Trwa ładowanie...
ddd7yul

Seryjne elektryczne Volvo w 2019 roku

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Seryjne elektryczne Volvo w 2019 roku
(mat. prasowy)
ddd7yul

Samochód wyposażony tylko w elektryczny napęd, który może pokonać bez ładowania pół tysiąca kilometrów? Takie auto zamierza stworzyć Volvo i wprowadzić je do seryjnej produkcji. Nieoficjalnie mówię się, że wcześniej, już w 2017 r. na rynku ma się pojawić kompaktowy SUV z napędem hybrydowym.

Prace nad elektrycznym Volvo zaczęły się już 40 lat temu. Efektem były liczne koncepty i jeden model seryjny. Produkowany i oferowany w specjalnym programie sprzedaży dla firm model C30 Electric.

Za kilka lat każdy model Volvo ma być dostępny w wersji hybrydowej. Aby zrealizować ten plan, stworzono dwie nowe platformy na których powstaną wszystkie nadchodzące modele. Większą, o nazwie SPA i kompaktową CMA. SPA będzie bazą dla modeli serii 60 i 90. Każdy z nich będzie dostępny w wersji plug-in hybrid. Sporych rozmiarów baterie schowano w środkowym tunelu, oszczędzając przestrzeń bagażową i poprawiając rozkład masy pomiędzy osiami. Pierwszy samochód na płycie SPA już jeździ. To nowe XC90. Na początku przyszłego roku dołączy do niego największy sedan S90.

ddd7yul

Z kolei CMA to platforma kompaktowa, dla aut z serii 40 z napędem na przednią oś. Pierwsze, zbudowane w oparciu o nią auto zobaczymy w 2017 roku.

Na bazie modelu V40, z wykorzystaniem nowej platformy, powstanie kompaktowy SUV z napędem hybrydowym. To dopiero początek, bo najbliższe cztery lata przyniosą pełną wymianę gamy modelowej. Pierwszym przedstawicielem całkowicie nowej linii Volvo jest model XC90. Zaprezentowano właśnie jego najnowszą, hybrydową odmianę T8 Twin Engine. Pod maską silniki benzynowy i elektryczny o łącznej mocy 407 KM, pozwalającej przyspieszać do 100 km/h w 5,6 s. Na prądzie przejedziemy ok. 40 km (z prędkością do 120 km/h). Minimalne spalanie producent z Goteborga szacuje na 2,1 l/100 km, ale w codziennym użytkowaniu nie będzie z pewnością tak oszczędnie jak w laboratorium, w którym odnotowano taki wynik.

(fot. mat. prasowy)

Napęd hybrydowy w modelu XC9 T8 może pracować w jednym z trzech trybów: Pure, Hybrid i Power. Zasilany litowo-jonowymi, dostarczonymi przez koncern LG bateriami o masie 120 kg silnik elektryczny napędza tylną oś, spalinowy przednią. W ten sposób uzyskujemy napęd AWD. Napęd trafia do kół za pośrednictwem 8-biegowej skrzyni automatycznej.

ddd7yul

Kompaktowe hybrydowe samochody, bazujące na platformie CMA będą mieć 3- i 4-cylindrowe silniki benzynowe, połączone z elektrycznymi. będą współpracować 7-biegowymi, dwusprzęgłowymi skrzyniami. W przypadku takiej konstrukcji zasięg na silniku elektrycznym to 50 km.

Prawdziwa rewolucja ma nadejść dopiero w roku 2019, wraz z prezentacją samochodu z napędem elektrycznym. Volvo zauważyło, że rynek samochodów elektrycznych to na razie klasa premium, w przypadku której cena nie jest najważniejsze. Najlepszym przykładem jest amerykańska Tesla, która podbiła serca wielu kierowców. Swoich sił w tej walce próbuje też BMW.

(fot. mat. prasowy)

Na razie jeszcze nieznany w pełni elektryczny model Volvo ma zostać wyposażony w zestaw do bardzo szybkiego ładowania i zapewniać możliwość pokonania 500 km bez podłączania się do gniazdka.

ddd7yul

Co ciekawe, inżynierowie Volvo chcą jednak zrezygnować ze stosowania w hybrydach silników Diesla, tak jak miało to miejsce w modelu V50 plug-in. Szwedzi nie będą też wykorzystywać ogniw wodorowych. Ich zdaniem ta technologia jest zbyt droga. Nie widać też rozwoju sieci specjalnych stacji, potrzebnych do tankowania takich samochodów. Najbardziej liczą - w pierwszej kolejności, na benzynowo-elektryczne hybrydy, a docelowo - na samochody elektryczne zasilane z akumulatorów. Trzeba tylko rozwiązać problem samych baterii. Wciąż jeszcze są dość drogie i ciężkie, a do tego magazynują zbyt mało energii. Inżynierowie z Goteborga szacują jednak, że pełen rozkwit napędów elektrycznych nastąpi w 2025 roku.

(źródło: Volvo)

ddd7yul

Podziel się opinią

Share

ddd7yul

ddd7yul