Cizeta Moroder V16T - niechciana przez Lamborghini

Obraz
Źródło zdjęć: © zdjęcie producenta

Tak miało wyglądać Lamborghini Diablo. Miało, ale nie wygląda. Jedno z najciekawszych aut supersportowych - historia jego powstania, wyjątkowy szesnastocylindrowy silnik oraz trzech panów, którzy stworzyli go wbrew Lamborghini! Tak w skrócie, jednym zdaniem można opisać ten samochód, który jest - przewrotnie - równie nieznany, jak bardzo znane jest Lamborghini Diablo. Dlaczego?

Obraz
© (fot. zdjęcie producenta)

Wszystko zaczęło się za sprawą trzech postaci - Claudio Zampoliego, Giorgio Morodera oraz Marcello Gandiniego. W 1991 roku rozpoczęła się produkcja jednego z najdziwniejszych sportowych samochodów świata.

Jeszcze na długo przed tym, jak Bugatti Veyron otrzymało w komorze silnik W16, Cizeta Moroder V16T posiadała już pokaźne stadko szesnastu cylindrów, ustawionych w układzie V. Do tej pory w powojennej historii dwanaście cylindrów było aż nadto. Nikt nie wychylał się ponad V12-ki. Ale, cofnijmy się jeszcze trochę, bo nie tylko jednostka napędowa jest w tym przypadku najważniejsza.

Obraz
© (fot. zdjęcie producenta)

Lamborghini w swojej ekipie miało Marcello Gandiniego, jednego z najbardziej rewolucyjnych projektantów aut. To właśnie w głowie tego niepozornego człowieka zrodziła się wizja, chyba najbardziej futurystycznego, szalonego i kontrowersyjnego auta, jakim było Lamborghini Countach. Posiadało kształty, o jakich inni projektanci mogli tylko pomarzyć, że zostaną zaakceptowane przez producenta.

Takie linie powalały, ale głównie jako koncept-cary, a później zostawały brutalnie traktowane przez księgowych i szefostwo. W przypadku Countach było inaczej. Auto powstało - i to w prawie niezmienionej formie. Szokowało, powalało i obezwładniało swoim wyglądem. Po wielu latach model ten się zestarzał, a jego miejsce miał zająć następca. Teraz już wiemy, że było to kultowe Diablo. Jednak droga do powstania była bardzo kręta i wyboista.

Gandini jako projektant Lambo przedstawił projekt, który obecnie widzicie na zdjęciach, czyli Cizety Moroder. Projekt jednak nie spodobał się możnowładcom, to jest Chryslerowi, do którego w tamtych latach należało Lamborghini. Marcello dostał polecenie, aby stworzyć inną wizję następcy Countach'a, mniej agresywną w kształtach. Co ciekawe, projekt nie został przyjęty, ze względu na zbyt futurystyczny wygląd! A Countach to co?! Przecież wyglądał jak kosmiczny myśliwiec z sąsiedniego układu słonecznego!

Obraz
© (fot. zdjęcie producenta)

Gandini znów zameldował się przy desce kreślarskiej i po miesiącach pracy powstało Diablo jakie znamy w tej chwili. Czy pierwowzór (czyli wygląd Cizety) byłby równie kultowy? Tego już się nie dowiemy. Kształty wygładzono, ale ogólna linia i większość kształtów pozostała. Dlatego w tej chwili większość uznaje Morodera V16T jako przerobione Diablo. A jest zupełnie inaczej!

To Diablo jest kontynuacją i naśladowcą. Pierwszy projekt trafił zatem do szuflady. Jednak niezbyt głęboko i nie na długo. Niecodziennymi kształtami zainteresował się włoski przedsiębiorca Claudio Zampoli oraz Giorgio Moroder. Wspólnie z Gandinim stworzyli trio, a niedługo później, nową, ekskluzywną markę i ten wspaniały model, jedyny jaki ujrzał światło dzienne.

Obraz
© (fot. zdjęcie producenta)

Panowie, wbrew brakowi zainteresowania pomysłem przez Lamborghini mieli już niemal gotowe auto. Skoro Lambo odrzuciło projekt, szkoda go nie wykorzystać. Znalazło się w nim jednak kilka istotnych zmian. Przede wszystkim silnik. I to jaki silnik! Aby zrozumieć z czym mamy do czynienia, trzeba nadmienić, że szesnaście cylindrów, to konstrukcja dość popularna w autach na początku XX wieku, czyli na początku historii motoryzacji. Była to najprostsza droga do powiększania mocy - przez ilość cylindrów i zwiększanie pojemności skokowej. W powojennej motoryzacji nie było już takich przypadków. Aż do momentu, kiedy powstała Cizeta.

W komorze silnika Morodera znalazł się benzynowy motor z wielopunktowym wtryskiem o pojemności 6 litrów, 64 zaworach i szesnastu cylindrach. Na jeden cylinder przypadały cztery zawory. To prawdopodobnie jedyny samochód osobowy z tak potężnym silnikiem, zamontowanym poprzecznie. Szczerze mówiąc, nie była to od samego początku konstrukcja V16, a została stworzona z połączenia dwóch motorów V8. Maksymalna moc osiągana była przy 8000 obr./min. i wynosiła 412 kW, co daje 560 KM. Wartość jak na tamte lata powalająca.

Osiągi pozwalały na bezpośrednią konkurencję z takimi mocarzami jak Ferrari, Lamborghini czy Porsche. Pierwsza setka pojawiała się już po 4,5 sekundy, a jeżeli wystarczająco długo przytrzymać pedał gazu, Moroder potrafił rozpędzić się do 328 km/h. Nawet teraz te wyniki nie przynoszą wstydu. Wszystko przy dość sporej masie wynoszącej 1700 kilogramów. Jak się później okazało, Diablo było pod tym względem prawie identyczne.

Obraz
© (fot. zdjęcie producenta)

Produkcja rozpoczęła się w 1991 roku, a sprzedaż ruszyła rok później. W następnych latach z małej manufaktury nieopodal Modeny (czyli prawie w "paszczach lwów" Lamborghini i Ferrari) wyjechało siedem, ręcznie produkowanych egzemplarzy. Każdy z nich był przerażająco drogi, gdyż w 1991 roku kosztował w przeliczeniu 250 000 euro. Niestety, kolejne lata to spadek zamówień. W 1995 roku oficjalnie ogłoszono upadłość Cizety. Później w 1999 i 2003 roku "dorobiono" jeszcze trzy egzemplarze - dwa coupe i jeden roadster.

Auto nie zniknęło do końca. Występuje między innymi w popularnej grze Gran Turismo 4 i 5. Jest też dobra wiadomość. Jeżeli chcecie go nabyć, nie ma problemu. Firma jakoś zdołała się odrodzić. Auta są produkowane wyłącznie na żądanie. Tylko ta cena - od 650 do 850 tysięcy dolarów. Sporo. Do dzisiaj Moroder V16T jest jednym z najbardziej wyjątkowych, najbardziej futurystycznych i rzadkich aut na świecie.

Michał Grygier

mz/mz/mw

Źródło artykułu: WP Moto
Wybrane dla Ciebie
Kolumny wojska na drogach. Gdzie pojadą i jak je wyprzedzać
Kolumny wojska na drogach. Gdzie pojadą i jak je wyprzedzać
A2 Warszawa-Łódź z dodatkowym pasem. GDDKiA podała termin
A2 Warszawa-Łódź z dodatkowym pasem. GDDKiA podała termin
Droga nad morze z nowym sprzętem. Niebawem posypią się mandaty
Droga nad morze z nowym sprzętem. Niebawem posypią się mandaty
Rewolucja w punktach karnych, piraci zostaną szybko wyeliminowani. Znamy datę
Rewolucja w punktach karnych, piraci zostaną szybko wyeliminowani. Znamy datę
14-latek jechał skuterem na jednym kole. Stracił prawo jazdy na 3 miesiące
14-latek jechał skuterem na jednym kole. Stracił prawo jazdy na 3 miesiące
Polacy się rzucili. Nowy przepis o prawie jazdy
Polacy się rzucili. Nowy przepis o prawie jazdy
Nowe przepisy działają. Policja przyłapała 1,2 tys. kierowców
Nowe przepisy działają. Policja przyłapała 1,2 tys. kierowców
Maksymalne ceny paliw nie dla wszystkich
Maksymalne ceny paliw nie dla wszystkich
Nowe powody zatrzymania "prawka" - na mandacie się teraz nie kończy
Nowe powody zatrzymania "prawka" - na mandacie się teraz nie kończy
Ministerstwo planuje rewolucję w prawie jazdy. Zniknie plac
Ministerstwo planuje rewolucję w prawie jazdy. Zniknie plac
Benzyna poniżej 6 zł/l? Rząd ma plan na tanie paliwo. Inny niż Niemcy
Benzyna poniżej 6 zł/l? Rząd ma plan na tanie paliwo. Inny niż Niemcy
Benzyna 95 czy 98? Sprawdziliśmy, czy liczba oktanowa wpływa na spalanie
Benzyna 95 czy 98? Sprawdziliśmy, czy liczba oktanowa wpływa na spalanie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇