Dakar: Sonik wygrał 1. etap na quadach
Bardzo dobrze spisali się polscy uczestnicy 32. Rajdu Dakar na pierwszym etapie, którego trasa prowadziła z Buenos Aires do Cordoby. Jadący quadem Rafał Sonik był pierwszy i został liderem, a na siódmych pozycjach uplasowali się motocyklista Jakub Przygoński oraz Krzysztof Hołowczyc wśród kierowców samochodów.
Rajd Dakar po raz drugi odbywa się w Ameryce Południowej. Pierwszy etap, ze stolicy Argentyny do Cordoby liczył 652 km. Odcinek specjalny dla motocyklistów i kierowców quadów ze względu na wodę po ulewnych deszczach w wyschniętych do tej pory korytach rzek został skrócony i liczył niespełna 200 km.
Znakomicie rywalizację rozpoczął Sonik (ATV Polska). Przed rokiem w debiucie zajął w klasyfikacji końcowej trzecią pozycję, a w sobotę nie miał sobie na trasie równych. Drugi na mecie Argentyńczyk Marcos Patronelli (Yamaha Racing) stracił do niego 1.55, a trzeci był ubiegłoroczny triumfator, Czech Josef Machacek (KM Racing Team) - 2.34.
Po raz drugi w Dakarze występuje także Jakub Przygoński (Orlen Team). W sobotę był najlepszym z czterech startujących polskich motocyklistów. Zajął siódme miejsce, a do lidera Francuza Davida Casteu stracił 3.10.
Walka o pierwszą lokatę trwała do samego końca, a Casteu tylko dzięki znakomitemu finiszowi zdołał o trzy sekundy wyprzedzić swojego rodaka Cyrila Despresa (Team Red Bull). Trzeci był zwycięzca z zeszłego roku, Hiszpan Marc Coma - 12 s straty.
- Odcinek szutrowy, dużo prostych, jechałem szybko, ale przez zwężkę nie rozpędzałem się tak, jakbym chciał. Goniłem Gonzalesa, uciekałem przed Fretigne, byłem więc w szybkiej grupie. Starałem się nie tracić czasu, ale miałem problem z goglami, bo dobrałem na deszcz, a świeciło słońce i mi parowały. Musiałem trochę zwolnić w środku odcinka, bo nic nie widziałem - przyznał na mecie Przygoński.
Kapitan Orlen Teamu Jacek Czachor uplasował się na 23. pozycji - strata 10.51, jego kolega z drużyny Marek Dąbrowski na 30. - 12.44, a reprezentujący Radio Zet Dakar Team Krzysztof Jarmuż był 49. - 19.01.
Dobrze wypadł Krzysztof Hołowczyc, jadący z Jeanem Markiem Fortinem Nissanem Navarą. Polsko-belgijska załoga Orlen Teamu zajęła wysokie, siódme miejsce wśród kierowców samochodów. Do najszybszych Hiszpana Nani Romy i Francuza Michela Perrina (BMW)
straciła 6.07.
- To był bardzo trudny, techniczny etap. W pewnym momencie poczułem, że zaczyna mi brakować siły, ale dostałem od Jean-Marca nasze specjalne jedzenie i siły wróciły. Nie zakładaliśmy ryzyka, jechaliśmy spokojnie, czysto i szybko. Cieszę się, że jesteśmy w czołowej grupie. Pokonanie dwóch Volkswagenów i paru BMW oraz Mitsubishi nie jest złe - powiedział Hołowczyc.
Aleksander Sachanbiński z Arkadiuszem Rabiegą (Toyota Land Cruiser)
zajmują 77. lokatę ze stratą 58.05, a cztery pozycje niżej zostali sklasyfikowani Robert Szustkowski i Jarosław Kazberuk (Mitsubishi Pajero) - 1:02.20.
W rywalizacji samochodów ciężarowych uczestniczy załoga Grzegorz Baran, Rafał Marton i Paweł Zborowski (MAN TGA). Żadna z ekip nie ukończyła jeszcze pierwszego etapu.
Niedzielny, drugi etap z Cordoby do La Rioja, ma łączną długość 687 kilometrów, w tym odcinek specjalny długości 355 km.
Na starcie 32. edycji Rajdu Dakar stanęło 362 pojazdów, czyli o 177 mniej niż w poprzedniej edycji.
samochody
motocykle
1. Davida Casteu (Francja, Sherco) 1:50.42
2. Cyril Despres (Francja, KTM) strata 0.03
3. Marc Coma (Hiszpania, KTM) 0.12
...
4. Jakub Przygoński (Polska, KTM) 3.10
5. Jacek Czachor (Polska, KTM) 10.51
6. Marek Dąbrowski (Polska, KTM) 12.44
7. Rafał Jarmuż (Polska, Honda) 19.01
quady
1. Rafał Sonik (Polska, Yamaha) 2:08.49
2. Marcos Patronelli (Argentyna, Yamaha) strata 1.55
3. Josef Machacek (Czechy, Yamaha) 2.34