Od dawna w każdej większej polskiej metropolii, gdy większość mieszkańców śpi w domowym zaciszu, słychać ryk silników i pisk opon. „To normalne odgłosy miasta”: mówią Łodzianie, Warszawiacy…. Zaś panowie w niebieskich mundurach usilnie przeszkadzają domorosłym „ścigantom”. Niemal co noc chłopaki w BMW, Nissanach, Hondach i innych, zbierają się w umówionych miejscówkach, by sprawdzić się na trzypasmowej przelotówce, rondach, parkingach i technicznych zakrętach. Wbrew zamysłom rządzących przyczyniają się do tego idące pełną parą w niektórych miastach remonty wielu arterii. To idealnie równy asfalt skłania do mocniejszego dociśnięcia pedału gazu i łamania wszystkich możliwych przepisów.