆ * Pomysł banalnie prosty, ale jego wykorzystanie jest możliwe tylko wówczas, gdy pojazd niewiele waży. Prezentowany model (łącznie z butlą, w której sprężono powietrze) wykonano z tworzyw sztucznych i włókien węglowych. W efekcie jego masa całkowita wynosi zaledwie 220 kg. Warto jeszcze zauważyć jaki jest koszt użytkowania tego pojazdu. Według wyliczeń producentów samochodu - jedyny koszt, to wykorzystanie energii elektrycznej przy pracy sprężarki powietrza, a to zaledwie 0,5 Euro na 100 km!

(fot. Bogusław Korzeniowski)
Źródło: (fot. Bogusław Korzeniowski)

Czyżby rozwiązano problem? Niestety, nie do końca. Ponieważ samochód musi mieć minimalną wagę, niemożliwe jest zbudowanie modelu sportowego, rodzinnego, czy terenowego. Zaprezentowany w Genewie model to typowa riksza, w której jest miejsce dla kierowcy oraz dwa miejsca dla pasażerów, zwrócone tyłem do kierunku jazdy. Wprawdzie we wnętrzu Air'a jest "pełna elektryka” i system nawigacji, ale nie zmienia to faktu, że jest to tylko luksusowa riksza.

Kto może docenić zalety takiego samochodu? Odpowiedź jest prosta – Hindus. Konstruktorzy udali się z tym pomysłem do koncernu TATA i jest szansa, że pojazd trafi na tamtejszy rynek. Obecnie producent podpisał już kontrakt z Air France i zapewne wkrótce na lotniskach zobaczymy takie modele z napisem "FOLLOW ME". Dodajmy jeszcze, że według danych producenta, koszt pojazdu to 6000 Euro, maksymalna prędkość 60-70 km/h, a zasięg na jednej butli powietrza, ponad 100 km.

(BK)

dmhicca
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
dmhicca
dmhicca
Więcej tematów