Trwa ładowanie...
dtdf9l9

Mercedes jak Chińczycy: zrobili podróbkę BMW

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Mercedes jak Chińczycy: zrobili podróbkę BMW
(Materiały prasowe)
dtdf9l9

Moda modą, ale tym razem Mercedes przesadził. Właśnie pojawiły się zdjęcia nowego SUV-a marki, który do złudzenia przypomina BMW X6. Auto, które nazywa się GLE Coupe, zadebiutuje oficjalnie w przyszłym roku, na salonie w Detroit. Nie wiemy jak na nowość Mercedesa zareagują Bawarczycy, ale sugerujemy przynajmniej telefon do prawnika od praw autorskich.

Rzadko zdarza się, żeby podczas przygotowywania artykułu i galerii zdjęć, trzeba było aż tak uważać. Na co? Ano żeby się nie pomylić. Spójrzcie tylko na te samochody! Oczywiście, że różnią się w szczegółach i idziemy o zakład, że Mercedes będzie zaprzeczał, jakoby inspirował się BMW X6, ale wrażenie jest piorunujące.

 Kliknij w zdjęcie, aby zobaczyć galerię (fot. Materiały prasowe)

Sama sylwetka jest niemal identyczna. Pochyłość dachu, jej kąt, zgadza się niemal co do stopnia. Duże koła, masywność sylwetki, nie pozostawiają żadnych wątpliwości. Gdyby zmierzyć oba auta i to na długość, szerokość i wysokość, to okaże się, że różnice będą minimalne (musimy z tym poczekać do stycznia).

 (fot. Materiały prasowe)

Znajdź samochód swoich marzeń w najniższej cenie!

 (fot. Materiały prasowe)

Samo BMW X6, które powstaje od 2008 roku, jest autem karykaturalnym i nieproporcjonalnym (zbyt masywny, na za dużych kołach). To po prostu brzydal, na dodatek niefunkcjonalny. Ale szaleństwo na punkcie tego samochodu od początku było ogromne. Właściwie pod każdą szerokością geograficzną X6 przyjęło się i odniosło sukces. Ostatnio zadebiutowała mniejsza wersja, czyli X4. Jest równie brzydka, ale i ona rozchodzi się jak świeże bułeczki.

dtdf9l9

Dlaczego Mercedes zdecydował się na karkołomny krok, czyli na podrobienie samochodu odwiecznego konkurenta? Odpowiedź jest banalna. Właśnie dlatego, żeby uszczknąć klientów Bawarczykom. Zarzuty o wtórność i cofanie się oraz ten, że firma o takiej historii nie powinna angażować się w tak żenujące przedsięwzięcia jak kopiowanie, zostaną zapewne obalone wpływami, jakie trafią do kasy Mercedesa.

 (fot. Materiały prasowe)

Zresztą, bądźmy szczerzy, BMW też nie jest święta firmą. Bawarczycy mają swoje za uszami. Ostatni hit z Monachium, czyli seria 2 Active Tourer to kopia koreańskiego samochodu: Kii Carens (nie wspominamy o przednim napędzie i tym, że pod maskę trafią silniki trzycylindrowe).

 (fot. Materiały prasowe)

Zarówno Mercedesowi, jak i BMW życzymy powodzenia w zdobywaniu kolejnych segmentów rynku. A że robią to w niesmaczny sposób? Trudno.

Marcin Klimkowski, moto.wp.pl

Znajdź samochód swoich marzeń w najniższej cenie!

dtdf9l9

Podziel się opinią

Share

dtdf9l9

dtdf9l9