Niestety, do tej beczki miodu sławiącej walory Alfy, musimy dorzucić łyżkę dziegciu. Po pierwsze, ładnie zaprojektowany kokpit ma jeden, ale ogromnie przeszkadzający mankament. Dźwignia zmiany biegów jest umieszczona za blisko konsoli środkowej. W efekcie, podczas włączania „trójki”, lub „piątki”, czyli popychania lewarka do przodu, kierujący zawadza palcami o nastawy klimatyzacji. Po drugie, sportowe przełożenie przekładni kierowniczej jest idealne podczas szybkiej jazdy krętymi drogami, ale podczas parkowania w mieście jest kłopotliwe. Wjazd w parkingową lukę, między stojącymi samochodami nie jest tak prosty, jak innymi samochodami.