Trwa ładowanie...
d2xzpvz

[Test długodystansowy] Skoda Fabia Combi: jakie wyposażenie jest wystarczające?

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
[Test długodystansowy] Skoda Fabia Combi: jakie wyposażenie jest wystarczające?
(Marek Wieliński)
d2xzpvz

Poduszki powietrzne, ABS czy ESP, to elementy, które musi posiadać już każdy nowy samochód. Również klimatyzacja nie jest już czymś wyjątkowym. Jednak producenci oferują bardzo dużo dodatków, które mogą znacznie podnieść cenę auta. Czy to wszystko jest niezbędne? Sprawdzamy na przykładzie testowanej przez nas Skody Fabii Combi.

Samochody udostępniane dziennikarzom przez producentów na ogół posiadają bardzo bogate wyposażenie. Z jednej strony marki chcą pochwalić się wszystkim co mają do zaoferowania i umożliwić testy swoich najnowszych rozwiązań, a z drugiej liczą, że dzięki temu ich produkty wypadną lepiej. Jednak w praktyce niewiele samochodów wyjeżdżających z salonów ma tak długą listę dodatków wartych nierzadko kilkadziesiąt tysięcy złotych. Czy jednak warto kupować je wszystkie? Decyzja zależy przede wszystkim od zasobności portfela, ale też od indywidualnych preferencji. Dla jednego kierowcy tempomat to niezbędny pomocnik w podróży, ale już inna osoba nigdy z niego nie skorzysta.

Przyjrzyjmy się testowanej przez nas Skodzie Fabii Combi. Jest to model, który ma być praktyczny, ale też tani. Egzemplarz ten otrzymał podstawowy silnik 1,0 o mocy 75 KM i pośrednią opcję wyposażeniową Ambition. W odróżnieniu od modelu podstawowego posiada ona między innymi światła przeciwmgielne, komputer pokładowy, centralny zamek i manualną klimatyzację. Odmiana ta wymaga dopłaty 3500 zł, ale wszystkie te dodatki trudno nazwać ekstrawagancją i nierzadko wpływają również na bezpieczeństwo. Dlatego jak najbardziej warto zdecydować się na tę opcję. Trzeba też zauważyć, że w przypadku wielu producentów często najbardziej optymalną wersją wyposażeniową jest ta środkowa, która za stosunkowo niewielką dopłatą oferuje dużo więcej niż podstawa.

d2xzpvz

Tak wyposażona Skoda Fabia Combi kosztuje 47 180 zł. Jednak testowany przez nas egzemplarz jest nieco droższy – trzeba za niego zapłacić 53 630 zł, czyli blisko 6500 zł więcej. Jakie dodatkowe elementy znalazły się na rachunku? Przede wszystkim jest to lakier metallic, który wymaga dopłaty 1800 zł. Warto zauważyć, że taki dodatek nie jest tylko kwestią wyglądu, ale powłoka tego typu jest bardziej wytrzymała. Miejskie kombi Skody zostało też wyposażone w pakiet MIXX za 750 zł, w skład którego wchodzą 15-calowe aluminiowe felgi, czujniki parkowania z tyłu i czujnik światła, dzięki któremu po zmroku automatycznie samochód przełączy światła dzienne na mijania. W standardzie Fabia niestety posiada jedynie zestaw naprawczy, natomiast stalowe koło dojazdowe to wydatek dodatkowych 350 zł. Jeśli nasze felgi mają minimum 16 cali, to w tej samej cenie otrzymamy pełnowymiarową zapasówkę.

Testowany model otrzymał również pakiet AUDIO II za 1350 zł. Za tę cenę dostajemy radio Swing z dotykowym ekranem i możliwością odtwarzania muzyki z pamięci USB lub SD. Idąc z duchem czasu Skoda na szczęście na dobre zrezygnowała już z urządzeń pozwalających tylko na puszczanie płyt i korzystanie z pamięci SD, ale no posiadających gniazda USB. Teraz odtwarzacza CD w ogóle nie dostaniemy, ale nie jest to duża strata. Wspomniany pakiet obejmuje również Bluetooth, dwa dodatkowe głośniki i skórzaną kierownicę z przyciskami umożliwiającymi sterowanie radiem oraz telefonem.

Listę dodatków zamykają relingi dachowe, dywaniki, alarm i pakiet Simply Clever. Co wchodzi w skład tego ostatniego? Za 350 otrzymujemy zestaw siatek i listwę mocującą do bagażnika, nietypowy uchwyt na telefon, który możemy trzymać w miejscu przeznaczonym na kubek, a także pojemnik na odpadki.

d2xzpvz

Jak widać brakuje tu luksusów, ale Skoda z małym silnikiem i dużym bagażnikiem ma być przede wszystkim praktyczna i tania. Lista wyposażenia egzemplarza testowego została zrobiona tak, aby zawierała wszystkie najważniejsze i najbardziej przydatne dodatki, ale przy tym nie podbijała zanadto ceny. Czy czegoś brakuje? Można nieco narzekać na brak elektrycznych szyb z tyłu i automatycznej klimatyzacji, ale to niewielkie uniedogodnienia, które w budżetowym samochodzie w ogóle tracą znaczenie. Z drugiej strony można się zdecydować na tańszy lakier (niebieski nie wymaga dopłaty, a biały i czerwony kosztują 550 zł) i jeszcze zbić cenę samochodu.

sj, moto.wp.pl

d2xzpvz

Podziel się opinią

Share

d2xzpvz

d2xzpvz