BMW i Hondy do serwisów
Ostatnie lata przyniosły w Polsce nową tendencję w dziedzinie rynku samochodowego. Coraz większa rzesza kierowców wybiera SUV-y, podwyższone auta udające maszyny terenowe. Ich nabywcy liczą na to, że lepiej poradzą sobie one z miejskimi krawężnikami i dziurawymi jezdniami, a dodatkowo okażą się solidniejsze od aut osobowych. Nie zawsze jednak okazuje się to prawdą.
Akcję przywoławczą swoich SUV-ów ogłosiła Honda i BMW. Japońska firma będzie naprawiać na swój koszt egzemplarze wyprodukowane w Wielkiej Brytanii w latach 2002-2006. Okazało się, że jazda z odsuniętą szybą podczas deszczu lub po prostu zalanie przełącznika elektrycznego sterowania szyb po stronie kierowcy może spowodować jego przegrzanie, a nawet pożar. Sprawa dotyczy w Polsce blisko 5,2 tys. samochodów.
Do serwisów będą musieli zgłosić się także niektórzy posiadacze uterenowionych modeli BMW. W BMW X5 i BMW X6 trzpień gwintowany, na którym umieszczona jest rolka prowadząca paska wielorowkowego napędu alternatora, może w trakcie eksploatacji pojazdu ulec zużyciu. W rezultacie może dojść do jego złamania i utraty napędu przez pasek wielorowkowy. Może to skutkować brakiem napędu pompy wspomagania układu kierowniczego i tym samym do utraty wspomagania kierownicy. Układ kierowniczy będzie działał, ale będzie pozbawiony wspomagania. Taka usterka może dotknąć prawie 2,7 tys. pojazdów.
Numery VIN samochodów objętych akcjami przywoławczymi można znaleźć na stronie internetowej UOKiK-u.
Źródło: UOKiK
tb/