Trwa ładowanie...
dnx6hn3

Mandaty z fotoradarów: RPO chce zdjęcia w pierwszym liście

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Mandaty z fotoradarów: RPO chce zdjęcia w pierwszym liście
(PAP/Wojciech Pacewicz)
dnx6hn3

Rzecznik Prawo Obywatelskich chce jak najszybszego wykonania wyroku Trybunału Konstytucyjnego, obligującego Inspekcję Transportu Drogowego do udostępniania właścicielom uwiecznionych przez fotoradary samochodów zdjęć będących dowodem w sprawie. Czy sprawa wreszcie przyspieszy?

W połowie 2011 roku Inspekcja Transportu Drogowego przejęła od policji władanie stacjonarnymi fotoradarami. Zmieniła się filozofia używania tych urządzeń, a także sposób korespondencji z właścicielami sfotografowanych aut. Wcześniej mogli oni liczyć, że w liście zawiadamiającym o odnotowaniu przewinienia, znajdą zdjęcie będące dowodem popełnienia wykroczenia. Dziś owoc pracy fotoradaru można zobaczyć dopiero podczas procesu na sali sądowej albo w jednej z krajowych delegatur ITD.

Kuriozalność tej sytuacji dostrzegł Trybunał Konstytucyjny, który wyrokiem z 3 czerwca 2014 roku stwierdził, że przepisy, na których w swoich działaniach opiera się Inspekcja Transportu Drogowego, są niekonstytucyjne. W praktyce oznaczają bowiem, że obwiniony o popełnienie wykroczenia nie ma szans na zapoznanie się z materiałem dowodowym; takie prawo ma zaś oskarżony o popełnienie przestępstwa. Powoduje to brak równości traktowania przez służby państwowe, a to jest niezgodne z ustawą zasadniczą.

dnx6hn3

Od wyroku TK minęło już niemal półtora roku, a ITD wciąż nie wysyła zdjęć z fotoradarów. Ta sytuacja zaniepokoiła Rzecznika Praw Obywatelskich, który w wystąpieniu do szefa ITD postanowił poruszyć to zagadnienie. Jak czytamy w piśmie RPO, możliwość wglądu w zdjęcie byłaby szczególnym ułatwieniem dla właścicieli firm, których pracownicy poruszają się służbowymi samochodami. W takim przypadku zmiana sposobu postępowania ITD wpłynęłaby, zdaniem PRO, nie tylko na przejrzystość sytuacji, ale też szybkość zakończenia postępowania. Czy możemy liczyć na szybką zmianę sposobu kontaktu ITD ze zmotoryzowanymi?

Rzecznik prasowy Canardu - działającej w ramach ITD instytucji zajmującej się nadzorem nad fotoradarami - był nieuchwytny. Jak jednak w rozmowie z Wirtualną Polską mówił w czerwcu, wysyłanie zdjęć pocztą wraz z raportem z urządzenia rejestrującego wymaga przeprowadzenia prac dostosowawczych, w tym poczynienia niezbędnych ustaleń z zewnętrznym operatorem korespondencji oraz wprowadzenia odpowiednich zmian w systemie teleinformatycznym. - Nowy sposób udostępniania zdjęć nie będzie stanowił jedynej drogi zapoznania się z materiałem zdjęciowym. Z pewnością najwygodniejszym z punktu widzenia obywatela sposobem będzie możliwość obejrzenia zdjęcia z fotoradaru poprzez zalogowanie się na portalu eBOK, za pośrednictwem którego, posiadając profil zaufany ePUAP, już dziś możliwe jest prowadzenie korespondencji z GITD w sposób elektroniczny – stwierdził wówczas Majchrzak.

Być może niektórzy boją się, że wysyłanie zdjęć do właścicieli samochodów spowoduje nagłą lawinę wniosków o umorzenie postępowania ze względu na jakość zdjęcia, uniemożliwiającą zidentyfikowanie kierowcy.

W rzeczywistości jednak przesyłanie zdjęć zlikwidowałoby poważny problem zmotoryzowanych. Na przesłanie korespondencji do właściciela sfotografowanego samochodu ITD ma aż 180 dni. Jeśli z jednego pojazdu korzysta kilka osób, a od zdarzenia minęło kilka miesięcy, wskazanie winnego może być trudne lub po prostu niemożliwe. Nawet jeśli założymy, że prowadził ktoś z członków naszej najbliższej rodziny, a więc zapłacona kara, niezależnie od tego, komu się należy, obciąży wspólny domowy budżet, wciąż istnieje ryzyko, że przyznając się „na ślepo”, wpadniemy w spore tarapaty.

dnx6hn3

Jeśli dla świętego spokoju przyznamy się do winy, a w rzeczywistości przewinienie popełniła osoba przeciwnej płci, możemy zostać oskarżeni o „handel” punktami karnymi. Grozi za to do trzech lat więzienia. Trzeba mieć oczywiście pecha, bo kontrole zamkniętych przez ITD spraw są wyrywkowe, ale takie sytuacje od czasu do czasu się zdarzają. By pozbyć się wątpliwości, najlepiej przed wypełnieniem przesłanego nam kwestionariusza byłoby rzucić okiem na zdjęcie z fotoradaru. Dziś wiąże się to z koniecznością podróży do najbliższej delegatury ITD.

tb/sj/tb, moto.wp.pl

dnx6hn3

Podziel się opinią

Share

dnx6hn3

dnx6hn3