Prezydent Ferrari: odnieśliśmy triumf w walce
"Nasze zwycięstwo przyszło w końcówce bardzo trudnego sezonu. Odnieśliśmy triumf w walce, na polu bitwy" - powiedział szef Scuderii w telewizji Rai.
"Nie oczekiwałem tego, ale nadzieja umiera ostatnia. Walczyliśmy do ostatniego wirażu - podkreślił. - Jestem naprawdę zachwycony (...). To zwycięstwo zakończyło bardzo ważny dla nas rok, pierwszy po Schumacherze i obfitujący w zmiany".
Odnosząc się do afery szpiegowskiej, która położyła się cieniem nad sezonem Formuły 1, Luca di Montezemolo uznał to, co się stało, za "rzecz straszną".
"Patrzmy jednak w przyszłość - dodał. - Zdobycie tytułu w klasyfikacji kierowców (Ferrari wygrało klasyfikację konstruktorów po odebraniu wszystkich punktów zespołowi McLaren - PAP) w walce sportowej na torze potwierdziło, że jesteśmy bardzo silni".
"Chcę bardzo podziękować Raikkonenowi - powiedział patron słynnej włoskiej stajni. - Jest bardzo dobry i wykazał wielką odwagę i determinację w pierwszym roku startów dla Ferrari. Mówi mało, ale jeździ ostro. Podziękowania należą się także Massie, który mógłby wygrać przed swoją publicznością, ale nie zrobił tego. Ale także dla Todta (szef ekipy - PAP) i dla wszystkich pozostałych. To wspaniała, profesjonalna ekipa, ludzie, dla których nie ma rzeczy niemożliwych".