Kubica: nie wiem, co z superlicencją
- Sprawy związane z nowym bolidem idą całkiem nieźle. Przyczepność nowego bolidu jest całkiem dobra, opony reagują doskonale. Kłopoty z ogumieniem są znacznie mniejsze niż podczas grudniowych testów. Coraz lepiej poznaję nowy bolid i staram się znaleźć elementy które jeszcze można poprawić - powiedział polski kierowca, który z powodu złej pogody stracił dwa z trzech przysługujących mu dni testowych.
- Bolidy obecny i ubiegłoroczny dzieli bardzo dużo. To duże wyzwanie dla inżynierów, projektantów i samych kierowców. Dzięki oponom mamy trochę więcej przyczepności, gdyby nie one byłoby bardzo ślisko. Ogólnie zmniejszenie siły docisku aerodynamicznego jest bardzo duże, da się to odczuć. Bolid prowadzi się całkowicie inaczej. Nie mogę jednak powiedzieć, że nowy bolid daje więcej radości z jazdy. Bolid Formuły 1 zawsze daje wiele frajdy, chociaż przyznaję że wolałbym nieco więcej docisku aerodynamicznego. Mimo to nadal jest to świetna zabawa, szczególnie dzięki oponom typu slick - powiedział kierowca BMW Sauber.
- Obecny bolid prowadzi się inaczej niż ten, którym jeździliśmy jeszcze w grudniu. Tamte testy pozwoliły nam jednak zdobyć niezbędną wiedzę. Dzięki temu wiedzieliśmy, w którą stronę pójść i mamy nadzieję, że to przyniesie oczekiwane rezultaty. Poświęciliśmy tej konstrukcji wiele pracy - dodał Polak.
Jak Kubica zaptrauje się na zbliżającą sięwielkimi krokami inaugurację nowego sezonu? - Uważam, że jesteśmy w niezłej formie. Jak zawsze jednak aby osiągnąć dobre wyniki musimy wycisnąć z bolidu co tylko się da. Jeśli myślimy o zwycięstwach, musimy być gotowi na pokonanie pozostałych zespołów, to nie będzie łatwe. Uważam, że ciężko pracujemy, jednak na podstawie testów trudno ocenić jak wypadamy na tle konkurencji.
Dużo kontrowersji budzi sprawa wykupienia przez kierowców superlicencji na sezon 2009. Czy Robert Kubica już takową posiada? - Na chwilę obecną nie wiem. Wszystko zostało powiedziane i przedstawione w liście do FIA. Kierowcy są otwarci na dyskusję, mamy nadzieję że uda się osiągnąć porozumienie - odparł polski kierowca.
Kubica dodał, że nie obawia się utraty sympatii przez zarabiających miliony kierowców wśród kibiców z powodu sporów o pieniądze w dobie kryzysu i rosnącego bezrobocia. - Nikt nie pamięta, że w ubiegłym roku również kierowcy nie byli zadowoleni z systemu opłat za superlicencję. Wtedy nikt nie wiedział, że światową gospodarką wstrząśnie kryzys. Ta sprawa nie rozpoczęła się przecież tydzień temu, to wszystko co mam na ten temat do powiedzenia - powiedział Kubica.
_ RAF _