a
a
a
Jazda po mieście z prędkością 30 km na godzinę? Co za nuda!!! A jednak Brytyjczycy konsekwentnie wprowadzają takie ograniczenie w kolejnych miastach, uznając, że od dobrej zabawy kierowców cenniejsze jest ludzkie życie.
![]() |
Oprócz dzieci, piesków i emerytów, na kierowców Kirby Road czyha nowe niebezpieczeństwo - ja. W każdej chwili gotów jestem wyskoczyć zza drzewa, ściskając w ręku stary radar. Naciskam spust: wyświetla się dziewięć mil na godzinę (14,5 km na godzinę). To rowerzysta. Przejeżdża minibus: 31 mil na godzinę (50 km na godzinę). Japoński hatchback ze starszym kierowcą: 26 mil na godzinę (41,8 km na godzinę). Młoda kobieta w fordzie fiesta: 24 mile na godzinę (38,6 km na godzinę). Dyrektor w audi: 36 mil na godzinę (58 km na godzinę).
![]() |
Patrick Barkham
20h dla warszawy!!!
Dla kierowców na warszawskich rejestracjach 20 h na godzine powinno byc bo nie ma w tym kraju gorszej hołoty na drogach !! jak chcesz pas ruchu w warszawie zmienic to mozesz sie modlic zeby jechał sasiednim pasem ktos z poza warszawy to jedyna szansa!!!
A przeciętne spalanie w mieście podskoczy
do 15 litrów. Oni dbają- o budżet.
jest
ograniczenie ale do 30 mil na godzinę czyli ok 48 km/h, no fakt tak wolno to nie można jezdzic, u nas w Polsce można całe 50!!!!
mam nadzieje ze inne artykuły tworzył jakiś inny pismak:)
Nie jest ważna granica, tylko jej przestrzeganie.
Co z tego, że w Polsce jest ograniczenie do 50 km/h? Codziennie wyprzedzają mnie niezwykle odważni mistrzowie kierownicy na podwójnej ciągłej na przejściu dla pieszych przed przedszkolem - bo tam jest 200-metrowa prosta. Czy Policja się tym interesuje? Nie. Oni raczej niestrudzenie wyszukują bandytów blokujących na 5 minut jedno z 20 pustych miejsc dla inwalidów.
KTO SIĘ ZE MNĄ ZGODZI ???
Otóz ja twierdzę:
1/ decydujący o bezpieczeństwie jest ROZSĄDEK
2/ największe zagrożenie powodują ci co nietypowo zachowują się na drodze w tym równiez ci wszyscy PRZEPISOWI co jak jest 50 km/h to nawet 5 więcej. Najbardziej represyjni - a może lepiej konsekwentni - Szwajcarzy tez nie wyleiminowali u siebie wypadków. Jakości dróg nie komentuję.
3/ zadne nakazy NICZEGO NIE ZMIENIĄ przy jakości naszych dróg
4/ ludzie idący z prędkością 3 - 7 km/h też na siebie czasami wpadają i bywa że z poważnymi konsekwencjami.
Policja nasza też odwala leserkę, zainteresowani są najbardziej łapaniem na radar, bo gamoni u nas nie brakuję, a tak suszarka do przodu, wysiłku żadnego, brzuszek rośnie, wymierne efekty = ilość złapanych na radar, akcept przełożonych bo przecież są wyniki... A takich co 200 km/h np pod MULTIKINEM na Ursynowie czy PRZEPISOWYCH na lewym pasie chociaż wszystkie prawe puste to nawet nikt nie próbuje zaczepić, wytłumaczyć, ukarać.
A swoją drogą też twierdzę że nowy np LEXUS czy nawet ASTRA przy porównywalnym kierowcy będzie maił krótszą drogę hamowania z 90 km/h niz stary POLONEZ lub inne 25-letnie BMW z 50 km/ h, zwłaszcza ze w tych "trupach" to i opony jakie są wie kazdy jakie.
30km/h dobry pomysł, ale 10 km/h jeszcze lepszy.
Pójdzmy na całość."Locomotive act" sprzed ok. 100 lat: 6km/h, klakson i facet z chorągiewką 20 m przed samochodem.To jest bezpieczeństwo! I taki rzeczy stosowali ponad 100 lat temu!
I BARDZO DOBRZE!!
Bogatym cwaniaczkom zejdzie trochę kieszonkowego od tatusiów. Państwo się wzbogaci. Świetnie.
U nas też mogliby coś takiego zrobić.
Powrót do przeszłości
Angole wracają do korzeni.
Proponuję 15 km/godz., z taką prędkością poruszały się pierwsze pojazdy parowe.
A ponieważ jest kryzys, również paliwowy, powrót do parowozów, parostatków, itp. pojazdów wiele rozwiąże.
czy to słuszne?
Rozumiem założenie decydentów. Bo faktycznie w zasadzie im wolniej to bezpieczniej. Ale czy na pewno? Jest druga strona... kierowca. Przy tej prędkości kierowca "nudzi", łatwo się rozprasza innymi rzeczami... Ale nie wydaje mi się, że jeszcze źle wpływało na niebezpieczeństwo. Jest coś gorszego... stres w wyniku stania w korku, zbyt wolnej jazdy, a przy tym dołożymy pospiech... To właściwie może sprawić, że niby wolniej bezpieczniej, ale więcej wyląduje u psychologa...
Tak czy owak służba zdrowia zawsze na wierzchu :)
po mieście 30 km / h
i bardzo dobrze tak powinno byc niebyło by tyle wypadków
zakazać jazdy autami całkowicie jak tak
i koniami gnać
A czemu nie 10km
Ciekawe czy polscy osłowie tez takie coś wprowadzą ?
30 mph to nie 30 km/h
W Wielkiej Brytanii w wiekszosci miast jest ograniczenie do 30 mph a na drogach "przelowowych" do 50 mph. Osiedla 20 mph plus duzo spiacych policjantow tak ze szybciej nie pojedziesz.
Do autora: najpierw sie dowiedz ciemniaku o co chodzi i gdzie to bedzie a nastepnie pisz, poponuje rowniez zmnienic ton z sensacyjnego na choc troche profesjonalny i obiektywny aby ten nasz polski internet (a wszczegolnosci wiodace portale) zblizyly sie co najmniej w malej czesic do tego co jest prezentowane w zachodnich mediach. Czytanie nierzetelnych informacji, bicie piany aby tylko cos naskorbac (bo za ilosc masz placone a nie za jakosci) to waszystko na co stac naszych tepych pismakow. Powodzenia
Gdzie Policja
wszedzie tam gdzie powinno sie jechac 30 jada po 60 i wiecej pozdrawiam policje ..
szczerozłota paranoja...
po I gigantyczne korki, po II zupełny brak kultury i tolerancji na drogach (po kto wytrzyma np. 3 godzinną drogę do pracy skoro normalnie zajmowała mu pół godziny), po III więcej wypadków (patrz wyżej), po IV strute zupełnie powietrze.....w tym kraju zamiast modernizować archaiczne prawo, tworzy się jego patologiczne analogie...
W następnym etapie będzie obowiązek wymiany samochodów...
... na skutery.
Po mieście........
Czy ktoś nie może zauważyć, że to nie jest problem wprowadzenia kolejnych ograniczeń prędkości, tylko przestrzeganie obowiazujacych. W mieście można jeździć nawet 70 km/h byleby to nie szybciej i wszyscy tego przestrzegali. Należy pracować nad egzekwowaniem aktualnie obowiazujących przepisów, a bezpieczeństwo znacznie wzrośnie. Należy koniecznie wyeliminować tz. piratów drogowych wszelkimi metodami (pozbawiac Prawa jazdy na stosunkowo długie okresy czasu). Kara musi być dotkliwa, a ta jest najbardziej przemawiajaca do wyobraźni.
...a wioski?
A co na wioskach? Obecnie mają 40 km/h. Będzie więc 20 lub nawet 15 km/h. I słusznie. A o co chodzi - szybciej "zarżnie" się silnik. Zarobią producenci silników, samochodów, no i producenci paliw (większe zużycie paliwa). To się nazywa nabijanie kabzy i koniunktury.
Mam prawko 11 lat egzamin zdałem w malutkim miasteczku za trzecim razem. Od tamtej pory jeździłem rok w Moskwie, dwa lata w Londynie, dwa lata w Wiedniu, rok w Madrycie. Rocznie robię około 60tyś km i nie miałem ani jednej kolizji. Więc ocena ludzi z warszawki że niby kierowcy z małych miasteczek są kiepscy jest błędna. W mojej ocenie strefy 30 km na godzinę to jest dobre posunięcie. Oczywiście taka prędkość nie może być na drogach przelotowych.