Trwa ładowanie...
23 maja 2007, 16:10

Przed Grand Prix Monaco

Przed Grand Prix MonacoŹródło: AFP
dxaasyw
dxaasyw

Nie sposób wskazać kto ma największe szanse na zwycięstwo w niedzielnym wyścigu o Grand Prix Monaco, piątej eliminacji mistrzostw świata Formuły 1. Na wąskich uliczkach Monte Carlo wiele zależy od kolejności na starcie, a stawka kierowców od wielu lat nie była tak wyrównana.

Pierwsze cztery wyścigi sezonu potwierdziły tylko wcześniejsze prognozy, według których głównymi aktorami tegorocznego cyklu Grand Prix będą kierowcy dwóch teamów: McLaren-Mercedes i Ferrari.

Szczególnie wytypowanie pierwszego z tych zespołów nie było zbyt trudne, bowiem jego skład zasilił Fernando Alonso, który w ostatnich dwóch sezonach zdobywał tytuł mistrza świata. Jednak to nie Hiszpan, który na jesieni opuścił ekipę Renault, wyrasta na głównego bohatera, lecz jego partner Lewis Hamilton.

Debiutujący w Formule 1 Brytyjczyk przed GP Monaco prowadzi w klasyfikacji MŚ z dorobkiem 30 punktów, wyprzedzając o dwa punkty Alonso. Za nimi sklasyfikowani są dwaj kierowcy Ferrari: Brazylijczyk Felipe Massa - 27 pkt i Fin Kimi Raikkonen - 22.

dxaasyw

Raikkonen i Alonso odnieśli w tym sezonie po jednym zwycięstwie, natomiast Massa wygrał dwa ostatnie wyścigi. Jednak najlepiej spisuje się jak dotychczas właśnie Hamilton, który trzykrotnie zajmował drugie miejsce i raz był trzeci.

Chociaż przewaga tych dwóch ekip nad pozostałymi wydaje się wyraźna, to coraz częściej na czołowych miejscach pojawiają się kierowcy BMW-Sauber, zajmujący w klasyfikacji MŚ piątą i szóstą pozycję: Niemiec Nick Heidfeld - 15 pkt i Robert Kubica - 8.

Polak przed dwoma tygodniami podczas Grand Prix Hiszpanii potwierdził, że jeśli tylko jego bolid jest w pełni sprawny, to jest w stanie zbliżyć się do najlepszej czwórki. Na katalońskim torze, po dobrym występie, zajął czwarte miejsce, ale należy pamiętać, że do mety nie dojechał Raikkonen, bowiem w jego Ferrari nastąpiła awaria elektroniki.

To jednak nie zmienia faktu, że BMW-Sauber może w tym sezonie zająć trzecie miejsce wśród konstruktorów, jeśli technikom z niemieckiego teamu uda się na dobre wyeliminować usterki nękające Kubicę i Heidfelda w pierwszych startach, ale także błędy ekipy zmieniającej opony podczas wyścigów.

dxaasyw

Chociaż wymieniona szóstka spisuje się najlepiej, to należy pamiętać, iż Grand Prix Monaco rządzi się nieco innymi prawami, niż pozostałe wyścigi w kalendarzy MŚ. To jest specyfika bardzo trudnego technicznie dla bolidów i wymagającego dla samych kierowców wyznaczonego na wąskich ulicach Monte Carlo toru, pełnego ostrych zakrętów i spadków terenu.

To właśnie sprawia, że szalenie ważne jest wywalczenie jak najlepszych miejsc podczas sesji kwalifikacyjnej, bo w trakcie trwania wyścigu bardzo trudno znaleźć miejsca dogodne do wyprzedzania rywali. Do najbardziej niebezpiecznych sytuacji i prawdziwego zagęszczenia bolidów dochodzi, gdy najlepsi w stawce zaczynają dublować zamykających nią kierowców.

W niedzielę po raz 54. Monte Carlo będzie organizatorem wyścigu zaliczanego do MŚ Formuły 1. W ich liczbie ustępuje tylko włoskiej Monzie (będzie gościć GP Włoch po raz 57.), a po raz pierwszy kierowcy startowali w GP Monaco 21 maja 1950 roku. Zwyciężył wówczas Argentyńczyk Juan Manuel Fangio, który w latach 50. pięciokrotnie zdobywał tytuł mistrza świata.

dxaasyw

Monte Carlo na co dzień jest miejscem, gdzie spotykają się i załatwiają wielkie interesy elity biznesu, ale także jedną z ulubionych scen, przyciągających znane osoby ze świata sportu, kultury i rozrywki. Wiele z nich oficjalnie mieszka w Monako, korzystając z przyjaznego prawa podatkowego, a inni po prostu muszą się tu pojawić, przynajmniej na najważniejszych wydarzeniach odbywających się w tym niewielkim kraju.

W tym roku zdecydowany przechył może nastąpić w stronę aktorów, którzy już niemal od tygodnia bawią w Cannes, gdzie odbywa się szczególnie uroczysty, bo 60. festiwal filmowy. Oprócz czołowych przedstawicieli europejskiego kina, uczestniczą w nim też gwiazdy z Hollywood, które pewnie z chęcią skorzystają z okazji, by odwiedzić malownicze Księstwo Monaco.

Charakterystycznym obrazkiem podczas GP Monaco są luksusowe jachty zacumowane w zatoce, z których zmagania kierowców przez lornetki obserwują bogacze, otoczeni zastępem roznegliżowanych przyjaciółek. Ci, dla których zabraknie miejsc na trybunie VIP, mogą też oglądać wyścig z balkonów najdroższych hoteli usytuowanych wzdłuż najbardziej znanych bulwarów.

Dobrym interesem dla miejscowych mieszkańców jest też wynajmowanie kibicom Formuły 1 pokoi z oknami skierowany na trasę zmagań, a także samych balkonów, podczas trwającego cztery dni - o dzień dłużej niż zwykle - weekendu Grand Prix.

W niedzielę kierowcy będą mieli do pokonania dystans 260,520 km, czyli 78 okrążeń po 3340 m.

Tomasz Dobiecki

dxaasyw
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
dxaasyw
Więcej tematów

Pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie lub jakiekolwiek inne wykorzystywanie treści dostępnych w niniejszym serwisie - bez względu na ich charakter i sposób wyrażenia (w szczególności lecz nie wyłącznie: słowne, słowno-muzyczne, muzyczne, audiowizualne, audialne, tekstowe, graficzne i zawarte w nich dane i informacje, bazy danych i zawarte w nich dane) oraz formę (np. literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne, programy komputerowe, plastyczne, fotograficzne) wymaga uprzedniej i jednoznacznej zgody Wirtualna Polska Media Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie, będącej właścicielem niniejszego serwisu, bez względu na sposób ich eksploracji i wykorzystaną metodę (manualną lub zautomatyzowaną technikę, w tym z użyciem programów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji). Powyższe zastrzeżenie nie dotyczy wykorzystywania jedynie w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz korzystania w ramach stosunków umownych lub dozwolonego użytku określonego przez właściwe przepisy prawa.Szczegółowa treść dotycząca niniejszego zastrzeżenia znajduje siętutaj