Trwa ładowanie...
d40una7

Iskra znów w ogniu krytyki: wilgotność wypacza pomiary

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Iskra znów w ogniu krytyki: wilgotność wypacza pomiary
(PAP/Darek Delmanowicz)
d40una7

Metody pracy polskiej policji drogowej od lat budzą oburzenie kierowców. Nie chodzi tu tylko o to, że mundurowi zajmują się głównie mierzeniem prędkości, zupełnie ignorując inne, nawet bardziej niebezpieczne zachowania kierowców, ale też o to, jak i przy pomocy jakiego sprzętu wykonują swoją pracę. Najczęściej spotykanym ręcznym miernikiem prędkości jest Iskra. Problem w tym, że jego przydatność jesienią i zimą jest raczej nikła. To daje podstawy do odmowy przyjęcia mandatu.

Policja do karania kierowców wykorzystuje buble, a na dodatek używa ich niezgodnie z wymaganiami producenta – do takich wniosków można dojść, przeglądając doniesienia medialne na temat Iskier – najbardziej powszechnych w polskiej drogówce ręcznych mierników prędkości. Urządzenia wyprodukowane przez rosyjską firmę Simicon budzą wiele wątpliwości. Przede wszystkim nie spełniają one rozporządzenia ministra gospodarki i pracy z 2005 roku, stawiającego im warunek niebudzącej wątpliwości identyfikacji pojazdu, którego prędkość została zmierzona. To jednak nie wszystko. Okazuje się, że przydatność Iskier jesienią i zimą jest mocno dyskusyjna. Dlaczego?

Jak czytamy w instrukcji obsługi urządzenia, Iskra zachowuje swoje parametry pracy przy temperaturze od -20 do +50 stopni Celsjusza i wilgotności do 90 proc. Tymczasem drugi z tych parametrów jesienią i zimą, szczególnie nad ranem, bardzo często bywa wyższy. Dane na ten temat publikują niektóre internetowe serwisy przedstawiające prognozę pogody. Oznacza to, że pomiary wykonywane Iskrami przez policjantów o tych porach roku mogą być wypaczone. Coraz większa liczba kierowców zdaje sobie z tego sprawę i odmawia przyjęcia mandatu.

 (fot. PAP/Lech Muszyński)
((fot. PAP/Lech Muszyński))

Co dzieje się w takiej sytuacji? Sprawa trafia przed oblicze sądu. Obydwie strony muszą tam przedstawić swoje dowody. Policja przedłoży dokumenty poświadczające zatwierdzenie typu Iskry dokonane przez Główny Urząd Miar i dorzuci do tego słowo funkcjonariusza, który z całą pewnością stwierdzi, że dokonał pomiaru właściwie, a winny znajduje się na sali sądowej. Jak może bronić się kierowca? Musi on udowodnić, że w momencie dokonania pomiaru wilgotność powietrza przekraczała dozwoloną w instrukcji obsługi wartość. Przydatny może okazać się komunikat meteorologiczny potwierdzający ten fakt. Sprawa nie zawsze będzie jednak wygrana. Nawet jeśli sąd przyjmie argumentację kierowcy, wątpliwości może budzić to, czy wartość względnej wilgotności powietrza w miejscu wybranym przez policję do „łowów” była właśnie taka, jak podawały komunikaty meteorologiczne.

d40una7

Duża wilgotność powietrza to niejedyne warunki, w których Iskry zawodzą. Jak podaje instrukcja, urządzenie to nie powinno być wykorzystywane w pobliżu przekaźników sygnału GSM, radiowych i telewizyjnych, a także podczas intensywnych opadów deszczu i śniegu oraz na łukach drogi sprawiających, że kąt pomiędzy policjantem a torem jazdy samochodu przekraczałby 10 stopni. To jednak nie wszystko. Jest wiele innych sytuacji, w których pomiar Iskrą budzi spore wątpliwości.

 (fot. PAP/Marcin Bielecki)
((fot. PAP/Marcin Bielecki))

Eksperymenty wykonane w Polsce przez dziennikarzy i niezależnych ekspertów pokazały, że Iskra jest niezbyt pewnym urządzeniem w przypadku mierzenia prędkości samochodów poruszających się w gęstym ruchu. Miernik nie pokazywał prędkości tego pojazdu, na który został skierowany, gdyż wiązka fal służących do pomiaru jest bardzo szeroka. Policjant może więc uzyskać wynik samochodu, który jedzie szybciej, ale znajduje się kilkadziesiąt metrów za tym, w który mundurowy celuje.

Co więcej, Iskra wycelowana z większej odległości w stojący samochód z włączonym silnikiem i uruchomioną klimatyzacją pokazywała prędkość kilkudziesięciu kilometrów na godzinę. Reakcję urządzenia wzbudzały drgania związane z pracą tego zwiększającego komfort jazdy układu. Można więc postawić pytanie: jakim cudem takie urządzenia otrzymały zatwierdzenia typu w Głównym Urzędzie Miar. Czyżby urzędnicy GUM nie wykonywali testów w warunkach drogowych? W końcu próby przeprowadzone na odizolowanym samochodzie nie dają pełni obrazu sytuacji.

d40una7

Cieniem na polskiej policji kładzie się również sprawa mierników Iskra, zakupionych wraz z radiowozami Alfa Romeo. W 102, spośród zakupionych przez drogówkę samochodach, znalazły się mierniki Iskra, sprowadzone ze wschodu z pominięciem polskiej dystrybucji. Jakie ma to znaczenie? Zgodnie z oświadczeniem firmy Simicon, tylko mierniki rozprowadzane przez polskiego dystrybutora spełniają przepisy prawa obowiązujące w naszym kraju. Iskry sprowadzone z Ukrainy łatwo odróżnić od tych z polskiej dystrybucji. Te pierwsze posiadają numery seryjne zapisane w postaci ciągu liczb i dużych liter. Numery seryjne tych, które nie budzą wątpliwości natury prawnej, zapisane są w postaci liczby łamanej przez rok.

tb/sj/tb, moto.wp.pl

d40una7

Podziel się opinią

Share
d40una7
d40una7