Na wartość konkretnego modelu w oczach nabywców wpływa nie tylko prestiż marki, ale też gwarantowany przed producenta poziom bezpieczeństwa, ekonomika jazdy i niezawodność. Ostatni z tych czynników sprawdzają trzy niemieckie organizacje, między innymi DEKRA. Jej najnowszy raport, dotyczący usterkowości samochodów, powstał na podstawie analizy wykonywanych przez dwa ostatnie lata napraw w związanych z Dekrą warsztatach.
Niemieccy specjaliści przeanalizowali usterki w 15 milionach aut o przebiegu do 150 tys. km. Śmiało można powiedzieć, że próba była reprezentatywna. W rankingu samochody podzielono na segmenty oraz na trzy grupy - w zależności od przebiegu, a nie od wieku. Pierwszą grupę stanowią pojazdy, które pokonały do 50 tys. km, drugą te z przebiegiem od 50 do 100 tys. km. Ostatnią grupą są samochody, które przejechały od 100 do 150 tys. km.
Zapraszamy do zapoznania się z listą zwycięzców w poszczególnych kategoriach.
tb/mw/mw
********* TYLKO MERCEDES-BENZ ********************** Pozdrowienia dla wszystkich fanatyków marki...
Zobaczcie sobie VW z rocznika 2011 jak byłem w salonie już nie ma wcale a fiat całe parkingi stoją i modlą się żeby to zeszło a chętnych nie ma a na szybach powypisywane mają fiat sprawdza się w praktyce śmiechu warte chyba na złomie
A ja mam opla astre 2 z 1999 roku wyprpdukowana w Belgii na rynek niemiecki. Musze powiedziec ze naprawde bardzo udane autko. Pomimo ze ma przejechane od nowosci niby tylko 159 tkm a mam je od 2 lat zlego slowa o nim nie powiem. Posiada prosty silnik 1.6 8 zaworowy. Przebieg uwazam jest autentyczny poniewaz autko w srodku jest zadbane, koncowka rury wydechowej jest bardzo czysta i od wymiany do wymiany oleju naprawde ani grama oleju nie spala. Ponadto musze powiedziec ze tez o nia dbam i ja szanuje i uwazam ze nawet opel o ile sie kupi dobry egzemplarz i sie o niego dba naprawde moze sie odwdzieczyc bezawaryjna jazda. Pozdrawiam.
Mam od 19 lat firmę pomocy drogowej posiadam trzy lawety mercedesy i dwóch zatrudnionych pracowników śmieszy mnie to że nabijacie się z niemieckich aut a tym czasem wyłącznie zworze auta włoskie francuskie do serwisów bądź na mój prywatny parking gdzie stoją zepsute auta i czekają w kolejce na naprawę w obok serwisie żadko zworze niemieckie japońskie auta nawet koreańczyków nie ściągam tyle co włoskich a w tej chwili na swoim parkingu mam 9 fiatów w tym 4 prawie nowe dwie renówki i jednego japończyka toyota 22lata pozdrawiam.
wlasciciele renówek i starych fordów to bieda intelektualna i w kieszeni
niemieckie autahehehe. ponoc 300 tys idzie do sprawdzenia bo cos tam peka. napisane jest wyraznie ze to test niemieckich aut. w porownaniu z japonskimi czy koreanskim to szroty stojace na podnosniku
BMW 530d polecam dobry samochód wygodny i dynamiczny- oczywiście jeśli trafi się model zadbany i z oryginalnym przebiegiem bo z tymi ściągniętymi z Niemiec jest różnie. Auto z 2005 roku może mieć przejechane nawet 400tys.
Niemieckie i się nie psuje - jedno wyklucza drugie. Niemieckie korzystają z opinii z lat 80 - tych. Teraz Niemiec = badziewie. Wszystkie duże koncerny motoryzacyjne wyrobiły sobie markę (opinię) i nie dbają o jakość. To małe firmy produkujące w ilości do 10 tys. szt. egzemplarzy starają się o jakość i wyrobienie sobie opinii o bezawaryjności ich produktów. Małe firmy jak Brytyjska Tesla czy Polska Romet, DZT Tymińscy dbają o jakość swoich aut.
moja jetta 2008 1.6 benz przebieg 50780km samozapłon silnika.szrot niemiecki.macie jakis foty to przeslijcie na irljar@wp.eu
Mój Lanosik nie mieści się w tym rankingu, ma przejechane 250 tyś kilometrów i ma 14 lat, chodzi jak zegareczek .Przez te lata wymieniałem :opony,płyny,klocki hamulcowe, 3 akumulatory,świece,filtry.Dlaczego zaniechano produkcji tych samochodów,kto zniszczył przemysł samochodowy w PL?
Astra IV - Poland, Insignia to tak na prawdę Buick Regal montowany w Niemczech, Mercedes montowany w Niemczech, ale większość elementów przyjeżdża z wytwórni w Polsce.
Ja tam mam BMW 325 I nie narzekam na nie a przeciez to niemiec. Do każdego trzeba cos włożyć wymienić itp i trzeba o samochód dbać a nie jeździć tylko
KOMPLETNIE SIĘ NIE ZGADZAM JEŹDZIŁEM KILKOMA AUTAMI NIEMIECKIEJ PRODUKCJI I ZAWSZE JAK COŚ SIĘ PSUŁO TO MECHANICY ROZKŁADALI RĘCE . TERAZ TEŻ MAM NIEMIECKIE AUTO PEUGEOT 407 I SILNIK DO WYMIANY .
Folkswagen, Faudi i cała reszta VAG to szrot i wiocha.
Ciekawe co po 150 tys. km? Bo to jakoś większość "niemieckich" samochodów na polskich drogach. :-)
Te się w zasadzie nie psują którymi się nie jeździ.