Trwa ładowanie...
d1fyoc7
28-05-2008 06:05

BMW coraz bardziej traci rozpęd

d1fyoc7
d1fyoc7

Choć Robert Kubica zajął drugie miejsce w Monako, na suchym torze bolidy BMW Sauber wyraźnie ustępowały samochodom McLarena i Ferrari. - Nasz samochód nie był tak dobry, jak oczekiwaliśmy. Rok temu w Monako mój bolid sprawował się lepiej - przyznał po ostatnim wyścigu nasz kierowca.

Po pierwszych wyścigach sezonu 2008 BMW zapowiadało pościg za Ferrari. Tymczasem zespół Kubicy nie tyko ma stratę do Włochów, lecz został wyprzedzony przez McLarena. Po trzech ostatnich Grand Prix BMW Sauber jest już trzecią, a nie drugą siłą w Formule 1. - Mamy problemy z utrzymaniem tempa czołowych teamów. Wystarczy spojrzeć na wyniki kwalifikacji. Jest znacznie trudniej. W ostatnich dwóch wyścigach sytuacja przypominała zeszłoroczny układ sił. Cztery samochody czołowych ekip mają kilka dziesiątych sekundy przewagi nad nami, a reszta ma kilka dziesiątych sekundy straty do nas - uważa Polak. Potwierdza to ranking konstruktorów. Po GP Monako McLaren zepchnął BMW na trzecie miejsce.

W Monte Carlo największym atutem BMW był nie bolid, lecz Kubica, który wady auta nadrobił bezbłędną jazdą. - Przejechałem bardzo dobry wyścig i zdarzyło się wiele cudów, które pozwoliły mi dojechać do mety na drugim miejscu - przyznał Robert. Głównie dzięki niemu BMW Sauber traci tylko punkt do McLarena. A Felipe Massa mówiąc o rywalach w walce o tytuł wymienił nie trzy, a dwa zespoły i jedno nazwisko. - Myślę, że o mistrzostwo będą walczyć Ferrari, McLaren i być może Robert Kubica. On wykonuje doskonałą robotę - powiedział Brazylijczyk.

Gdyby nie wpadka w Australii, Polak mógłby być nawet liderem rankingu MŚ. Obecnie jest czwarty - 12 punktów przed Nickiem Heidfeldem i tylko 6 za liderem Lewisem Hamiltonem. Tak wysokiej pozycji krakowianin nie upatruje jednak w osiągach auta. - Mamy tak dużo punktów, bo jesteśmy najbardziej regularnym zespołem. W każdym wyścigu wyciągałem maksimum z bolidu. Może niektóre przejazdy w kwalifikacjach, jak ostatnio w Monako, nie były najlepsze, ale wciąż byłem w stanie utrzymywać się blisko McLarenów i Ferrari - mówi Kubica.

d1fyoc7

Potwierdził to szef BMW Mario Theissen. Także jego zdaniem drugie miejsce w Monako nie było zasługą osiągów bolidu, ale Niemiec optymistyczniej widzi przyszłość. - Dwa inne zespoły były tu od nas szybsze, ale możemy być dla nich groźni. W Monako Robert był jednym z niewielu kierowców, którzy nie popełniali błędów, ale także nasz zespół doskonale dostosował strategię do pogody i wypadków na torze. Dlaczego Kubica po wyścigu wyglądał na rozczarowanego? To proste, bo go nie wygrał - powiedział Theissen.

_ Więcej w Przeglądzie Sportowym _

d1fyoc7
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1fyoc7
Więcej tematów

Pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie lub jakiekolwiek inne wykorzystywanie treści dostępnych w niniejszym serwisie - bez względu na ich charakter i sposób wyrażenia (w szczególności lecz nie wyłącznie: słowne, słowno-muzyczne, muzyczne, audiowizualne, audialne, tekstowe, graficzne i zawarte w nich dane i informacje, bazy danych i zawarte w nich dane) oraz formę (np. literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne, programy komputerowe, plastyczne, fotograficzne) wymaga uprzedniej i jednoznacznej zgody Wirtualna Polska Media Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie, będącej właścicielem niniejszego serwisu, bez względu na sposób ich eksploracji i wykorzystaną metodę (manualną lub zautomatyzowaną technikę, w tym z użyciem programów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji). Powyższe zastrzeżenie nie dotyczy wykorzystywania jedynie w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz korzystania w ramach stosunków umownych lub dozwolonego użytku określonego przez właściwe przepisy prawa.Szczegółowa treść dotycząca niniejszego zastrzeżenia znajduje siętutaj