Prześledźmy to na przykładzie. Załóżmy, że podczas pokonywania prawego łuku tył naszego samochodu zarzuciło tak mocno, że prawe tylne koło złapało pobocze. Koło to zaczyna się zdecydowanie szybciej kręcić niż pozostałe. Nie ma bowiem siły tarcia między oponą a asfaltem. System przekazuje informację do komputera, który wyhamowuje prawe przednie koło. Szybciej od niego zaczyna się z kolei kręcić lewe przednie koło. Zatem samochód zacznie skręcać w prawo, czyli powracać na swój pierwotny tor jazdy. Gdy wszystkie koła złapią przyczepność, znów system nadaje każdemu z nich właściwą prędkość obrotową. Działanie systemu sygnalizowane jest kierowcy poprzez zapalenie się kontrolki z napisem ESP.