Trwa ładowanie...
d4769hm

Zatrzaśnięte kluczyki: niemożliwe, a jednak prawdziwe

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Zatrzaśnięte kluczyki: niemożliwe, a jednak prawdziwe
(Mateusz Klimek)
d4769hm

Jeśli myślisz, że zatrzaśnięcie kluczyków zdarza się tylko w samochodach starszej generacji, jesteś w błędzie. Nawet nowe auta z dostępem bezkluczykowym potrafią skutecznie uprzykrzyć życie, blokując dostęp do wnętrza.

Sobotnie popołudnie, wybieram się do sklepu. Podchodzę do otwartego auta stojącego przed domem. Auto to najnowsze Audi A4, oczywiście z dostępem bezkluczykowym. Otwieram tylne drzwi i wrzucam kurtkę z kluczykami w kieszeni na tylną kanapę. Zamykam tylne drzwi, ciągnę za klamkę drzwi kierowcy i... samochód miga światłami awaryjnymi, sygnalizując zaryglowanie zamków. Ekran środkowy zgasł, a na wewnętrznej stronie drzwi zaczęła mrugać czerwona lampka sygnalizująca aktywność alarmu. Ciągnę za klamkę jednak bezskutecznie. Samochód jest zamknięty, a kluczyki są w kurtce na tylnej kanapie. Próbuję otworzyć inne drzwi i bagażnik, jednak na próżno. Zaczynam marznąć, a drzwi nadal pozostają zaryglowane. W środku zostały kluczyki, dowód rejestracyjny i klucze do domu.

Zaczynam zachodzić w głowę, jak mogło do tego dojść. System działa w następujący sposób: kiedy kierowca podchodzi do auta z kluczykami w kieszeni, samochód rozpoznaje jego obecność. Wówczas wystarczy pociągnąć za klamkę i drzwi są otwarte. Po wciśnięciu przycisku "Start" i silnik się uruchamia, zaś po opuszczeniu pojazdu wystarczy dotknąć punktu na klamce, aby zaryglować zamki. Kluczyki cały czas pozostają w kieszeni.

d4769hm

System dostępu bezkluczykowego potrafi zatem rozpoznać, kiedy kluczyk znajduje się we wnętrzu auta, a kiedy na zewnątrz. W teorii zatrzaśnięcie kluczyków powinno więc być niemożliwe, jednak z jakiegoś powodu do niego doszło. System musiał błędnie założyć, że kluczyk jest poza samochodem i uznał, że wyszedłem z auta. Kiedy zatem dotknąłem ręką klamki przednich drzwi założył, że chcę je zamknąć.

Ustalenie dokładnej przyczyny zostawiam na później. Najpierw próbuję w jakiś sposób dostać się do samochodu. Logika i internet podpowiadają, że najprościej będzie zdobyć zapasowy kluczyk. Dzwonię zatem do salonu, z którego odebrałem samochód z pytaniem o możliwe rozwiązanie problemu. Recepcjonistka poinformowała mnie uprzejmie, że zapasowy kluczyk znajduje się w Poznaniu, czyli jakieś 300 km od miejsca, w którym się znajdowałem. Jedyne rozwiązanie to telefon do assistance i nadzieja, że fachowiec otworzy drzwi awaryjnie.

Jak się potem okazało, mój przypadek wcale nie był odosobniony. Jak mówi Jacek Pobłocki z firmy Starter24 zajmującej się pomocą drogową, każdego roku kilkaset osób wzywa mechaników ich firmy po pomoc w awaryjnym otwarciu auta. – W 90 proc. przypadków do takich sytuacji dochodzi z winy użytkownika. 5 proc. wezwań dotyczy samochodów z dostępem bezkluczykowym, które - jak już wspomnieliśmy - w teorii nie powinny dopuszczać do takiej sytuacji.

Potwierdził to zresztą przedstawiciel marki Audi w Polsce. Na pytanie o możliwość zatrzaśnięcia kluczyków w nowym Audi A4, odpowiedział zdecydowanie: - To niemożliwe. System jest tak zaprojektowany, że nie powinno się to wydarzyć – mówi Leszek Kempiński, szef działu PR polskiego oddziału Audi, jeszcze zanim został poinformowany o całym zajściu.

d4769hm

Dzwonię do ubezpieczyciela i opisuję sytuację. Konsultant prosi o kilka szczegółów z dowodu rejestracyjnego, który razem z kluczykami znajduje się w środku. Całe szczęście, wystarczył numer VIN widoczny na szybie. - Przyślemy mechanika, który podejmie się próby otwarcia auta, ale nie dajemy gwarancji, że się uda - poinformował mnie głos po drugiej stronie słuchawki.

Godzinę później mechanik był już na miejscu. Muszę podpisać dokument świadczący o tym, że w razie ew. uszkodzenia firma nie ponosi za nie odpowiedzialności. Mechanik może zaczynać pracę.

Najpierw chwyta szybę przednich drzwi przyssawką i odgina je, tworząc kilkumilimetrową szczelinę. Drzwi większości samochodów są na tyle elastyczne, że ich trwałe odkształcenie z użyciem siły rąk jest niemal niemożliwe. Gorzej, gdyby samochód miał drzwi bez ramek – wówczas szyba mogłaby pęknąć.

 (fot. Mateusz Klimek)

W powstałą szparę mechanik wsuwa specjalną poduszkę hydrauliczną i zaczyna pompować. Wypełniona powietrzem poduszka powiększyła szczelinę między drzwiami a słupkiem B do ok. 1 cm. Mechanik wsunął w nią elastyczny drucik i spróbował pociągnąć za klamkę. Pudło: w nowszych autach koncernu VAG stosuje się podwójne ryglowanie. Oznacza to, że drzwi zamknięte od zewnątrz nie dają się otworzyć z wewnątrz. Mechanik wiedział jednak, że aby otworzyć auto, wystarczy wcisnąć… przycisk służący do uruchamiana silnika. Wystarczy, że zaświecą się kontrolki i auto jest otwarte.

d4769hm

Cała operacja zajęła mechanikowi jakieś 10 minut. W tym czasie alarm zawył dwukrotnie. Aby odpalić auto bez kluczyka, fachowiec potrzebowałby jeszcze kolejnych 10 minut. - Z racji posiadanego specjalistycznego sprzętu oraz wiedzy czas potrzebny na awaryjne otwarcie drzwi wynosi maksymalnie 25 minut. Dostęp kluczykowy lub bezkluczykowy jest mało istotny. Najważniejsza jest metoda ryglowania drzwi, obecność lub brak elektrycznych szyb – tłumaczy Jacek Pobłocki. Jeśli kierowca nie ma wykupionego assistance, za usługę awaryjnego otwierania drzwi firma liczy sobie ok. 200 zł.

Przedstawiciel Audi niestety nie znalazł odpowiedzi na pytanie, dlaczego mimo wszystko taki przypadek miał miejsce. Zostałem zapewniony, że technicy z Volkswagen Group Polska przeprowadzili próbę odtworzenia opisanego scenariusza we wszystkich dostępnych obecnie modelach Audi, a w żadnym z nich nie doszło do zatrzaśnięcia kluczyków wewnątrz samochodu. - Dokonaliśmy również sprawdzenia samochodu, w którym zaszła ta sytuacja. Nie wykazuje on żadnego błędu – przekonuje Kempiński. - Opierając się na wszystkich zebranych informacjach oraz dokonanych testach, zatrzaśnięcie kluczyka nie powinno nastąpić. Trudno mi stwierdzić, jaka mogła być przyczyna tej sytuacji - konkluduje Kempiński.

Wnioski? Po pierwsze, nie ufać zanadto nowoczesnej technologii. Po drugie, twój samochód jest znacznie łatwiejszym celem dla złodzieja, niż ci się wydaje. Pomyśl o tym, kiedy następnym razem zostawisz auto na noc w nieoświetlonym miejscu.

Mateusz Klimek

d4769hm

Podziel się opinią

Share

d4769hm

d4769hm