Powraca dawna metoda złodziei aut "na butelkę". Wykorzystują nieuwagę kierowców

W internecie coraz głośniej o prostej metodzie, dzięki której złodzieje kradną samochody. Co ważne, robią to bez żadnej ingerencji w zamek czy pojazd. Całe szczęście bardzo łatwo się przed nią obronić.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Butelka wciśnięte pod błotnik wydaje niepokojące dźwięki
Butelka wciśnięte pod błotnik wydaje niepokojące dźwięki (WP.PL, Fot: Marek Wieliński)
WP

O metodzie "na butelkę" było już głośno w 2011 roku, lecz teraz ponownie zyskuje rozgłos. Na czym polega? Kierowca wsiada do zaparkowanego samochodu i próbuje odjechać, lecz słyszy niepokojący hałas. Wychodzi sprawdzić, czy wszystko jest w porządku, zazwyczaj nie wyłączając silnika. Wtedy złodziej wskakuje za kierownicę i odjeżdża.

Źródłem tego dźwięku jest wspomniana już butelka. Złodziej umieszcza ją pomiędzy kołem a błotnikiem tak, by nie było jej widać na pierwszy rzut oka. Następnie uważnie obserwuje samochód, by w odpowiednim momencie szybko i sprawnie ukraść pojazd. Do takich kradzieży najczęściej dochodzi przy centrach handlowych. Tam łatwo jest obserwować ofiarę i jest spora szansa, że kierowca szybko wróci do auta.

Jak można się bronić przed taką kradzieżą? Należy pamiętać, by wysiadając z samochodu zawsze zabierać kluczyki. To szczególnie ważne przy nowych modelach, które często są wyposażone w systemy bezkluczykowe. Zimą wielu kierowców może trzymać pilota w kieszeni kurtki, którą zostawią wysiadając z auta.

WP
Polub WP Moto
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP