ycipk-37e5eo

Orlen otwiera się na potrzeby kierowców samochodów elektrycznych. Wkrótce pojawią się pierwsze ładowarki

Polski gigant paliwowy chce umożliwić kierowcom samochodów elektrycznych ładowanie na wybranych stacjach. Program pilotażowy ruszy latem tego roku.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
W Polsce kierowcy mają do dyspozycji 330 ładowarek. W liczącej 5,5 miliona mieszkańców jest ich 9 tys.
W Polsce kierowcy mają do dyspozycji 330 ładowarek. W liczącej 5,5 miliona mieszkańców jest ich 9 tys. (East News)
ycipk-37e5eo

Planując dłuższa podróż po Polsce samochodem elektrycznym, kierowcy muszą wykazać się nie lada zmysłem logistycznym. Biorąc pod uwagę małą liczbę miejsc, w których szybko można go naładować (w całym kraju działa zaledwie 330 ładowarek), trzeba dokładnie zaplanować trasę, by mieć pewność, że po drodze faktycznie będzie gdzie uzupełnić moc baterii.

Tak mała dostępność ładowarek może zniechęcać wielu kierowców do kupna auta elektrycznego. Tymczasem, jak donosi dziennik "Rzeczpospolita", to się może wkrótce zmienić – a to za sprawą największego polskiego koncernu paliwowego. Orlen rozważa budowę wielkiej sieci ładowarek. W ramach programu pilotażowego na wybranych stacjach latem tego roku staną 23 ładowarki o mocy 50 kW i 100 kW. Ich liczba ma się systematycznie zwiększać.

Dodatkowo ładowarki pojawią się przed siedzibami spółki w Płocku i Warszawie.

ycipk-37e5eo

Przywołany przez "Rzeczpospolitą" prof. Konrad Świrski z Politechniki Warszawskiej uważa, że dzięki otwarciu się na potrzeby kierowców samochodów elektrycznych, Orlen może przymierzyć się do zmiany modelu biznesowego i zróżnicowania źródeł przychodów. Wraz z rosnącą popularnością pojazdów elektrycznych siłą rzeczy będzie malało zapotrzebowanie na tradycyjne paliwa.

Zobacz też:
Samochody elektryczne nawet 3,5 razy ekonomiczniejsze niż auta spalinowe

Niestety, obowiązujące w Polsce prawo nie zachęca do budowy e-słupków i to w ogromnej mierze jest odpowiedzialne za niedostateczną liczbę miejsc do ładowania. Obecnie obowiązuje przepis, zgodnie z którym po 12 miesiącach od wejścia w życie przepisów wykonawczych, wyłączone muszą zostać te punkty, które nie są podłączone do sieci dystrybucyjnej. Tymczasem na podłączenie czeka się około 2 lat. Jeśli ten niekorzystny przepis się nie zmieni, wkrótce znikną istniejące obecnie e-słupki w galeriach handlowych czy przy hotelach.

ycipk-37e5eo

We wtorek Senat pracował nad projektem ustawy o elektromobilności, która przewiduje stworzenie sieci 6 tys. punktów ładowania o zwykłej i 400 o dużej mocy.

ycipk-37e5eo
ycipk-37e5eo