WP
artykuł sponsorowany

Samochód prawdziwie miejski. Nowy Ford Ka+

Poruszanie się samochodem w warunkach miejskich jest specyficzne. Dlatego potrzeba do tego specyficznego auta, czyli takiego, które w tych warunkach będzie się bardzo dobrze odnajdywało. Korki, ograniczone miejsca do parkowania (w dodatku płatne, i do tego wcale nie takie tanie), od czasu do czasu masa krytyczna (coraz popularniejsza również w polskich miastach), a także śrubowane obostrzenia dotyczące emisji szkodliwych spalin – to najważniejsze z wyzwań, które zdają się stać przed miejskimi kierowcami. W związku z tym być może pora rozejrzeć się za samochodem, który (przynajmniej częściowo) daje odpowiedź na powyższe kwestie. Ford zareagował na nie nowym modelem Ford Ka+.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Samochód prawdziwie miejski. Nowy Ford Ka+
(Materiały prasowe)
WP

Jazda w mieście potrafi być wyzwaniem. Jeżeli nie chcemy zdawać się na komunikację miejską (co tu dużo mówić – często zawodną, niepunktualną, z ciągle zmieniającymi się trasami), trzeba uzbroić się w cierpliwość – i najlepiej mieć zawsze w zanadrzu odłożone nieco pieniędzy, aby zapłacić za parking (ewentualnie za mandat). W Polskich warunkach problem parkingowy widać dobrze choćby na przykładzie Warszawy, gdzie w niektórych miejscach zaparkowanie samochodu graniczy z cudem.

– Miejsca parkingowe na warszawskich ulicach już dawno stały się towarem deficytowym. Problemy z pozostawieniem samochodu to samograj dla polityków startujących w tegorocznych wyborach i łatwy temat rozliczeń zaniedbań obecnej ekipy w ratuszu. Co czwarty kierowca w Śródmieściu krąży po ulicach w poszukiwaniu wolnej luki przy krawężniku. Są wątpliwości, czy w ogóle powinien tu wjechać i ile płacić za postój – pisali pod koniec zeszłego roku Jarosław Osowski i Michał Wojtczuk.

Nie inaczej jest zresztą w innych większych miejskich ośrodkach w Polsce. Jakby tego było mało, dochodzą do tego wyzwania związane między innymi z aktywnością społeczną – w zasadzie pozytywne jako takie, choć nie zmienia to faktu, że często uciążliwe dla samych kierowców. Pozostając przy Warszawie, dość wspomnieć o organizowanej swego czasu co miesiąc masie krytycznej, czyli zorganizowanym, dużym przejeździe rowerzystów. W dodatku pamiętajmy o tym, że nie żyjemy w najspokojniejszych czasach (choć oczywiście bywały dużo burzliwsze, bez wątpienia) – na ulicach miast (a już szczególnie w stolicy) często pojawiają się różnego rodzaju demonstracje czy protesty. Czekanie w długich korkach, choć dobrze znane miejskim kierowcom, stało się wręcz ich chlebem powszednim.

WP

Czyste miasta, mniej spalin

Osobnym problemem są obostrzenia, jakie wprowadzane są już w niektórych miastach europejskich, dotyczące ograniczenia poruszania się po centrach samochodów z silnikami spalinowymi, niespełniającymi wyśrubowanych wymogów emisyjnych. Wraz z intensyfikacją debaty publicznej na temat czystości powietrza w Polsce (a szczególnie w niektórych polskich miastach, z Krakowem na czele) pojawiają się coraz odważniejsze pomysły znacznego ograniczenia (na przykład przez wprowadzanie opłat) za swobodne poruszanie się w centrum miasta. W zasadzie z ekologicznego punktu widzenia należałoby to pochwalić, całkiem dobre rozwiązanie – ale dla świetnie skomunikowanej miejskim transportem metropolii, takiej jak na przykład Londyn czy Moskwa, z rozbudowaną siecią metra.

– Londyńczycy zdążyli się już przyzwyczaić do tych ograniczeń, ale warto zauważyć, że miasto to ma też inne, bardzo dobre argumenty dla kierowców, czyli wzorową komunikacją miejską. W centrum praktycznie wszędzie można dojechać metrem i na ogół jest to po prostu szybsze niż przemieszczanie się samochodem. Pokazuje to, że zamiast utrudniać życie, lepiej zadbać o zapewnienie komunikacji miejskiej na wysokim poziomie, która będzie lepszą alternatywą dla komunikacji indywidualnej (Źródło: autokult.pl).

Do najbardziej drakońskich przepisów należą te w niemieckim Stuttgarcie, gdzie od 1 kwietnia br. wprowadzono zakaz poruszania się po całym mieście dla samochodów ze starszymi dieslami. Problem nie zniknie szybko (tak jak nie zniknie szybko zanieczyszczenie miast), więc należy się spodziewać, że wiatr zmian powieje w niedalekiej przyszłości również nad naszym krajem.

WP

Forda Ka+ – samochód na nowe wyzwania

Dlaczego o tym wszystkim wspominamy? Przede wszystkim dlatego, że rozwiązania powyższych problemów muszą szukać również sami kierowcy – oczywiście na tyle, na ile jest to możliwe. Coraz to nowe pomysły podsuwają sami producenci samochodów, którzy wypuszczają modele szczególnie dobrze spisujące się w warunkach miejskich. Nie mówimy w tym miejscu o samochodach elektrycznych (a przynajmniej nie w Polsce, dopóki pewne kwestie, jak na przykład stacje ładowania pojazdów, nie zostaną dokładnie przemyślane i rozwiązane). Również ciężko poradzić coś na blokowane ulice – nie da się wszak przelecieć nad manifestacją. Jednak trzeba spojrzeć na to z innej strony – w zakorkowanym mieście, kiedy co chwilę trzeba się zatrzymywać, można na przykład w wydatny sposób ograniczyć zużycie paliwa. A to już duży plus.

Właśnie dla sprostania wymagającym warunkom miejskim stworzono Forda Ka. Wymiary, ekonomika jazdy, ciekawe rozwiązania technologiczne, pomagające między innymi łatwo zaparkować nawet w trudno dostępnych miejscach sprawiają, że szukając samochodu miejskiego, a jednocześnie stosunkowo niedrogiego Ford Ka+ jest z pewnością jednym z bardziej interesujących rozwiązań dostępnych obecnie na polskim rynku.

Spalanie i ekonomiczność jazdy

WP

Rozpocznijmy od spalania, skoro już tyle napisaliśmy o kwestii emisji spalin w miastach. Nowy Ford Ka posiada trzycylindrowy silnik benzynowy Ti-VCT o pojemności 1.2 l, do wyboru w dwóch wersjach: pierwszej o mocy 70 KM i drugiej – o mocy 85 KM. Dużym plusem jest to, że przy niskim zużyciu paliwa spełnia wygórowane normy emisyjne Euro 6.2. Czyli w przypadku zamknięcia części miasta dla co bardziej "dymiących" samochodów właściciele Forda Ka+ mogliby wzruszyć ramionami z całkowitą obojętnością.

Samochód posiada w dodatku szereg przydatnych funkcji, które ograniczają spalanie. Po pierwsze, umiejscowiony na desce rozdzielczej wskaźnik informuje kierowcę, kiedy jest najodpowiedniejsza pora do zmiany biegów. Po drugie, auto posiada komputer pokładowy, który prezentuje wszystkie potrzebne w trasie informacje, takie jak na przykład zużycie paliwa czy trasę, jaką będziemy jeszcze w stanie przebyć na bieżącym jego poziomie w baku. Dla obliczania przez kierowcę długości planowanej podróży i związanych z nią kosztów – rzecz bezcenna. W końcu po trzecie – mamy technologię, znaną zresztą z innych modeli Forda, która dla samochodu miejskiego powinna być absolutnym "must have". Mowa oczywiście o funkcji Auto-Start-Stop. Na czym ona polega?

– Gdy samochód stoi w miejscu (np. przed sygnalizacją świetlną lub w korku), układ Auto-Start-Stop automatycznie wyłącza silnik. Energia elektryczna dostarczana jest do wszystkich używanych elementów wyposażenia (klimatyzacja, radio, Ford SYNC, elektryczne szyby czy reflektory), ale samochód nie zużywa ani jednej kropli paliwa. Żeby uruchomić ponownie silnik, wystarczy nacisnąć pedał sprzęgła. Oszczędność paliwa wynikająca z działania systemu Auto-Start-Stop jest najbardziej zauważalna w ruchu miejskim – możemy przeczytać na stronie https://www.ford.pl/osobowe/ka-plus.

Mały, a jednak duży

WP

Bez wątpienia jedną z największym zalet Forda Ka+ jako samochodu miejskiego jest to, że jest pojazdem jednocześnie małym i dużym. Jak to możliwe? W porównaniu ze wcześniejszym modelem (który usytuowany był w segmencie A, natomiast Ford Ka+ trafił do segmentu B) jest on nieco większy. Jednak nie na tyle duży, żeby nie sprawdzić się w warunkach miejskich. W dodatku większa przestrzeń w środku to również większa swoboda dla kierowcy, pasażerów, no i większa przestrzeń bagażowa.

– Auto ma też pokaźny bagażnik o pojemności 270 litrów i, co ważne, przydatne i funkcjonalne haczyki na siatki z zakupami. Funkcjonalnych elementów jest zresztą tutaj więcej. To np. podłokietnik fotela kierowcy (co prawda cienki i bez możliwości regulacji) oraz wszechobecne pojemniki na kubki i schowki – pisali testerzy podczas jazdy nowym Fordem.

Bezpieczeństwo przede wszystkim

Bezpieczeństwo, kluczowe w przypadku każdego pojazdu, jest być może szczególnie istotne w warunkach miejskich, gdzie niezwykle łatwo o kolizję. Ford Ka+ wyposażony jest w podstawowe elementy zapewniające bezpieczeństwo zarówno kierowcy, jak i pasażerom: poduszki powietrzne (również te boczne), kurtyny powietrzne zabezpieczające wszystkich podróżujących (zarówno w pierwszym, jak i drugim rzędzie), napinacze przy pasach bezpieczeństwa, a także alarm, kiedy te pasy nie zostaną zapięte. Kiedy ciśnienie w oponach spadnie do alarmującego poziomu, kierowca niezwłocznie zostanie o tym poinformowany. Pomyślano również o innych uczestnikach ruchu drogowego. Na przykład w momencie gwałtownego hamowania pojazd znajdujący się bezpośrednio za nami zostanie błyskawicznie ostrzeżony automatycznymi światłami awaryjnymi z funkcją pulsującego działania świateł stop. Szczególną uwagę przykuwa natomiast elektroniczny system stabilizacji toru jazdy.

WP

– Jednym z najważniejszych i najbardziej skutecznych pomysłów specjalistów, które zostały zrealizowane w najnowszym fordzie jest elektroniczny system stabilizacji toru jazdy (ESC). Zastosowane rozwiązanie nieprzerwanie monitoruje ruch pojazdu i wyczuwa różnego rodzaju nieprawidłowości oraz odchylenia toru jazdy. Trzeba dodać, że zadaniem ESC jest nie tylko kontrola jazdy, ale przede wszystkim jej korygowanie. Właśnie dlatego kiedy system dostrzeże odstępstwa od normy, dokonuje automatycznej korekty pozycji samochodu na drodze – pisała o nowym Fordzie Ka+ prasa.

Komfort podróżowania – nie tylko w mieście

Wiele napisaliśmy już o tym, jak Ford Ka sprawuje się w mieście. Ale wcale nie powiedziane, że samochód ten nie nadaje się na wyjazdy poza miast – w trasie sprawdzi się on wcale nie gorzej, niż w zatłoczonym centrum dużej metropolii.

– W trasie, szczególnie przy wielogodzinnej jeździe, przydatne mogą okazać się również takie udogodnienia jak automatyczne reflektory, które reagują na spadek ilości światła i same włączają się o zapadnięciu zmroku, ale też przy wjeździe do tunelu. Równie inteligentnie działa system wycieraczek uruchamiających się samodzielnie przy pierwszych kroplach deszczu i dostosowujących swoją pracę do intensywności opadów. Istnieje też możliwość samodzielnego regulowania ich działania – czytamy w recencji samochodu.

Nowoczesny technologicznie

Na zakończenie zaznaczmy jeszcze, że Ford Ka+ posiada szereg nowoczesnych rozwiązań technologicznych, które podnoszą komfort jazdy. W tym kontekście można wymienić między innymi podgrzewanie przedniej szyby (w kilka sekund po naciśnięciu odpowiedniego guzika), inteligentne wycieraczki, które uruchamiają się po wykryciu na szybie pierwszych kropel deszczu i dostosowują prędkość pracy do intensywności opadów, inteligentne tankowanie (nie ma mowa, żebyśmy zatankowali inne paliwo, niż to, które powinniśmy), elektrycznie składane boczne lusterka, chroniące prze ewentualnym uszkodzeniem, czy technologię Ford MyKey, dzięki której można zaprogramować odpowiednie parametry jazdy przed oddaniem kluczyków innej osobie. W dodatku mamy również popularny system SYNC, który bardzo ułatwia życie kierowcy.

– Ford SYNC umożliwia sterowanie systemem audio, odbieranie i wykonywanie połączeń telefonicznych za pomocą prostych komend głosowych w języku polskim. Technologia ta pozwala również na odtwarzanie muzyki z pamięci USB, a także bezprzewodowo z telefonu komórkowego poprzez Bluetooth. Z kolei funkcja AppLink, to prosty i bezpieczny sposób na obsługę kompatybilnych aplikacji za pomocą ekranu pokładowego systemu audio – czytamy na stronie Res Motors.

Jak więc widać, do warunków miejskich (ale nie tylko) Ford Ka jest przystosowany jak mało który samochód. Przy niewygórowanej cenie i wymienionych wyżej zaletach może być godną polecenia opcją dla tych wszystkich, którzy chcą poruszać się po miejskich ulicach w sposób efektywny. A biorąc pod uwagę nienaganny wygląd nowego Forda Ka+ – również efektowny.

Polub WP Moto
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP