WP
policja

Policjanci boją się pouczać, bo czekają ich za to kary. Dlatego wystawiają tyle mandatów

- Funkcjonariusze powinni wystawiać więcej mandatów. Jeśli tego nie robią, to za karę jest praca w weekendy i odmowy na złożone wnioski urlopowe - zdradza Wirtualnej Polsce policjant "drogówki". Wszystko dlatego, że z góry ustalone jest, ile mandatów ma wystawić policja i musi to robić za wszelką cenę.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Policjanci mają przykaz wystawiania mandatów
Policjanci mają przykaz wystawiania mandatów (PAP, Fot: Wojciech Pacewicz)
WP

Obowiązkowe limity mandatów są faktem i nikt nie jest już zaskoczony tym, że urzędnicy z góry zakładają, ile osób funkcjonariusze mają wylegitymować, a ile ukarać mandatami. Do obowiązków policjantów dopisuje się też, ile wykroczeń mają wykryć. Już kilka lat temu dziennikarze ujawniali, że Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w opublikowanym przez siebie Programie Realizacyjnym na lata 2015-2016 zaliczającego się do Narodowego Programu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2013-2020 zaplanowała, ilu kierowców i pieszych ma w danym roku ukarać policja. Stwierdzono, że mandatów ma być więcej niż w 2014 roku.

Dokument ten zakładał, że w 2015 roku, policjanci mają:
"ujawnić" więcej niż 420 tys. wykroczeń popełnionych przez pieszych,
"ujawnić" więcej niż 38 tys. wykroczeń popełnionych przez kierujących wobec pieszych,
"ujawnić" więcej niż 1,7 mln wykroczeń kierujących nieprzestrzegających przepisów dotyczących prędkości.

Do tego policjanci mieli w tamtym roku wylegitymować więcej niż 685 tys. pieszych i więcej niż 6,3 mln kierujących.

WP

Zapytaliśmy policjanta pracującego na co dzień w "drogówce" w jednym z największych polskich miast, o jego stosunek do takich wytycznych.

- Przełożeni nie odnoszą się wprost do tych liczb, ale odbywamy często rozmowy na temat tego, że funkcjonariusze powinni wystawiać więcej mandatów. Nikt nie jest rozliczany i oficjalnie nie ma żadnych rankingów pomiędzy policjantami, ale nikt nie chce być tym, który ma na koncie najmniejszą liczbę mandatów - tłumaczy Wirtualnej Polsce policjant, który chce zostać anonimowy.

Jeśli to nie jest oficjalne, to czy funkcjonują jakieś systemy kar i nagród?

- Nie rozmawiamy o tym z przełożonymi, ale sam się przekonałem, że jak zamiast kilku mandatów zdecydowałem się pouczyć kierowcę, to w moim służbowym grafiku częściej pojawiały się weekendy - dodaje funkcjonariusz. - Nikt nie powie mi wprost, że konsekwencją pouczania jest praca w weekend, ale według mnie tak to właśnie wygląda. Koledzy mają też odmowy na złożone wnioski urlopowe, a także nie przyznaje się im nagród i np. nie podnosi dodatków służbowych. Oprócz tego oczywiście utrudnia się nam rozwój zawodowy i blokuje awanse.

WP

Taki niepisany system kar jest nielegalny, ale trudno go ujawnić i udowodnić. Policjanci stosują się do zasad i reguł zarówno tych jawnych, jak i dodatkowych. Oczywiście oficjalnie wszystko w imię poprawy bezpieczeństwa.

Patologiczna sytuacja zaburza rzeczywistość, bo podnoszenie liczby mandatów z roku na rok pokazuje, że kierowcy popełniają więcej wykroczeń.

Co ciekawe, w 2013 roku na podium najczęściej ujawnianych wykroczeń było: nieprawidłowe wyprzedzanie, jazda z niezapiętymi pasami bezpieczeństwa i zbyt szybka jazda. Do ciekawych wniosków można dojść, jeśli te listę zestawimy z raportem na temat wypadków tworzonym corocznie przez Komendę Główną Policji. Jak wynika z tego dokumentu za rok 2012, aż 32,3 proc. śmiertelnych ofiar wypadków stanowią piesi. Tymczasem wśród wykroczeń kierowców, które najczęściej są karane nie ma takich, które bezpośrednio godzą w bezpieczeństwo pieszych. Okazuje się, że policjanci zamiast dbać o sytuację przy przejściach, są kierowani do ujawniania wykroczeń drogowych, które łatwiej ukarać mandatem, ponieważ muszą realizować założenia urzędników.

Zwróciliśmy się do rzecznika policji z prośbą o komentarz w tej sprawie, ale nie uzyskaliśmy jeszcze odpowiedzi.

WP
Polub WP Moto
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP