Czy zniknie ostatni tor wyścigowy w Polsce?

Tor Poznań jest obecnie jedynym i ostatnim obiektem w naszym kraju, na jakim mogą odbywać się samochodowe lub motocyklowe wyścigi, zgodnie z przepisami FIA. Ale niebawem może okazać się, że w 38 milionowym państwie w centrum Europy nie będzie już takiego miejsca. Może zwyczajnie nie potrzebujemy areny do sportów motorowych?

Obraz
Źródło zdjęć: © Mateusz Pietruszka

/ 6Czarne chmury nad Torem Poznań

Obraz
© Mateusz Pietruszka

Tor Poznań jest obecnie jedynym i ostatnim obiektem w naszym kraju, na jakim mogą odbywać się samochodowe lub motocyklowe wyścigi, zgodnie z przepisami FIA. Ale niebawem może okazać się, że w 38 milionowym państwie w centrum Europy nie będzie już takiego miejsca. Może zwyczajnie nie potrzebujemy areny do sportów motorowych?

Rafał Sonik wygrywa quadem najtrudniejszy rajd świata – „Dakar”, Jakub Giermaziak zostaje wicemistrzem międzynarodowego Porsche Supercup, najbardziej prestiżowej serii monomarkowej wyścigów samochodowych, Robert Kubica wygrywa wyścig F1, a po powrocie do sportu po swoim koszmarnym wypadku, zdobywa tytuł rajdowego mistrza świata klasy WRC2, dziesiątki innych polskich zawodników startują z biało-czerwoną flagą w rajdach i wyścigach na całym świecie. Nazwiska takie jak Zasada, Kulig, Bublewicz, Mucha, Hołowczyc, Kuchar, Kajetanowicz odnotowują się w annałach światowego motosportu. Polscy kierowcy systematycznie zaznaczają swoją obecność na torach i odcinkach specjalnych, osiągając coraz lepsze rezultaty. Masowe imprezy w stylu Verva Street Racing, Gran Turismo Polonia, czy Top Gear Live gromadzą tysiące widzów i kibiców wzdłuż tras. Rajd Polski, zaliczany do cyklu mistrzostw świata, obejrzało na mazurskich trasach kilkaset tysięcy ludzi. To wszystko świadczy o tym, że sporty motorowe są popularne nad Wisłą. I
mamy jeden, niedoinwestowany, zapuszczony tor w podpoznańskim Przeźmierowie, nad którym wiszą czarne chmury.

/ 6Przeniesienie gdzie indziej?

Obraz
© Mateusz Pietruszka

- Zlikwidowanie tego toru byłoby co najmniej nierozważne - mówi Jakub Golec, wielokrotny wyścigowy mistrz Polski, instruktor jazdy i członek Automobilklubu Wielkopolskiego (zarządcy Toru Poznań). - Wiem, że istnieje konflikt pomiędzy administratorami toru a okolicznymi mieszkańcami, dotyczący oczywiście poziomu głośności podczas imprez, ale ten parametr jest systematycznie redukowany. W tej chwili na Torze Poznań obowiązuje limit 95 dB Warto jednak wiedzieć, że na głównej ulicy Przeźmierowa, podczas szczytu komunikacyjnego hałas osiąga 101 dB, bo są robione takie pomiary. Pamiętajmy też, że "za płotem" jest lotnisko Ławica, które jednak osiągnęło porozumienie z okolicznymi mieszkańcami i jego likwidacji już się nie domagają. Zamknięcie toru przyniesie same negatywne skutki. Jestem przekonany, że na nasze drogi wrócą nielegalne wyścigi, z którymi w Poznaniu był duży problem. Ale poprzez tzw. "track days" i inne imprezy amatorskie, te wyścigowe zapędy udało się bezpiecznie skanalizować. Gwarantuję, że po 2-3
godzinach kręcenia kierownicą na torze nikomu nie będzie się chciało ścigać po ulicach - dodaje Golec.

Tor Poznań to sól w oku mieszkańców Przeźmierowa i Ławicy, osiedli otaczających lotnisko i autodrom. Po ich stronie stoi nowy prezydent miasta - Jacek Jaśkowiak, także tam mieszkający. Według niego lotnisko nie jest tak uciążliwe jak sam tor. Ten obiekt to kłopot, w dodatku nie służący mieszkańcom miasta, a jedynie realizowaniu hałaśliwego hobby przez przyjezdnych. Jednak mimo wcześniejszych pogłosek o planach likwidacji, biuro prezydenta miasta nie potwierdza takich zamiarów.

- Nie, nie ma obecnie planów dotyczących zlikwidowania toru Poznań - mówi Paweł Marciniak, rzecznik prezydenta. - Prezydent jednak rozumie problem okolicznych mieszkańców i stara się temu zaradzić w sposób jak najlepszy. Być może rozwiązaniem będzie "przeniesienie" obiektu w teren bardziej odseparowany od miasta. Budowa nowego "Toru Poznań" to jednak pieśń przyszłości i w tej chwili przede wszystkim nie ma środków na zrealizowanie takiego przedsięwzięcia.

/ 6Pomagał szef Formuły 1

Obraz
© Mateusz Pietruszka

Poznański obiekt jest drugim, po autodromie w Kielcach, torem wybudowanym w powojennej Polsce. Koncept powstał we współpracy działaczy Automobilklubu Wielkopolskiego i Fabryki Samochodów Rolniczych "Polmo" w Poznaniu. Oficjalnie budowla miała więc pełnić rolę toru testowego dla pojazdów produkowanych przez FSR, czyli Tarpana. Głównym projektantem był inż. Mieczysław Biliński, a przy detalach doradzał mu m.in. Bernie Ecclestone - obecny szef Formuły 1. Oba tory zostały oddane do użytku w 1977 roku, przy czym motorowa arena Wielkopolski za swoją bazę wzięła nieczynny już pas startowy wojskowego lotniska "Ławica". Jak łatwo zgadnąć, ani lotnisko, ani tor nie powstały w miejscach szczególnie zasiedlonych, co widać na zdjęciach lotniczych tego terenu z lat 70., a nawet 80. ubiegłego wieku. Dynamiczny rozwój Poznania w nowej erze wchłonął jednak okoliczne pola i łąki, i niebawem po sąsiedzku powstały osiedla mieszkaniowe. Jak zaznaczają zwolennicy toru, grunty w otoczeniu obu obiektów nie należały do zbyt wysoko
wycenionych. Powodem była oczywiście uciążliwość i natężenie hałasu.

- Sprawę z tego zdawać sobie musieli wszyscy, którzy zdecydowali się zamieszkać w tej okolicy - mówi poznaniak Zbigniew Szwagierczak, 8-krotny wyścigowy mistrz Polski, właściciel i instruktor szkoły doskonalenia jazdy. - Ale kłopotem jest to, że nasz obecny prezydent nie czuje sportu motorowego. Woli rowery. Ja wiem jedno - zamknięcie tego toru to przeniesienie wyścigów na ulice. Wszędzie na świecie, a zjeździłem sporo tego typu miejsc, tor wyścigowy to lokalny atut. Nie wspomnę o legendarnej Monzie leżącej w centrum miasta, ale tory niemieckie czy u naszych południowych sąsiadów, są ważnymi obiektami użyteczności publicznej. Naszym problemem jest brak infrastruktury, dofinansowania, ale to niestety są zaległości ze strony działaczy automobilklubu. W jakimś momencie sport motorowy zaczął im chyba przeszkadzać. Giełda samochodowa, która powstała tu na torze, została przecież zorganizowana po to, żeby automobilklub mógł gromadzić fundusze na działalność statutową - czyli także motosport. Niestety te proporcje
gdzieś zostały zgubione. Spójrzmy na tor w Kielcach, który przy obecnym podejściu władz ma mizerne szanse na to, żeby wrócić do użytkowania. Działa tam giełda samochodowa, na małej pętli pracują szkoły jazdy, odbywają się imprezy zamknięte, ale wyścigów już tam nie ma. A przecież na tym da się zarobić. Na zawody przyjeżdżają tysiące ludzi. To są zawodnicy, ich serwisy, kibice w końcu. Oni wszyscy potrzebują obsługi, cateringu, pamiątek, gadżetów, części itd. Do tego niech dojdą ośrodki szkoleń korzystające z toru. Ponadto poznaniacy powinni mieć łatwiejszy, tańszy dostęp do tego obiektu. Nie za kilkaset złotych, ale kilkadziesiąt. Znajdujący się tu tor kartingowy jest doskonałym miejscem do nauki, ćwiczenia. Tor Poznań może być atutem regionu a nie obciążeniem. Trzeba tylko chcieć - dodaje Szwagierczak

/ 6Michael Schumacher na Torze Poznań

Obraz
© Mateusz Pietruszka

Na poznańskim torze odbywają się imprezy amatorskie, dni otwarte, tzw. "track days", gromadzące setki miłośników szybkiej jazdy. Duże wydarzenia organizują tam producenci samochodów, olejów, akcesoriów. W trakcie jednego z nich po torze jeździł m.in. siedmiokrotny mistrz świata F1 Michael Schumacher. Obiekt jest wykorzystywany do realizacji materiałów dziennikarskich z branży motoryzacyjnej. Organizowane są oczywiście zawody. W Poznaniu ścigają się uczestnicy Wyścigowych Samochodowych Mistrzostw Polski, Motocyklowych Mistrzostw Polski, zawodów driftowych, a nawet imprez kolarskich. Na początku czerwca zagoszczą po raz pierwszy w historii polskiego sportu motorowego Mistrzostwa świata "Grand Prix of Poland" FIM Supermoto oraz mistrzostwa Europy Supermoto. Patronat nad imprezą objął... prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak. Sam tor jest bardzo ceniony i lubiany przez zawodników. Jego największą bolączką jest brak zaplecza i sportowej infrastruktury.

- To jest najgorszy obiekt na naszym kalendarzu - mówi Tomasz Tonder odpowiadający za komunikację Public Relations w Volkswagen Group Polska, organizatora pucharu wyścigowego Volkswagen Golf Cup. - Ale to jedyny homologowany tor w naszym kraju. Jego likwidacja byłaby bez wątpienia ogromną stratą. Organizując tego typu zawody chcemy i musimy pokazywać się przed krajową publicznością. Teraz jest to bardzo utrudnione, przez co m.in. zdecydowaliśmy o zakończeniu naszego cyklu wyścigów. Brak polskich torów i konieczność organizowania imprez na obiektach zagranicznych, powoduje brak opłacalności zarówno biznesowej jak i marketingowej takich działań. Jeśli zniknie Tor Poznań, to nie podejrzewam, żeby ktokolwiek jeszcze miał w Polsce w planach organizację zawodów motosportowych na wysokim poziomie. A nie zapominajmy także o imprezach amatorskich, które z pewnością wnoszą wiele dobrego.

/ 6Bez szans na rozwój

Obraz
© Mateusz Pietruszka

Tor Poznań w ciągu 38 lat swojej działalności zmagał się z szeregiem przeciwności losu. Od lat 90. trwa sądowa batalia o część terenów obecnie przez niego zajmowanych. Po jednej stronie skarb państwa, po drugiej spadkobiercy. Szale Temidy przechylają się raz w jedną, raz w drugą stronę. Taki stan nie pozwala m.in. praktycznie na żadne poważniejsze inwestycje. Kilka lat temu zmodernizowano jezdnię toru, nieco poprawiono padok, gdzie rozstawiają się serwisy zawodników. Jednak drewniany budynek główny wraz z wieżą to budowla będąca na krawędzi stabilności. Na tle tego typu obiektów u naszych zachodnich czy południowych sąsiadów, infrastruktura przypomina skansen i bez kłopotów dałoby się tu nakręcić film dokumentalny o kulisach motosportu w latach 70. bez specjalnych nakładów finansowych.

- Z racji braku ostatecznych rozstrzygnięć własnościowych, automobilklub podejmuje jedynie działania technologiczne w obiekt, pozwalające na utrzymanie decyzji homologacyjnych i zapewnienie bezpieczeństwa zawodnikom - mówi Robert Werle, prezes Automobilklubu Wielkopolski, zarządcy toru - Naturalnie zdajemy sobie sprawę z naszej uciążliwości dla naszych sąsiadów. Podejrzewam, że w podobnym stopniu jak i oni zdawali sobie sprawę, podejmując decyzję o zamieszkaniu obok toru. Jestem jednak przekonany, że jesteśmy w stanie wypracować kompromis i wspólnie koegzystować z korzyścią dla społeczności lokalnej i globalnej. Tor Poznań jest obecnie jedynym tej klasy obiektem w Polsce i jego zamknięcie byłoby niepowetowaną stratą dla całego sportu motorowego w naszym kraju. Mam nadzieję, że wspólnie z władzami i mieszkańcami osiągniemy efekt satysfakcjonujący dla wszystkich stron, a nasz tor będzie mógł służyć z korzyścią dla wielu pokoleń zawodników i kibiców sportów motorowych.

/ 6Czy Tor Poznań podzieli los kilku innych?

Obraz
© Mateusz Pietruszka

Poznański tor jest rodzynkiem na mapie naszego kraju. Jedynym i jak na razie ostatnim, na jakim mogą się odbywać zawody rangi mistrzowskiej. Ze swoim otwartym, kartingowym torem, ale spełniającymi potrzeby miłośników sportów motorowych pożegnał się już Lublin. Na wybudowanym w 1970 r. daleko poza miastem obiekcie trenowali i ścigali się kartingowcy, motocykliści, drifterzy, a nawet funkcjonariusze policji, którzy doskonalili swoje umiejętności. Hałas jednak zaczął przeszkadzać mieszkańcom nowopowstałych wokół osiedli i tor zamknięto. Nie funkcjonują już podobne do niego tory w Bydgoszczy, Częstochowie, Suwałkach. Na decyzję czeka tor w Gostyniu.

Przy powszechnie słyszanych deklaracjach o poprawie bezpieczeństwa na naszych drogach, na ironię zakrawa fakt likwidacji obiektów, na których można bezpiecznie uczyć się jeździć samochodem lub motocyklem, wziąć udział w zawodach i zapewnić sobie adrenalinę w miejscu innym, niż ulica. A może zwyczajnie nie potrzebujemy się już uczyć, poprawiać, trenować, ścigać, zdobywać laurów i święcić triumfy za kierownicami pojazdów z biało-czerwoną na bocznej szybie?

Borys Czyżewski

Wybrane dla Ciebie
24-letni Polak z życiowym wynikiem. Pokazał niesamowite umiejętności
24-letni Polak z życiowym wynikiem. Pokazał niesamowite umiejętności
Wielkie silniki i topowe wersje. Harley-Davidson sypie nowościami
Wielkie silniki i topowe wersje. Harley-Davidson sypie nowościami
Sukces Polaków w rajdzie Dubai Baja
Sukces Polaków w rajdzie Dubai Baja
Baggery Harleya-Davidsona będą ścigać się przy MotoGP. Zobaczyliśmy, jak będą wyglądały
Baggery Harleya-Davidsona będą ścigać się przy MotoGP. Zobaczyliśmy, jak będą wyglądały
Trzy nowe modele Voge’a trafią do Polski - od 125 cm3 po motocykl sportowy
Trzy nowe modele Voge’a trafią do Polski - od 125 cm3 po motocykl sportowy
Konrad Dąbrowski wygrywa Baja Quatar
Konrad Dąbrowski wygrywa Baja Quatar
Premiera: Indian Sport Scout RT i Sport Scout Sixty - proste nowości
Premiera: Indian Sport Scout RT i Sport Scout Sixty - proste nowości
Premiera: Kawasaki KLE500 - powrót po latach
Premiera: Kawasaki KLE500 - powrót po latach
Premiera: Honda CB1000GT - Hornet turystyczny
Premiera: Honda CB1000GT - Hornet turystyczny
Premiera: Suzuki SV-7GX - turystyka dla każdego
Premiera: Suzuki SV-7GX - turystyka dla każdego
Test: Honda GL1800 Gold Wing - musisz go poznać
Test: Honda GL1800 Gold Wing - musisz go poznać
Inteligentne wsparcie w autoDNA. Chatbot Vincent pomoże sprawdzić auto
Inteligentne wsparcie w autoDNA. Chatbot Vincent pomoże sprawdzić auto