a
a
a
Saab kojarzony jest przede wszystkim z ponadprzeciętnym bezpieczeństwem, niewielu jednak wie, że w swojej gamie posiada również sportowe coupe.
Sytuacja Saaba jest w dalszym ciągu niepewna. Choć szwedzka firma ogłosiła bankructwo, mówi się, że północnym dziedzictwem motoryzacyjnym zainteresowane jest BMW. Markę Saab kojarzymy przede wszystkim z bezpieczeństwem. Nie bez powodu, to przecież przez wiele lat właśnie on niemal dominował w tej kwestii. Do jego rewolucyjnych rozwiązań zaliczyć można między innymi kontrolowane strefy zgniotu. To jednak nie wszystko. W 1978 roku świat ujrzał model Saab 99 Turbo, pionierski i jeden pierwszych seryjnych, turbodoładowanych samochodów na świecie. Jak bardzo się ten trend rozwinął, nie trzeba nikogo przekonywać. Modny dziś downsizing bazuje przecież na turbodoładowaniu. Tym sposobem dość płynnie przechodzimy do dynamicznej, sportowej strony szwedzkiej marki. Ten, kto Saabem nie jeździł, nie wie, że od starszych modeli można na drodze oczekiwać wiele dobrego w temacie prowadzenia. I to wiele dobrego.
Najczęściej myśląc Saab, masz na myśli stonowane, oryginalne w wyglądzie auta dla rozkochanych w bezpieczeństwie. Utarło się, że wożą się nimi architekci i pracownicy służby zdrowia, zwykle tej prywatnej i dobrze opłacanej. Słowem, ludzie zamożni, którzy nie muszą nic nikomu udowadniać. Jednak, jest jeden model w historii Saaba, który zdecydowanie zrywa z całą otoczką, z jaką kojarzymy tę markę. To Saab Sonett, w trzech, a precyzyjniej mówiąc, w dwóch odsłonach.
Saab Sonett I, czyli Saab 94W latach 50-tych XX wieku, kiedy Saab po II wojnie światowej przerzucił się z budowania samolotów, na produkcję aut osobowych, Rolf Mellde, projektant oraz entuzjasta wyścigów, pracujący dla tej szwedzkiej marki wraz z trzema współpracownikami - Larsem Olovem Olssonem, Olle Linkdvistem i Gotta Svenssonem – opracowali całkowicie nowy, wyjątkowy model. Był nim Saab 94 Sonett I. Był to mały, dwumiejscowy roadster przypominający nieco model Porsche 550 Spyder. Powstał w „szopie” w Åsaka, niedaleko Trollhättan. Cały projekt kosztował ledwie 75 tys. koron szwedzkich. Model był wyłącznie prototypem, powstało sześć, a według niektórych źródeł siedem egzemplarzy. Inne nazwy to Saab Super Sport oraz Saab 94.
Zaprezentowano go 16 marca 1956 roku, podczas Stockholm Bilsalong. W komorze silnika gościł trzycylindrowy, dwusuwowy motor o pojemności 748 cm3 generujący dość znikomą moc 57,5 KM. Tajemnicą sportowych osiągów i sukcesu tego auta jest oczywiście niska masa własna wynosząca około 600 kg. Nadwozie wykonano z włókna szklanego. Mały Sonett I miał rozpędzać się do solidnych 190 km/h. Plan był ambitny, auto miało występować w wyścigach torowych, jednak zmiana regulaminu spowodowała, że produkcja 2000 sztuk w 1957 roku została wstrzymana. Jednak, nie na długo…
Mialem saaba 900 i do tej pory go wspominam jak brzydka dziewczyne ktora trzeba zaliczyc tam wszystko jest nie tak po 5 miesiacach rano wsiadasz i wszystkiego szukasz
Mialem saaba 900 i do tej pory go wspominam jak brzydka dziewczyne ktora trzeba zaliczyc tam wszystko jest nie tak po 5 miesiacach rano wsiadasz i wszystkiego szukasz
W Ameryce mozna jeszcze spotkac to auto. Melkus i sportowa Skoda ktorej oznaczena juz nie pamietam byly wzorowane na tym Saabie.
jedynym udanym sabem byl saab 900,auto prawie ze nie zawodne i doskonale trzymajace sie drogi szwedzi popelnili chyba najwiekszy blad zaprzestajac produkcji 900,pozostale saaby,jak dla mnie to badziewie nie warte wcale niemalych pieniedzy
Szkoda że nie ma już Saaba.. Sam w przyszłości planowałem kupić to auto. Szanowałem ten koncern za to że zwyczajnie - robili swoje nie szedł z nikim w parze. Chcieli być "inni"
Z 748 cm 3 osiągnąć 57.5 KM to chyba niezły wynik nawet dziś ?
Szkoda Saab'a:-(Zebym mial mozliwosc to dawno bym kupil.Oryginal,tradycja,zaufanie....Na prawde szkoda.BayericheMotorenWerke podajcie im reke!!!
A ja byłem przekonany ,że to będzie artykuł o FSO i naszym <nie>rządzie
chyba strefy kontrolowanego zgniotu, szanowny dziennikarzu (?)
SAAB nie przerzucil sie z samolotow na samochody panie redaktorze. SAAB samoloty produkuje do dzis!
SAAB SONNET....powinien być jak Ewa Sonnet......czyli mieć wielgachne zderzaki :D