Kierowcy, uważajcie na żołędzie! Chwila nieuwagi może być kosztowna

Leśnicy się cieszą, ale kierowcy muszą uważać. Po wielu latach nastąpił urodzaj żołędzi, o czym trzeba pamiętać zarówno podczas jazdy, jak i przy parkowaniu. Wiadomość o problemie dostaliśmy na #dziejesie.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Dębów przy polskich drogach nie brakuje
Dębów przy polskich drogach nie brakuje (Fot. Wojciech Strozyk/REPORTER)
WP

– Jechałem w ostatni piątek samochodem przez Śląsk, gdy były wichury i nagle usłyszałem duży hałas, jakby ktoś strzelał do mojego samochodu – relacjonuje pan Robert. – Dopiero po kilku takich strzałach zorientowałem się, że to żołędzie leciały z drzew. Przez godzinę jechałem 50 km/h poza zabudowanym żeby nie uszkodzić szyby, a i tak potem znalazłem dwie wgniotki na masce – informuje czytelnik.

Nie on jeden zwrócił uwagę na problem. "Nie parkujcie pod dębami", pisze na Twitterze Krzysztof Trębski p.o. rzecznika prasowego Lasów Państwowych. "Wszyscy z terenu donoszą, że po latach "chudych" jest urodzaj żołędzi", dodaje. Okazuje się, że dęby owocują co kilka lub nawet kilkanaście lat, więc ta wiadomość może kierowców zaskoczyć.

WP

Dlaczego właśnie ich? Powody są dwa. O pierwszym wspomina Trębski. Parkując pod dębem, z którego nastąpi opad żołędzi, może okazać się, że zastaniemy samochód mocno poobijany. Znacznie większym problemem mogą być żołędzie, które "zaatakują" jadący pojazd, czyli tak, jak to miało miejsce w sytuacji pana Roberta.

Bardzo łatwo wtedy o uszkodzenie przedniej szyby, co może skończyć się kosztowną wizytą w serwisie. Nawet mały odprysk na szkle może doprowadzić do powstania "pajączka", który sprawi, że całość będzie do wymiany. Cena takiej usługi zależy od modelu, ale trzeba liczyć się, że do wydania będzie co najmniej 500 zł.

Jeśli też masz doświadczenia ze spadającymi żołędziami, bądź innymi niespodziankami na drodze, to podeślij nam na #dziejesie.

WP
Polub WP Moto
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP