Trwa ładowanie...
d1mpoik

Mercedes G350 d: cywilny pancernik

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Mercedes G350 d: cywilny pancernik
(Piotr Mokwiński)
d1mpoik

Klasa G swoje korzenie ma w wojsku, dla którego została wstępnie opracowana na początku lat 70. Po uruchomieniu produkcji okazało się, że także ludność cywilna wyraża swe zainteresowanie typowo terenowym i niezbyt urodziwym Mercedesem. Przez blisko cztery dekady obecności na rynku, niemiecki offroader przechodził jedynie kosmetyczne liftingi karoserii i gruntowne modernizacje układu jezdnego i jednostek napędowych. Za równowartość podstawowej wersji kupimy kawalerkę w centrum Warszawy, ale nie sprawi ona na pewno tyle radości, ile kontakt z tym wszędołazem na co dzień.

Pierwsze egzemplarze Klasy G zjechały z taśm produkcyjnych w 1979. Od tego czasu 466-centymetrowe nadwozie nie przeszło metamorfozy, dzięki czemu niemiecka terenówka stanowi jedyny w swoim rodzaju okaz na rynku. Kwadratowa karoseria, mimo upływu lat, wciąż prezentuje się atrakcyjnie i bardzo masywnie. Nic w tym dziwnego, bo masę całkowitą pojazdu wyraża wartość 2600 kilogramów. Ponadto, Mercedesem, wbrew pozorom, łatwo poruszać się w mieście z uwagi na szerokość (176 cm) i świetną widoczność.

* ILE WART JEST TWÓJ SAMOCHÓD? MOŻESZ SIĘ ŁATWO PRZEKONAĆ *
Osadzony na 18-calowych kołach w standardzie i nawet 21 -calowych w opcji, płynnie pokonuje wszelkie nierówności i wszelkiej wielkości progi zwalniające. Wysokie krawężniki także nie stanowią dla niego zauważalnego kłopotu. Gdyby infrastrukturę zniszczył deszcz meteorów, niemiecki off-roader byłby jedynym pojazdem, zdolnym o własnych siłach opuścić jego granice. Jeśli dla kogoś wygląd wciąż pozostaje zbyt konserwatywny, za zachodnią granicą ofertę uzupełniono o pakiet Crazy Color. Za 16-18 tysięcy euro nadwozie zyska jeden z pięciu jaskrawych kolorów, czarne zderzaki oraz lusterka boczne utrzymane w tym samym kolorze.

Wnętrze Klasy G to przejaw niemieckiej definicji przepychu. Kontrastują tu kwadratowe z wysokiej jakości skórzanym poszyciem, a także pełen zestaw elektronicznych gadżetów z centralnym zamkiem, którego dźwięk mógłby zbudzić niedźwiedzia z zimowego snu. Mercedes niczego nie udaje, a solidna porcja elektryki ma po prostu podnieść komfort codziennej eksploatacji. Wystarczy do bazowej specyfikacji dołożyć opcji za 100 tysięcy złotych, aby poczuć się niczym w reprezentacyjnym sedanie o oznaczeniu E. Zdecydowana większość przełączników i udogodnień właśnie ze wspomnianej Klasy E została przeniesiona. Dołożony na szczycie deski rozdzielczej tablet to już ukłon w stronę CLA.

d1mpoik

Elektrycznie sterowany szyberdach warto zamykać przed przejechaniem przez głęboką kałużę, a ręce trzymać wówczas mocno na kierownicy. Co ciekawe, mimo sporych rozmiarów, z tyłu jest dość ciasno. Na kanapie nieco klaustrofobicznie poczują się wyższe osoby, ocierając kolanami o oparcia przednich foteli, a głowami o podsufitkę. Niemniej, całość robi bardzo dobre wrażenie i buduje klimat, jakiego nie zaznamy w żadnym innym off-roaderze. Ustawny i pojemny bagażnik pozwoli zapakować sprzęt na polowanie lub inne akcesoria przydatne w trudnych warunkach.

Mercedesy w atrakcyjnych cenach. Wybierz najkorzystniejszą ofertę!

(fot. Piotr Mokwiński)

W tym roku „Gelendę” poddano kolejnemu liftingowi obejmującemu spore modyfikacje w palecie jednostek napędowych. Z oferty znika wolnossące V8 o pojemności 5,4 litra, a w jego miejsce pojawia się podwójnie doładowane 4,0 o mocy 422 KM i 610 Nm. 6-cylindrowy diesel pozostał, choć o znacznie wyższej mocy. Teraz rozwija 245 koni mechanicznych i 600 Nm. Parametry przenosi na obie osie, do setki przyspiesza w 8,8 sekundy i maksymalnie rozpędza się do 192 km/h. Współpracuje z automatyczną przekładnią o 7-stopniach, a maksymalny moment obrotowy udostępnia już od 1600 obr./min. Potrafi holować przyczepę o masie do 3,5 tony, obciążyć dach ładunkiem nieprzekraczającym 200 kilogramów i zawrócić na odcinku 13,6 metra.

d1mpoik

Jazda Klasą G to unikatowe doświadczenie. Trudno porównać je z czymkolwiek innym. Potężna masa własna wraz z niezbyt precyzyjnym układem kierowniczym sprawia, że naukę jazdy w tym przypadku należy definiować od nowa. Przesiadając się z samochodu, gdzie wszystkim zawiaduje elektronika, warto wykazać się skupieniem, aby niekontrolowanie nie przeorać sąsiadowi trawnika. Mercedes sprawnie nabiera prędkości i dobrze czuje się na prostych odcinkach. W zakrętach i na ciasnych parkingach warto oburącz trzymać koło sterowe, bo siła wspomagania jedynie w nieznacznym stopniu ułatwia skręcanie kół. Silnik cechuje się wysoką kulturą pracy, a automat dość żwawo lawiruje między poszczególnymi przełożeniami. Co ciekawe, mimo pudełkowatego kształtu, w kabinie panuje względna cisza nawet przy wyższych prędkościach autostradowych. Zużycie paliwa w średnim rozrachunku nie powinno przekroczyć 11-12 litrów.

(fot. Piotr Mokwiński)

W statucie korzyści wynikających z bycia strażnikiem granicznym, powinno wpisywać się możliwość codziennego obcowania z „Gelendą”. Mercedes świetnie czuje się na nieutwardzonych szlakach, także w specyfikacji drogowej. Na szosowych oponach pokona piaszczyste wzniesienia, koleiny wypełnione błotem i strumienie o głęboki do 50 centymetrów. W trudniejszych przeprawach pomocna okazuje się elektronika i zaawansowany napęd 4x4. Mosty zablokujemy po wciśnięciu przycisku, za resztę odpowiada komputer sterujący całością. Chcąc poruszać się po terenach zarezerwowanych wyłącznie dla bezkompromisowych off-roaderów, warto dokupić specjalistyczne ogumienie, LED-owe „szperacze”, wyciągarkę, snorkel i dodatkowe, kompozytowe płyty ochronne. Należy też zawsze pamiętać, że mamy pod sobą ponad 2600 kilogramów.

430 tysięcy złotych trzeba zapłacić za bazowy wariant z 245-konnym dieslem pod maską. Za kolejne 100 warto dokupić kilka gadżetów podnoszących komfort codziennej eksploatacji lub zdecydować się na 4-litrowe V8 (5,9 sekundy do 100 km/h), znacznie lepiej radzące sobie zarówno na asfalcie, jak i w terenie. Mimo off-roadowego charakteru, G ma wiele cech uniwersalnego SUV-a, przez co można nim poruszać się na co dzień. Wymaga to oczywiście przyzwyczajenia i pogodzenia się ze wszystkimi bolączkami tego modelu, jednak radość, jaką oferuje ten samochód, jest niepoliczalna żadną miarą.

d1mpoik

Piotr Mokwiński/ll/moto.wp.pl

Mercedesy w atrakcyjnych cenach. Wybierz najkorzystniejszą ofertę!

"Mercedes G350 d" - DANE TECHNICZNE

Typ silnika "V6, turbodiesel"
Pojemność silnika cm3 "2 987"
Moc KM / przy obr./min "245 / 3 600"
Maksymalny moment obrotowy Nm / przy obr./min. "600 / 1 600 – 2 400"
Skrzynia biegów "automatyczna, 7-stopniowa"
Prędkość maksymalna km/h "192"
Przyspieszenie (0-100 km/h) s "8,8"
Zużycie paliwa:
Dane producenta (miasto/trasa/średnie) "11,1 / 9,1 / 9,9"
Dane z testu (miasto/trasa/średnie) "13,5 / 9,5 / 11,4"
Pojemność bagażnika min./max. / l "480 / b.d."
Wymiary (dł./szer./wys.) mm " 4 662 / 1 760 / 1 951"
Cena wersji podstawowej w zł "430 000"
Cena testowanego modelu w zł "560 000"
Plusy null
Minusy null
d1mpoik

Podziel się opinią

Share

d1mpoik

d1mpoik