a
a
a
Proceder cofania liczników jest znany od dawna. W naszym Kraju urósł do miana plagi. Okazuje się, że Polak jest tak przyzwyczajony do tego procederu, że nawet auto z polskiego salonu i z prawdziwą historią nie ma szans na znalezienie chętnego.
![]() |
| (fot. PAP) |
Niby nic, ale ankieta pokazuje, że 37% uczestników akceptuje ten fakt a dodatkowe 4% jest przy tym obojętnym. Tylko 59% jednoznacznie określa te praktyki jako przestępstwo. W nieoficjalnych rozmowach z ludźmi handlującymi samochodami używanymi, wyłania się obraz niestety, ale przerażający i bolesny dla naszych rodaków. Ilość korekt licznika jest ogromna. Handlarze próbują zwalić ten stan rzeczy na mentalność Polaków.
![]() |
| (fot. PAP) |
Pan Roman zakupił w salonie nowego Renault Scenic. Przez 3 lata przejechał 170 tys. km . Przez cały czas serwisował i dbał o swoje auto. Starannie wypełniał książkę serwisową i na dodatek prowadził zeszyt z pełną historią, ponieważ był przekonany, że kupujący to doceni. Nadszedł czas zmiany. W ogłoszeniach podał wszystko uczciwie. Nawet to, że drzwi kierowcy były lakierowane po małej stłuczce. Czekał i czekał i nic. Po 2-ch miesiącach spotkał znajomego, który w końcu przekonał go, że 170 tys. km jak na trzy letnie auto to dużo za dużo i polecił mu "naprawić" licznik i wyrzucić cała historię do kosza. Ponieważ auto było w bardzo dobrej kondycji ze wskazaniem licznika 75 tys. km, znalazło nabywcę już po dwóch dniach.
Uczmy się od angoli
No żeczywiście nie cofajom wspaniali anglicy i uczciwi .Kupiłem vectre z 2003 r na dokładke z komisu i tu ubaw po pachy skończył mi się przegląd i pojechałem nowy zrobić. Zapomniałem dodać że auto miało 60 tyś na liczniku a na przeglądzie okazało sie że ma 160 tyś angole nie kręcom licznikow ach broń boże.
wiara w ludzi :)
bez przesady, można znaleźć 10latka z przebiegiem 100 tyś, trzeba mieć cierpliwość. I zdecydowanie doradzam pomoc znajomych jeśli się ich ma za granicą. Jak ktoś mieszka na stałe np. w Niemczech i zna swoich sąsiadów albo wie gdzie się zakręcić i ma chęci to znajdzie ładne, zadbane auto z licznikiem niekręconym za dobrą cenę. Ja tam nie dam się ogłupić tekstom z internetu bo to brednie, że każdy kręci liczniki. A dodam, że np. w Niemczech jeśli kupimy auto od osoby prywatnej i okaże się, że jest kręcony licznik to sprzedający musi się liczyć z bardzo dużymi nieprzyjemnościami! Pod tym względem są na świecie jeszcze kraje gdzie uczciwość jest poparta odpowiednim prawem. Na szczęście! Wesołego Alleluja i nadziei, że i u nas będzie kiedyś będzie porządniejsze społeczeństwo życzę Wam.
skrajna głupota!
haha a kolego wierzysz w bajki, świętego mikołaja i garbate aniołki? pamiętajcie Niemiec nie kupuje auta po to żeby stało w garażu tym bardziej diesla!!! tam się jeździ i to wedle statystyk średnio od 15 do 20 tyś kilometrów na rok to że potrafią dbać o auta i z zewnątrz i w środku po 10 latach wygląda fantastycznie nie oznacza to że wszystkie podzespoły są w równie dobrym stanie jak w momencie zjechania z lini montażowej! są owszem wyjątki ale wyjątek nie jest regułą a regułą jest to że jak Niemiec ma nawet 10 letnie auto w super stanie nie pozbędzie się go za grosze takie auta są w cenie nawet w Niemczech i prędzej je sprzedadzą okazyjnie Turasowi niż polakowi (ot taka wredna natura Niemców że nas nie lubią) a to co do polski zwożą to skorupy 75 tyś a po pierwszej wymianie oleju czar pryska tak samo jak ubywa oleju z miski olejowej w co wy ludzie wierzycie???? w cuda ? w uczciwego dobrodusznego Niemca któremu szkoda zezłomować auto w "bdb. stanie" więc woli je za pół darmo oddać? i kto tu jest frajerem?? ten kto w to wierzy!
w tym roku planuję
zakup samochodu...
używanego, bo na nowy niestety mnie nie stać.
Przeglądałem oferty popularnych, około 10cio letnich modeli i na polskich stronach oferujących tego typu pojazdy nie mogłem znaleźć auta z przebiegiem większym niż 220 000 km!!
Z kolei na zagranicznych stronach z trudem udaje się znaleźć auta z przebiegiem poniżej 300 000!!
To świadczy jednoznacznie o "rasowaniu" przebiegów.
Poza tym - auto z małym przebiegiem jest sporo warte również za granicą... więc super okazje można między bajki włożyć;)
rodzynek
Kupilem prosto od niemca Audi a4 1.9 tdi `98 r.igła!!! przebieg byl 77654km. udokumentowany książką serwisową co wy na to???
BMW E36
Witam,
Mam bmw 1.6 z 92". Kupiłem je 2 lata temu ze stanem licznika 158 tys km. Teraz ma 262 tys. Autko kupiłem za 4 tys pln wie cnie wymagałem od niego cudów...ostatnio byłem zmuszony wyjąć licznik..auto z 92" licznik 99" :)) Lol. Mimo wszystko pełen szacunek dla samochodu bo pomimo dziadkowatego wieku i przebiegu - którego tak naprawdę do końca nie znam śmiga i nie zawodzi mnie. Pozdrawiam
opinia
Nie za bardzo rozumiem jaki jest problem w cofnięciu licznika elektronicznego. Żaden???
yhy
od roku w ktorym wprowadzono liczniki elektroniczne falszerstwa na przekrecaniu zergarow spadly o ponad 70% z czasem samochody uzywane z zegarami linkowymi beda bezuzyteczne...wiec to nie bedzie sie wgl oplacac.
Jeżdżę tylko nowymi z salonu i ten problem mnie nie dotyczy.
Niech martwią się patałachy w używanych golfach, paskach i civikach, ,że mają trupy w garażach ! Nakupią śmiecia po Turkach z Niemiec, bo muszą pokazać się w "limuzynach" a potem płaczą, że ktoś ich przekręcił...
W niemczech jest podobnie
Auta z silnikami diesla są dużo droższe od aut silnikami benzynowymi dlatego opłacalne jest kupno tagiego samachodu dla kierowcy jeżdżcego conajmniej 30 000 km rocznie. Kierowcy z Europy zachodniej, a zwłaszcza z Niemiec, gdzie paliwo jest droższe niz w Polsce są bardzo skrupulatni pod względem wyliczeń kosztów eksploatacji pojazdu. Poza tym każdy specjalista z serwisu stwierdzi, że przebieg 70 000 km w aucie 10-cio, czy 12-to letnim z silnikiem diesla to bajka.
Widziałem ostatnio auto w dieslu 12 letnie z hakiem holowniczym kombi mocno wyeksploatowane ale przebieg miało 90 tys. normalnie myślałem że się posikam.
wzorem GB powinno sie..........
......... wpisywać przebieg. przy każdym przeglądzie technicznym. np. do dowodu rej
i w bmw da się- w każdym
Szanowwny! W bmw też da się. Tyle że jeżeli jest serwisowany w ASO ma do rejestru ektronicznego wprowadzone stany licznika z datami wizyt. Właścicielowi pojazdu i ew. nabywcy ASO te dane podaje- n. podst. dokumentów pojazdu. No i tu już nie da się nic skręcić
Ja kupiłem 15-letniego Paska, podobno
emeryt jeździł, na budziku 45 tys.km, prawie nówka:-)
Ja kupiłem Golfa III z przebiegiem 44000, FULL WYPAS!
GOLF III, M POWER - oznaczony oryginalną sygnaturą na tylnej klapie!
,Cala-Polska-kreci-zegary
polo nie przejmuj się dziećmi na forum bo mają po około trzydzieści lat i ogolone genitalia nadal w przedszkolu za takie wypowiedzi tak jak ty kupuje w salonie i nie tylko cztery kółka bo i suzuki hayabusa 1300
cuda to tylko w polsce.....
pozdrawiam wszystkich którzy kupują sprowadzone auta za niższą cene niż są tam skąd zostały przywiezione :) nie od dziświadomo że na zachodzie auta cenione są nie tylko według rocznika ale przede wszystkim stanu...... to samo auto z tego samego rocznika może mieć np.100tkm przebiegu i kosztować np.10000 euro a identyczne tylko z przebiegiem 300tkm może kosztować już tylko 5000....... więc cieszcie się marzyciele że wasza padlinka z przebiegiem niby 120tkm(jak każdy diesel 3-4 letni na giełdzie) tu jest w przeliczeniu za 8000euro..... handlarz widocznie do Was dopłacił 2000 euro i przywiózł je za friko
większość aut sprowadzanych ma od 300tyś do 500 000 przebiegu
a u nas już" tylko " koło +_ 200 tyś i to jest standard
mini
ja jeżdżę maluchem mam nakręcone 200.000tyś i nic chodzi jak żyleta
Włącz kalkulator
Średnio na zachodzie robi sie dziennie od 40 -150 km ,tyle o kilometrach
