Trwa ładowanie...

LPG w klimatyzacji. Kreatywni Polacy szukają alternatyw

Ceny czynników do klimatyzacji rosną z dnia na dzień. Pomysłowi Polacy jak zwykle znajdują alternatywę w postaci LPG. Nabicie układu kosztuje wówczas mniej niż 5 zł, choć takie rozwiązanie to proszenie się o kłopoty.

Share
LPG w klimatyzacji. Kreatywni Polacy szukają alternatywŹródło: WP.PL, fot: Krzysztof Kowalewski
d4nb7mk

Zwrot "klima do nabicia" w ogłoszeniu auta używanego od razu budzi u kupujących podejrzenia. To dodatkowy koszt w wysokości kilkuset złotych. Zamiast więc odstraszać klientów, klimatyzację napełnia się propanem-butanem. Układ – choć z nieco mniejszą wydajnością – działa. Przynajmniej do czasu.

Szukanie alternatywy wynika z rosnących cen dotychczasowo używanych czynników. Nowszy, ukryty pod kodem 1234yf, jest produkowany przez Honeywell i DuPont, które swobodnie podchodzą do kwestii ceny. Starszy, R134a, jest wycofywany. To z niego korzystają niemal wszystkie auta wyprodukowane po 1990 roku. Ceny więc rosną, a przez Ukrainę płyną do nas butle ze środkami niewiadomego pochodzenia.

Zamiast do baku, gaz trafia do klimatyzacji. Cała operacja to kilkanaście złotych PAP
Zamiast do baku, gaz trafia do klimatyzacji. Cała operacja to kilkanaście złotych Źródło: PAP, fot: Rene Fluger

Polacy jak zwykle są w stanie sobie poradzić z tym problemem i wykorzystują propan-butan z najzwyklejszych butli do kuchenek. Nic dziwnego. Czysty propan wykorzystywany był w stancjonarnych urządzeniach chłodniczych. Przepisy zabraniają jednak napełniania propanem instalacji większych niż 150g. Choć w autach znajdziemy ponad 40-litrowe butle do instalacji LPG, mają one większą wytrzymałość niż przeciętny układ klimatyzacji. Dodatkowo, w przypadku tego ostatniego, wycieki nie są czymś rzadkim.

d4nb7mk

Podczas stłuczki w aucie z LPG w "klimie" można więc spodziewać się eksplozji, a z nawiewów zamiast chłodnego powietrza popłyną płomienie. Instalowany w nowych pojazdach czynnik 1234yf również nie należy do bezpiecznych, bowiem przy jego spalaniu powstaje fluowodór, który w połączeniu z wodą tworzy kwas fluowodorowy. Ten bezboleśnie przenika przez skórę i wpływa na pracę serca. Jego właściwości sprawiają, że jest w stanie nawet rozpuszczać szkło. Propan-butan nie jest jednak lepszą alternatywą, tym bardziej, że łatwiej o jego zapłon. Dodatkowo niszczy układ klimatyzacji.

Przy napełnieniu instalacji klimatyzacji za pomocą LPG niszczeją gumowe uszczelki, które będzie trzeba wymienić. Dodatkowo, propan jest lżejszy niż czynnik wykorzystywany standardowo. Oznacza to, że szybko do wymiany będzie również kompresor. Ceny zregenerowanych elementów zaczynają się od minimum 600 zł. Nowy kosztuje dwa razy tyle. Finansowo wymiana kompresora po "zatankowaniu" LPG wyjdzie nas tak samo jak poprawne napełnienie układu klimatyzacji.

Alternatywą – choć na razie jeszcze oddaloną w czasie – jest klimatyzacja z dwutlenkiem węgla. Nad takimi rozwiązaniami pracuje Mercedes. Niestety, choć czynnik jest tani i ogólnie dostępny, sama instalacja jest cięższa. Pracuje ona bowiem pod 10-krotnie większym ciśnieniem.

d4nb7mk
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d4nb7mk
Więcej tematów