Trwa ładowanie...
15 stycznia 2015, 18:22

Kaczmarski dla WP: żal Małysza jest zrozumiały

Kaczmarski dla WP: żal Małysza jest zrozumiałyŹródło: Marian Chytka
db74flt
db74flt

Tegoroczny Rajd Dakar jest bezlitosny dla uczestników, ich liczba od startu została zdziesiątkowana. Z różnych stron organizatorzy krytykowani są za zbyt wymagające zarówno dla zawodników, jak i maszyn odcinki specjalne oraz niedopatrzenia w kwestii bezpieczeństwa. Martin Kaczmarski, który w tym roku z powodu kontuzji nie mógł polecieć do Ameryki Płd., w rozmowie z Wirtualną Polską dzieli się swoimi spostrzeżeniami z poprzedniej edycji Dakaru, którą ukończył na dziewiątym miejscu w kategorii załóg samochodowych.

Organizatorzy tym razem już na początku rzucili uczestnikom mordercze wyzwanie. Drugi odcinek specjalny był jednym z najtrudniejszych i najdłuższym etapem w tej edycji Dakaru. Wielu zawodników nie zdołało go ukończyć, wśród pechowców była m.in. załoga Orlen Teamu Rafał Marton i Adam Małysz.

Ich Buggy SMG nie wytrzymał trudów rajdu i walki w 50-stopniowym upale. Na 30 km przed metą doszło do eksplozji wypełnionego azotem zbiornika amortyzatora. Ogień momentalnie strawił Buggy. Zdaniem Martina Kaczmarskiego, dla kierowców, którzy w tym roku postanowili zasiąść za kierownicą Buggy, ten wybór okazał się nietrafiony.

- To auto z napędem tylko na tylną oś jest jak siekiera, a samochody z napędem na cztery koła, jak skalpel. Jest szybsze, ale samochody 4x4 pozwalają na dokładniejszą jazdę. Moim zdaniem Buggy jest za duży na Dakar - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Martin Kaczmarski, który w 2014 roku wystartował w Dakarze jako najmłodszy kierowca w historii tego najtrudniejszego rajdu na świecie.

db74flt

Buggy miało być tajną bronią, ale w warunkach bojowych zawiodło. Jednak na drugim etapie problemy mieli nie tylko uczestnicy, ale również organizatorzy. Nieprawdopodobnie ciężki etap sprawił, że masa zawodników miała kłopoty na trasie, a odpowiednie służby nie nadążały z niesieniem pomocy. Małysz i Marton na pomoc musieli czekać aż kilka godzin. Ta nadeszła dopiero po kilku godzinach, a organizatorów po części wyręczyli argentyńscy kibice, którzy zwabieni dymem z palącego się Buggy, przybyli na miejsce i zabrali Polaków do najbliższej asfaltowej drogi.

Ta sytuacja mocno zdenerwowała Małysza. 37-letni skoczek zarzucał organizatorom m.in. przygotowanie tak ciężkiego odcinka na samym początku rajdu, aby po odpadnięciu jak największej ilości zawodników mieli mniej kłopotów w dalszej części zawodów.

Kaczmarski przyznaje, że żal Małysza jest zrozumiały, ale zaznacza, że poprzednią edycję Dakaru zapamiętał z wręcz perfekcyjnej organizacji.- Trudno się dziwić Adamowi, ponieważ spaliło się jego Buggy, które miało być "czarnym koniem" Dakaru. Mój odbiór organizacji ubiegłorocznego Dakaru był zupełnie inny. Jadąc w 2014 roku miałem wręcz wrażenie, że pomoc czeka za każdą wydmą. Podczas wszystkich etapów latały nad nami helikoptery, przygotowanie na biwaku i w punkcie medycznym również było perfekcyjne. Na podstawie własnego doświadczenia, o organizatorach mogę mówić tylko w samych superlatywach. Pamiętam, jak potrafili wstrzymać etap na trzy godziny tylko dlatego, że karetka nie była na swoim miejscu. Pod względem organizacji panowała duża dyscyplina. Jednak teraz nie jestem tam na miejscu i ciężko mi powiedzieć, jak to wygląda w tym roku - dodaje.

Kaczmarski nie mógł wystartować w Dakarze z powodu kontuzji. W październiku, podczas rajdu w Maroku doznał skręcenia odcinka szyjnego kręgosłupa i nie zdążył się wyleczyć. Za kierownicę 24-latek powinien wrócić już niedługo, a do tego czasu trzyma kciuki za Polaków, którzy nadal walczą w Dakarze, a najmocniej za swojego mentora Krzysztofa Hołowczyca. - Krzysztof jedzie bardzo mądrze od początku. Pierwsza trójka kierowców ma nad nim dużą przewagę, ale na Dakarze na każdym kilometrze może się wiele zdarzyć, więc wierzę, że ostatecznie uda mu się stanąć na podium - ma nadzieję wrocławianin.

Maciej Rowiński, WP.PL
Dyskutuj z autorem na Twitterze
Obserwuj @maciej_rowinski

db74flt
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
db74flt
Więcej tematów

Pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie lub jakiekolwiek inne wykorzystywanie treści dostępnych w niniejszym serwisie - bez względu na ich charakter i sposób wyrażenia (w szczególności lecz nie wyłącznie: słowne, słowno-muzyczne, muzyczne, audiowizualne, audialne, tekstowe, graficzne i zawarte w nich dane i informacje, bazy danych i zawarte w nich dane) oraz formę (np. literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne, programy komputerowe, plastyczne, fotograficzne) wymaga uprzedniej i jednoznacznej zgody Wirtualna Polska Media Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie, będącej właścicielem niniejszego serwisu, bez względu na sposób ich eksploracji i wykorzystaną metodę (manualną lub zautomatyzowaną technikę, w tym z użyciem programów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji). Powyższe zastrzeżenie nie dotyczy wykorzystywania jedynie w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz korzystania w ramach stosunków umownych lub dozwolonego użytku określonego przez właściwe przepisy prawa.Szczegółowa treść dotycząca niniejszego zastrzeżenia znajduje siętutaj