Więcej ryb w Wiśle - wspólna akcja dzieci, Towarzystwa Promocji Ryb i Anwilu
Ponad 10 tys. węgorzy trafiło do Wisły w ramach drugiej edycji konkursu "Pan Karp zarybia Wisłę" Towarzystwa Promocji Ryb i włocławskiego Anwilu z grupy PKN Orlen. Rok wcześniej, dzięki tej samej akcji, do rzeki wpuszczono ponad 13 tys. narybku suma.
Celem konkursu "Pan Karp zarybia Wisłę" jest podniesienie wiedzy wśród najmłodszych w zakresie znaczenia ryb dla ekosystemu rzek i popularyzacja ichtiologii - poinformował Anwil.
W tym roku w akcji wzięło udział 15 przedszkoli i szkół podstawowych z Włocławka oraz 16 placówek pedagogicznych z sześciu województw: mazowieckiego, zachodniopomorskiego, małopolskiego, warmińsko-mazurskiego, dolnośląskiego i łódzkiego. Warunkiem było m.in. wykonanie pracy plastycznej lub napisanie utworu poetyckiego, którego tematem była Wisła oraz gatunki ryb, które ją zamieszkują. W sumie wpłynęło 350 prac i utworów.
Nagrodą główną w konkursie "Pan Karp zarybia Wisłę" był udział w akcji zarybiania tej rzeki, która odbyła się w piątek. "Laureaci konkursu pod okiem ichtiologa, rybaków oraz eksperta z Towarzystwa Promocji Ryb wpuścili do Wisły ponad 10 tys. narybku węgorza" - podał Anwil. Spółka zaznaczyła, że do wszystkich placówek, które wzięły udział w zabawie trafią pomoce naukowe - plansze przedstawiające gatunki ryb żyjących w dolnym biegu Wisły, a sami uczniowie otrzymają drobne upominki.
Jak podkreślił prezes Towarzystwa Promocji Ryb Zbigniew Szczepański, w ostatnich latach populacja węgorza w Polsce znacząco się zmniejszyła, stąd niezbędne stało się zarybianie rzek, w tym poprzez takie akcje, jak "Pan Karp zarybia Wisłę".
"Węgorz to jedna z najbardziej tajemniczych ryb na świecie. Tarło odbywa w bardzo głębokich warstwach Morza Sargassowego, by potem przez kilka lat wędrować wraz z Prądem Zatokowym poprzez Atlantyk ku wybrzeżom Europy. Następnie wpływa do rzek oraz jezior, by tam dojrzeć, a po kolejnych kilku latach rozpocząć wędrówkę w odwrotnym kierunku - w stronę Ameryki. Niestety w ostatnich latach populacja tego cenionego gatunku w Polsce bardzo się zmniejszyła i niezbędne stało się zarybianie" - wyjaśnił Szczepański, cytowany w komunikacie Anwilu.
Dyrektor ds. prewencji i BHP w Anwilu Beata Krupińska zaznaczyła, że ze względu na specyfikę produkcji chemicznej, która wymaga tam korzystania z dużej ilości wody z Wisły, w 2015 r. podjęto w spółce decyzję, by rozszerzyć podejmowane tam działa proekologiczne o związane z ekosystemem rzeki.
"To zaowocowało nawiązaniem współpracy z Towarzystwem Promocji Ryb. Zarybianie jest bowiem niezwykle istotne dla utrzymania czystości rzek. Pozytywnie wpływa na kwestie związane z przejrzystością, zamuleniem czy kwitnieniem wody. Właściwa wielkość populacji drapieżników w zbiorniku wodnym przyczynia się do zachowanie równowagi ekologicznej" - oświadczyła Krupińska.
Anwil we Włocławku to należąca do grupy PKN Orlen spółka, jedna z największych w krajowej branży chemicznej i jedyna z tego segmentu produkująca suspensyjny polichlorek winylu, wykorzystywany m.in. do produkcji profili budowlanych i rur wodociągowych.
Celem Towarzystwa Promocji Ryb z Torunia, które działa od 2005 r., jest m.in. promocja rybactwa i produktów rybnych, a także ochrony środowiska i oświaty związanej z gospodarką rybacką.