Trwa ładowanie...
20 marca 2008, 08:32

Rosberg: nie wiemy, czy Lewis jest lepszy

Rosberg: nie wiemy, czy Lewis jest lepszyŹródło: AFP
d34j2ea
d34j2ea

Nico Rosberg po dwóch latach startów w Formule 1 wywalczył swoje pierwsze podium. W Grand Prix Australii Niemiec zajął trzecie miejsce. O Robercie Kubicy i Lewisie Hamiltonie Nico zawsze opowiada z uśmiechem na ustach. Właśnie z nimi toczył zacięte pojedynki już w czasach kartingu. - Hamilton dostał bardzo szybki bolid w dniu debiutu, a Robert i ja nie - twierdzi kierowca Williamsa.

- To jak spełnienie dziecięcych marzeń. Znamy się od dziecka i mówiliśmy sobie kiedyś, że pewnego dnia będziemy w Formule 1, będziemy wygrywać wyścigi i razem staniemy na podium - mówił podczas konferencji po Grand Prix Australii Hamilton. Obok niego siedział Rosberg, a niewiele zabrakło, aby do kolegów z dzieciństwa dołączyłby także Kubica.

W kartingu wasza trójka jeździła na równym, bardzo wysokim poziomie, ale teraz po zaledwie roku startów to Hamilton jest nazywany debiutantem wszech czasów. Nie jest pan zazdrosny?

Nie, nie czuję zazdrości. Czuję tylko, że bardzo chciałbym także mieć do dyspozycji samochód, w którym mógłbym wygrywać wyścigi, tak jak Lewis. Rozumiem jednak, że czasem w Formule 1 trzeba na taką okazję poczekać. Hamilton jest wyjątkiem, bo on dostał taki bolid w dniu debiutu, a my nie. A jeśli chodzi o opinię prasy, to Formuła 1 jest sportem, który bardzo różni się od innych dyscyplin. Tu liczy się nie tylko zawodnik. Wiele zależy od tego, jakim się jeździ autem, ale dziennikarze lubią o tym zapominać i kładą większy nacisk na rolę kierowcy.

To chyba nie jest sprawiedliwe?

Absolutnie rozumiem i akceptuję taki stan rzeczy. Nie przeszkadza mi, że to Hamilton jest nową supergwiazdą. Tak naprawdę jednak nie wiadomo, czy on jest od nas lepszy, czy nie. Nigdy nie byliśmy porównywani, jeżdżąc takim samym bolidem Formuły 1. Robert nigdy nie dostał szansy, aby walczyć z Lewisem jak równy z równym, ponieważ jego samochód nie był tak szybki jak McLaren. Myślę, że prasa nie myli się za bardzo co do możliwości Hamiltona, ale nie wiecie też, jak w jego sytuacji poradziłbym sobie ja czy Robert. Musimy poczekać kilka lat i wtedy się przekonamy.

_ Więcej w Przeglądzie Sportowym _

d34j2ea
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d34j2ea
Więcej tematów

Pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie lub jakiekolwiek inne wykorzystywanie treści dostępnych w niniejszym serwisie - bez względu na ich charakter i sposób wyrażenia (w szczególności lecz nie wyłącznie: słowne, słowno-muzyczne, muzyczne, audiowizualne, audialne, tekstowe, graficzne i zawarte w nich dane i informacje, bazy danych i zawarte w nich dane) oraz formę (np. literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne, programy komputerowe, plastyczne, fotograficzne) wymaga uprzedniej i jednoznacznej zgody Wirtualna Polska Media Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie, będącej właścicielem niniejszego serwisu, bez względu na sposób ich eksploracji i wykorzystaną metodę (manualną lub zautomatyzowaną technikę, w tym z użyciem programów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji). Powyższe zastrzeżenie nie dotyczy wykorzystywania jedynie w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz korzystania w ramach stosunków umownych lub dozwolonego użytku określonego przez właściwe przepisy prawa.Szczegółowa treść dotycząca niniejszego zastrzeżenia znajduje siętutaj