Trwa ładowanie...
Rafał Kowal
27-01-2011 10:29

Najstarszy Mercedes w Polsce

Najstarszy Mercedes w PolsceŹródło: zdjęcie producenta
d1to4h4
d1to4h4

Prawie 50 lat z jedną żoną to ogromny sukces, ale 45 lat z jednym samochodem to naprawdę wyczyn. Nawet jeżeli przez te prawie pół wieku odmówił tylko dwa razy posłuszeństwa.

(fot. zdjęcie producenta)
Źródło: (fot. zdjęcie producenta)

Historia zaczęła się jeszcze w 1966 r., gdy młody polski docent chemii, Aleksander Ratajczak, pracował na University of California w Los Angeles. Po dwóch latach pobytu w USA, przed powrotem do ojczyzny, postanowił kupić sobie auto. Udał się więc do pewnego dilera w Holywood w USA i zamówił swoje marzenie - błękitnego Mercedesa. Aby nie wieźć auta statkiem, odebrał je już w Europie, w niemieckiej fabryce, w Sindelfingen.

- Wiedziałem już wtedy, że Mercedes to auto niezawodne - mówi ówczesny docent, a dzisiaj emerytowany profesor chemii na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. - Do tego dochodziła doskonała jakość i niezbyt droga eksploatacja. Jako, że różnica w cenie paliwa była trzykrotna na korzyść Diesla, wybrałem silnik wysokoprężny. Po przyjeździe do Polski auto robiło niesamowite wrażenie. Wzbudzało podziw, ale też narobiło mi też sporo wrogów - wspomina Ratajczak.

(fot. zdjęcie producenta)
Źródło: (fot. zdjęcie producenta)

Wybór młodego wówczas naukowca padł na model Mercedes-Benz 200D z 1966 roku. Auto do dziś jest pomalowane fabrycznym, błękitnym lakierem Ocean Blue. Przez 45 użytkowania ten piękny pojazd przejechał ponad 300 tys. km i nadal jest w dobrym stanie. Mercedes zawiódł swojego właściciela jedynie dwa razy. Pierwszy raz zdarzył się przez niedopatrzenie - letnie paliwo zamarzło zimą w przewodach. Drugi raz, kiedy trzeba było odwiedzić warsztat - urwał się łańcuch rozrządu. Zapewne historia modelu nigdy nie ujrzałaby światła dziennego, gdyby nie redaktor Jerzy Iwaszkiewicz. Na początku 2010 r. namówił szefostwo polskiego oddziału Mercedesa do zainteresowania się modelem 190, który od nowości posiadała pewna stała bywalczyni jednego z kurortów na Półwyspie Helskim. Firma skontaktowała się z właścicielką i w nagrodę za przywiązanie do jednej marki i samochodu, mechanicy dosłownie odnowili auto.

(fot. zdjęcie producenta)
Źródło: (fot. zdjęcie producenta)

Idąc za ciosem, pod koniec ubiegłego roku Mercedes ogłosił konkurs na najstarszy samochód ich marki w Polsce. Wymogi? Auto, od nowości musi być w posiadaniu jednego właściciela przez co najmniej 25 lat. Okazało się, że w Polsce znalazło się aż 40 takich osób. Pośród nich najdłuższym stażem okazał się prof. Aleksander Ratajczak.

d1to4h4

Polski oddział firmy przygotował dla szczęśliwego właściciela kilka niespodzianek. Pierwszą i chyba najważniejszą jest chyba całkowita i bardzo dokładna renowacja 45-letniego Mercedesa. Ale to nie koniec niespodzianek. Jan Madeja, prezes Mercedes-Benz Polska, zaoferował panu profesorowi i jego szanownej małżonce wyprawę do Stuttgartu i zwiedzanie fabryki Mercedesa w Sindelfingen, którą szczęśliwy zwycięzca konkursu widział ostatnio 45 lat wcześniej.

(fot. zdjęcie producenta)
Źródło: (fot. zdjęcie producenta)

Kiedy Ratajczak myślał, że jest już po wszystkim szef polskiego oddziału firmy wyciągnął jeszcze jednego asa z rękawa. Był nim najnowszy model Mercedesa E z kierowcą do dyspozycji profesora chemii przez cały rok. Aby pozostała część uczestników nie czuła się źle, Mercedes zaprosił każdego z nich, wraz z osobą towarzyszącą na wycieczkę do Stuttgartu, na wycieczkę do muzeum Mercedesa.

Teraz wypada czekać na ruch konkurencji. Ciekawe czy w Polsce ktoś ma może starsze niż 45 lat BMW albo Volvo od nowości? Panie Jerzy prosimy o pomoc w odnalezieniu właścicieli.

Bogusław Korzeniowski

lop/lop/lop

d1to4h4
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1to4h4
Więcej tematów