Trwa ładowanie...
05-03-2013 12:06

Genewa 2013: ruszył największy salon samochodowy w Europie

Genewa 2013: ruszył największy salon samochodowy w EuropieŹródło: Marek Wieliński
d1o7oig
d1o7oig

Wśród 900 prezentowanych (w tym 10 proc. ekologicznych) najnowszych modeli aut można zobaczyć aż 130 premier na tegorocznym Salonie Samochodowym w Genewie. To największa tego typu impreza w Europie i jedna z najważniejszych na świecie. O świcie rozpoczął się pierwszy dzień tej międzynarodowej wystawy, przeznaczony wyłącznie dla dziennikarzy. Za dwa dni w hale Palexpo zostaną otwarte dla wszystkich.

W ciągu 11 dni imprezy, przewinie się przez nie około 700 000 zwiedzających z całego świata. Imprezę relacjonuje 10 000 dziennikarzy. Wśród nich nie mogło zabraknąć przedstawicieli redakcji serwisu moto.wp.pl. Jak co roku spekuluje się, co będzie największym hitem wystawy. Wiele wskazuje na to, że rok 2013 będzie należeć do Chińczyków. Całe mnóstwo interesujących i ważnych premier przygotowały Skoda i Volkswagen, które na Europejskim rynku mają coraz mocniejszą pozycję. Jednym z dowodów może być kolejne zwycięstwo samochodu tej marki w prestiżowym konkursie Car of the Year.

Zacznijmy jednak od tych, po których do niedawna nikt nie spodziewał się spektakularnych sukcesów. Ich produkty wyśmiewano, ze względu na niską jakość i fatalne wyniki testów zderzeniowych, ale świat się zmienia i dziś Chińczycy prezentują całemu światu swoje najnowsze modele, które nie ustępują zachodniej konkurencji. Chodzi o chińską markę Qoros, należącą do koncernu Chery Automobile. To już nie są żarty, a samochód nie został wykonany w azjatyckim stylu. Nic dziwnego, bo w proces projektowania zaangażowany jest twórca stylistyki nowego Mini, Gert Hildebrand. Chińczycy ściągnęli do realizacji tego zadania najlepszych w branży, którzy pracowali do tej pory dla największych motoryzacyjnych koncernów świata. Za sprawy techniczne odpowiada Klaus Schmidt, który pracował dla BMW, a nad jakością czuwa dawny pracownik Opla, Ralf Nicolas.

(fot. Marek Wieliński)
Źródło: (fot. Marek Wieliński)

To niemała sensacja. Dziś w Genewie debiutuje produkcyjna wersja sedana o nazwie Quoros GQ3. Samochód ma rozstaw osi 2,63 m i wykazuje znaczące podobieństwo do modeli z oferty Grupy Volkswagena, trochę też przypomina produkty Kii. Chińczycy chcą w przyszłym roku rozpocząć sprzedaż tego modelu na naszym rynku. Pod maską, silniki benzynowe o mocy 126 i 156 KM, skonstruowane w Austrii.

d1o7oig

To jednak nie koniec, a dopiero początek ofensywy modelowej Qorosa. Na rozpoczęcie produkcji czeka już model GQ3 w wersji kombi. Z wyglądu przypomina wcześniejsze modele Golfa, trochę tu Passata, w detalach można również szukać podobieństw do Skody Octavii, a nawet BMW. Ciekawa mieszanka. Czy spodoba się nabywcom? Ma ogromną szansę, bo nie dość, że z wyglądu, jak i pod względem jakości wykonania nie ustępuje temu, do czego przyzwyczajeni są europejczycy, wciąż będzie mieć typowo chińską cenę. Może być tańszy od konkurencji nawet o kilka tys. euro. To już oferta godna rozważenia.

Czy Chińczycy podbiją tym modelem Europę? Zobaczymy. Pewne jest, że przygotowali sporo ciężkiej amunicji. W zanadrzu mają największy hit. Taniego, ale eleganckiego SUV-a, stworzonego na bazie tego samego modelu. GQ3 Cross Hybrid ma się pojawić na rynku za dwa lata. Pod maską trzycylindrowa jednostka benzynowa sprzężona z silnikiem elektrycznym. Ten samochód może w przyszłości okazać się pogromcą obecnych liderów rynku: Dacii Duster i Nissana Quashquaia.

(fot. Marek Wieliński)
Źródło: (fot. Marek Wieliński)

Będzie ciekawie, ale najwięksi producenci nie dają za wyganą. Potężną ofensywę modelową szykuje m. in. Grupa Volkswagena. Ciekawe jest np. u Skody, która prezentuje zbliżoną do Passata, nową Octavię Combi. Volkswagen nie uniknął zbudowania sobie wewnętrznej konkurencji. Najnowsze wcielenie Octavii to samochód na wskroś nowoczesny, jeszcze większy, niż model poprzedniej generacji. To gwarantowany hit na naszym rynku. Pokochają ją rodziny, a sprzedaż flotowa nie powinna iść inaczej, niż świetnie. Do tej pory w Polsce wersja kombi stanowiła nieco ponad połowę sprzedaży Octavii.

d1o7oig

Dlaczego hit? Bo będzie dawać jeszcze więcej za umiarkowane pieniądze. Skoda przestała już być samochodem tanim, ale w porównaniu z konkurencją wciąż ma do zaoferowania podobną jakość za mniejsze pieniądze. Najnowsze kombi Skody będzie mieć też ogromną przestrzeń. Wymiary nowej Octavii kombi to 4660 mm długości, 1810 mm szerokości. Oznacza to, że jest dłuższa od poprzedniczki o 9 cm i szersza o 4,5 cm. Oczywiście, ma przez to większy bagażnik. Do dyspozycji otrzymujemy 610 l przestrzeni ładunkowej. W poprzednim modelu było o 30 l mniej. Po złożeniu siedzeń pojemność kufra wzrośnie do 1740 litrów. To aż o 120 litrów więcej, niż w poprzednim modelu. Dla porównania, Volkswagen Passat Variat ma o 8 litrów mniejszy bagażnik, a jest samochodem droższym. Ponieważ do nowej Octavii trafiło mnóstwo nowoczesnych rozwiązań z najnowszego Golfa, trudno już mówić o większej przepaści technologicznej między tymi modelami.

(fot. Marek Wieliński)
Źródło: (fot. Marek Wieliński)

Pod maską te same jednostki, które znamy już z wersji liftback. Podstawowy silnik to 1.2 TSI o mocy 85 KM i maksymalnym momencie 160 Nm. Mocniejsza wersja tego samego silnika ma 105 KM i 175 Nm. Kolejny poziom mocy to jednostka 1.4 TSI, 140 KM i 250 Nm. Na razie najmocniejszym silnikiem pozostanie 180-konny 1.8 TSI (250 Nm). Za kilka miesięcy pojawi się wersja RS z 2-litrowym silnikiem o mocy 220 KM. Całości dopełniają dwie jednostki Diesla. 1.6 TDI o mocy 105 KM (250 Nm) oraz 2.0 TDI o mocy 150 KM (320 Nm).

d1o7oig

Samochód powinien pojawić się w naszych salonach wiosną lub latem i będzie droższy od liftbacka o ok. 5 tys. zł, co oznacza, że za podstawowy model trzeba będzie zapłacić około 65 tys. zł. Na Salonie Samochodowym w Genewie prezentowana jest również wersja Octavii Combi 4x4, ze sprzęgłem Haldex V generacji.

(fot. Marek Wieliński)
Źródło: (fot. Marek Wieliński)

Na tym nie koniec nowości w Grupie Volkswagena. Najpopularniejszy model koncernu, Golf, debiutuje w Genewie w kolejnych odmianach. Wkrótce ma się pojawić wersja z napędem elektrycznym. Przed laty, na bazie Golfa II i III zbudowano już wprawdzie odmianę City Stormer, ale nie weszła do seryjnej produkcji. W tym roku mamy poznać takie właśnie auto, ale jeszcze nie na salonie w Genewie. Tu króluje Golf Variant i Golf Variant Bluemotion z bagażnikiem o pojemności 605 litrów. Debiutują również najmocniejsze wersje: GTI o mocy 220 KM oraz GTD o mocy 184 KM i maksymalnym momencie 380 Nm, który - pomimo znacznej mocy - jest w stanie spalać niewiele ponad 4,2 l/100 km. Całości dopełnia Golf TDI Bluemotion oraz Golf TGI, zasilany gazem ziemnym. Jest również Jetta Hybrid, którą mieliśmy okazję jeździć w okolicach Genewy.

d1o7oig

To odpowiedź Volkswagena na wyzwanie, rzucone przez konkurencję. Niemcy też potrafią robić hybrydy. Jetta Hybrid spisuje się podobnie do innych aut dysponujących tego typu napędem. W mieście spala nawet poniżej deklarowanych przez producenta, 4,1 l benzyny na 100 km. Na trasie jest to już 6,6 l / 100 km. Moc czerpie z połączenia 150-konnego silnika benzynowego z jednostką elektryczną. Taki zestaw daje łączną moc 170 KM. Jetta w wersji hybrydowej będzie bogato wyposażonym samochodem. Ceny na naszym rynku jeszcze nie znamy, ale niebawem może się pojawić w naszych salonach.

Największe emocje wzbudziły wybory „Car of the Year”, podczas których jurorzy wybrali najlepszy samochód 2013 roku, oceniając auta pod kątem wyglądu, komfortu, bezpieczeństwa, ekonomii, właściwości jezdnych, osiągów, ekologii oraz stosunku jakości do ceny. Dwa samochody, oceniane przez wielu, jako stuprocentowi jedyni kandydaci do tego zaszczytnego tytułu, odpadli w finale. To rozpoczęło żywą dyskusję na temat wyższości jednych aut nad innymi.

d1o7oig

Choć Volvo V40 wyróżnia się innowacyjną poduszką powietrzną dla pieszego, musiało się zadowolić trzecim miejscem. W poniedziałkowe popołudnie gruchnęła wiadomość, że zwycięzcą plebiscytu na Samochód Roku 2013 został Volkswagen Golf. Najnowsza generacja najpopularniejszego samochodu na Starym Kontynencie. W Europie to prawdziwa ikona segmentu C. Kompaktowe auto z Niemiec w nowej odsłonie zaskoczyło głównie ceną niższą od poprzednika. Dla mało wprawnego oka auto z zewnątrz nie różni się prawie niczym od szóstej generacji. We wnętrzu zaskoczenie. W przedniej części kabiny znajdziemy dobre materiały, a ergonomia jest wzorcowa. Z tyłu jest jednak dość ciasno, a materiały wykończeniowe, choć wyglądają jak te z przodu, okazują się twarde. To oraz dobrze zestrojone podwozie, zaawansowane systemy bezpieczeństwa i długa lista wyposażenia dodatkowego, przekonały jurorów. Volkswagen Golf zdoył 414 punktów, pokonując Toyotę GT86 / Subaru BRZ (202 punkty), a wielkim przegranym jest Volvo V40, które zdobyło 189 punktów.

(fot. Marek Wieliński)
Źródło: (fot. Marek Wieliński)

Największym hitem na stoisku Volkswagena jest jednak samochód przyszłości, który na drogi wyjeżdża już dziś. Niewielki, płaski (1153 mm wysokości), dwuosobowy samochód o nazwie XL1 to absolutny rekordzista w oszczędzaniu paliwa. Pali tylko 0,9 l/100 km! Układ napędowy to hybryda typu plug-in, którą można doładowywać z domowego gniazdka. Dzięki temu dystans do 50 km możemy pokonać na silniku elektrycznym. Z nim połączony jest dwucylindrowy diesel TDI o mocy 48 KM. Dzięki niewielkiej masie (795 kg), XL1 może być taki oszczędny. Dla tego niesamowicie wyglądającego pojazdu potrzebny był wyjątkowy ambasador. W Genewie został nim człowiek, który skoczył z kosmosu, Felix Baumgartner.

d1o7oig

Inżynierowie Volkswagena postanowili pójść o krok dalej, prezentując koncepcyjny model E-Co-Motion, samochód dostawczy z całkowicie elektrycznym napędem. W zależności od zastosowanych baterii, zasięg auta może wynieść od 100 do 200 km.

U Audi nowością jest najmocniejsza, usportowiona wersja RS Q3. To już dziewiąty, mocny model z rodziny RS. Pod maską jednostka 2.5 FSI, do tego obowiązkowo napęd quattro i skrzynia S tronic. Efekt to 5,5 s. w sprincie do do setki. W gronie najmocniejszych jest również nowe Audi RS6 Avant. Także Audi podąża w kierunku napędów elektrycznych. Dowodem jest najnowsze A3 e-tron. Seat natomiast postanowił pochwalić się nowym Leonem w wersji FR.

(fot. Marek Wieliński)
Źródło: (fot. Marek Wieliński)

Włosi też nie dają za wygraną. Publiczność oczarowało najnowsze Lamborghini Veneno. Samochód o magnetycznym wyglądzie dla tych, którzy nie chcą być ani odrobinę anonimowi. W Genewie prezentowana jest spora gama Fiatów 500 w najmocniejszych odmianach. Do krainy najpiękniejszej stylistyki i motoryzacyjnych marzeń przeniesie nas supersportowy model z centralnie zamontowanym silnikiem: Alfa Romeo 4C w wersji produkcyjnej. Zapowiedzią pięknej przyszłości jest koncepcyjny, czterodrzwiowy sedan o nazwie Gloria. Pod maskę mają trafiać najmocniejsze, 8-cylindrowe silniki, znane z Maserati.

Odpowiedzią z Niemiec jest nowe Porsche GT3. Marzącym o luksusie polecamy najnowszego Bentleya Flying Spur. Kierowca nie musi już we wszystkim wyręczać właściciela, który ma do dyspozycji mobilną aplikację. Z jej pomocą może sterować klimatyzacją, audio i wieloma innymi funkcjami.

Bugatti zachwyciło kolejną wariacją na temat Veyrona. Tym razem mogliśmy zobaczyć pojazd o nazwie Grand Sport Venet, wyróżniający się z zewnątrz bardzo oryginalnym malowaniem nadwozia. Ostatnie słowo w dziedzinie stylistyki musieli powiedzieć oczywiście Włosi. Jednym z najbardziej oryginalnych samochodów, jakie można oglądać w Genewie jest model Parcour. Niezwykłe połączenie supersamochodu, coupe i SUVa. Czy tak będzie wyglądać samochód GT przyszłości? Biorąc pod uwagę wciąż przybierającą na sile modę na SUV-y - jest to możliwe. Więcej na temat premier z Genewy już wkrótce w kolejnych raportach w naszym serwisie specjalnym.

Z Salonu Samochodowego w Genewie, Marek Wieliński, moto.wp.pl

d1o7oig
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1o7oig
Więcej tematów