Podwójne zwycięstwo Audi na Silverstone
Audi udanie rozpoczęło tegoroczny sezon Długodystansowych Mistrzostw Świata. Dwa Audi R18 e-tron quattro zdominowały 6-godzinny wyścig na słynnym torze Silverstone.
Główną nagrodą dla zwycięzcy był puchar przyznawany od 1905 r. Obok McNish`a i Toma Kristensena na starcie pojawił się po raz pierwszy ich nowy kolega z zespołu, Francuz Loic Duval. Zwycięstwo nie przyszło jednak łatwo - kierowcy Audi przypieczętowali prowadzenie dopiero w 5 godzinie wyścigu, po 151 okrążeniach. Pomimo wypadnięcia z toru podczas dublowania oraz konieczności dodatkowej zmiany opon, McNishowi udało się utrzymać na czołowej pozycji. Linię mety przekroczył z przewagą 3,4 s nad kolejnym samochodem.
Od samego początku rozgorzała ekscytująca walka z Toyotą. McNish po raz pierwszy objął prowadzenie na 6 okrążeniu. Siostrzany pojazd prowadzony przez Szwajcara Marcela Fasslera, Niemca Andre Lotterera i Francuza Benoit Treulyera szybko dołączył do liderów. Podczas 77 okrążenia Fasslerowi udało się nawet wysunąć na pierwsze miejsce. Niestety, defekt lewej przedniej półosi w 4 godzinie wyścigu sprawił, że hybrydowe auto nie mogło już przenosić mocy na przednią oś. Szwajcar, aktualny mistrz świata, musiał dać za wygraną.
Oba Audi R18 e-tron quattro zostały dostosowane do wyjątkowo wysokiego docisku aerodynamicznego. Mniejsze ograniczniki powietrza, wymagane przez znowelizowane przepisy, przyczyniły się do spadku mocy. Aby zrekompensować niekorzystną sytuację inżynierowie skonstruowali silnik mocno ukierunkowany na osiągi. Dodatkowo, hybrydowe auta z silnikami wysokoprężnymi wyposażono w zbiornik paliwa o pojemności 58 l, o 20 proc. mniejszy niż w benzynowej Toyocie.
Kolejne zawody odbędą się 4 maja na torze Spa-Francorchamps. Audi wystawi tam do rywalizacji 3 samochody.
Źródło: Audi
ll/moto.wp.pl