Trwa ładowanie...
dp0kobw

Potęga BMW powstała dzięki nazistom

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Potęga BMW powstała dzięki nazistom
dp0kobw

Ostatnio pojawiła się seria doniesień o współpracy wielkich niemieckich koncernów z nazistami w czasie drugiej wojny światowej. Jak na razie niewiele z nich przeprosiło za ten niechlubny epizod w swojej historii. Do Hugo Bossa dołączyli właściciele BMW.

Rodzina Quandt, która jest w posiadaniu kontrolnego pakietu akcji Bayerische Motoren Werke AG (BMW) – od 1959 r. – przyznała się do współpracy z rządem III Rzeszy i wykorzystywania niewolniczej pracy ponad 50 tys. osób. Pracowali oni głównie przy produkcji amunicji, broni palnej, artyleryjskiej oraz baterii do łodzi podwodnych. Gabriel Quandt, którego dziadek, Günther zatrudniał jeńców przyznał również do udziału w oczyszczaniu społeczeństwa z jego "niearyjskiej" części, donosi niemiecki dziennik Die Zeit.

Wypowiedź przedstawiciela rodziny pojawiła się dopiero po publikacji niemieckiego historyka, Joachima Scholtysecka. W swojej pracy udowodnił on jednoznacznie odpowiedzialność Günthera Quandta i jego syna Herberta za wiele nazistowskich zbrodni. Okazało się, że swój ogromny kapitał rodzina zbiła m.in. na przejmowaniu firm, których właścicielami byli przedsiębiorcy żydowskiego pochodzenia.

dp0kobw

Dokumenty pokazały, że ówczesny nestor rodu wstąpił do partii nazistowskiej 1 maja 1933 r. W tym czasie Adolf Hitler zaledwie od miesiąca był kanclerzem Rzeszy. Günther wykorzystywał swoje członkostwo w partii oraz znajomości w Wermachcie by zdobywać lukratywne kontrakty dla swojej firmy. Kontakty miał wszakże znamienite. Jego była żona – rozwiedli się w 1929 r. -, z którą pozostawał w przyjacielskich stosunkach, została życiową partnerką mistrza propagandy, Josefa Goebbelsa.

Rodzinna firma Quandtów rozkwitała w czasie panowania nazistów. W 1937 r. Günther został mianowany przez samego Hitlera na Wehrwirtschaftsführera, czyli osobę odpowiedzialną za całą gospodarkę wojenną. Dzięki temu jego firmy miały nieograniczony dostęp do niewolniczej siły roboczej z nazistowskich obozów koncentracyjnych oraz jenieckich. W czasie prac dla rodziny Quandtów setki z nich poniosło śmierć.

Straszny los czekał pracowników, którzy nie spełniali oczekiwań swoich nazistowskich pracodawców. W Hanowerze, na terenie jednej z fabryk należących do rodziny odnaleziono plac do egzekucji. Badania udowodniły, że zostało tam powieszonych przynajmniej 50 Polaków. Do niewolniczej pracy wykorzystywano również radzieckich jeńców wojennych.

Prace historyków jednoznacznie wskazują, że zarówno Günter, jak i jego syn Herbert doskonale o tym wiedzieli. Wiedzę tą wykorzystywali natomiast do rozdzielania robotników między różne zakłady swojego imperium. Okazało się nawet, że syn nazistowskiego potentata zatrudniał Ukraińskich jeńców na swojej posiadłości poza stolicą Rzeszy.

dp0kobw

Rodzina Quandtów została poniekąd zmuszona do przyznania się do winy, po emisji w 2007 r. w niemieckiej telewizji filmu dokumentalnego „Milczenie rodziny Quandt”, opisującego niegodziwości z czasów wojny. Kilka dni później w prasie pojawiły się nagłówki mówiące o fortunie zbudowanej na wyzysku, śmierci i zbrodniach. Dopiero wtedy rodzina zdecydowała się przeprowadzić własne badania.

Co ciekawe BMW, którego Quandtowie stali się udziałowcami 15 lat po wojnie nie zostało wspomniane w filmie telewizyjnym.

- Byliśmy traktowani bardzo źle, a wodę mogliśmy pić jedynie z toalet – mówi Takis Mylopoulos, były pracownik zakładów w wypowiedzi dla brytyjskiego Daily Mail. – gdyby tego było mało byliśmy bici, a wielu z nas zginęło.

W 1946 r. Günter Quandt został aresztowany i internowany. Wielką niespodzianką okazała się jego rozprawa. Został bowiem osądzony nie jak czynny uczestnik zbrodni wojennych, a jedynie jako "Mitlaufer", czyli osoba, która akceptowała nazistowską ideologię. Dwa lata później wyszedł na wolność.

dp0kobw

W artykule poświęconym całej sprawie w Daily Mail, czytamy wypowiedź jednego z prokuratorów oskarżających w procesach norymberskich, Benjamina Ferencza. Twierdzi, że z takimi dowodami jak dziś, Quandt byłby sądzony, jak dyrektorowie IG Farben – zakładów produkujących gaz używany do mordowania Żydów w obozie koncentracyjnym Auschwitz.

Po wyjściu na wolność Günter Quandt zasiadał w zarządzie wielu niemieckich firm, m.in. w Deutsche Bank. W 1951 r. został członkiem honorowym uniwersytetu we Frankfurcie. Zmarł na wakacjach w Kairze 30 grudnia 1954 r.

BMW, to nie jedyna niemiecka firma, która miała powiązania z nazistami podczas ich panowania w Niemczech. Jedną z takich firm był również Volkswagen, jeden z najpopularniejszych w Europie i na świecie koncernów motoryzacyjnych. W czasie II wojny światowej, do głównych zadań realizowanych przez ówczesny koncern KdF-wagen Stadt, należała produkcja sprzętu dla niemieckiej armii - głównie samochodów oraz amfibii.

Pod koniec XX w. firma przyznała się do wykorzystywania w procesie produkcyjnym pracowników przymusowych. W czasie wojny stanowili oni zdecydowaną większość siły roboczej w fabryce znajdującej się w dzisiejszym Wolfsburgu. Wielu z nich wywodziło się z obozów koncentracyjnych.

Źródło: Daily Mail, Die Zeit

lop/mw/mw

dp0kobw

Podziel się opinią

Share

dp0kobw

dp0kobw