W zapanowaniu nad dużą mocą pomaga specjalnie zestrojone sportowe zawieszenie oraz potężne wentylowane tarczowe hamulce (z przodu mierzące 345 mm średnicy). Skonfigurowane dla Cupry zawieszenie nie należy do najtwardszych jakie znam, jednak osoby ceniące komfort mogą poczuć się tu nieco „wstrząśnięte”. Do tego dochodzą opony niskoprofilowe 225/40 założone na 18-calowe felgi Cupry. Obręcze są ładne i wytrzymałe, ale kontakt koła z dziurą podczas jazdy jest doznaniem zdecydowanie mało przyjemnym. Dlatego, jeżeli preferujecie komfortowy styl jazdy, a zastrzyk mocy jest Wam niezbędny tylko od czasu do czasu, warto zapoznać się z drugim bohaterem. Niech Was nie zniechęca połączenie silnika wysokoprężnego z automatyczną skrzynią biegów. Prezentacja Leona TDI wspólnie z ekstremalną Cuprą jest jak najbardziej celowa. Bordowy Leon nie jest bowiem zwykłym „ropniakiem”. Widać to już na pierwszy rzut oka. Podobnie jak Cupra, Leon charakteryzuje się zewnętrzną oryginalną stylistyką. Posiada również ciekawą konfigurację
dodatkowego wyposażenia. Wszystkie nowe elementy pochodzą z hiszpańskiej fabryki SEAT’a i są objęte pełną gwarancją importera. Podobnie jak żółty ścigacz, bordowy diesel ma odważnie narysowane linie zderzaków. Przedni jest posiekany wlotami powietrza, do tego przewidziano nakładki na progi oraz tylny zderzak z dwiema potężnymi końcówkami układu wydechowego.