a
a
a
Choć nie są zawodowymi podróżnikami, udało im się pozyskać sponsorów i spełnić marzenia. Na lekkich motocyklach z silnikami o pojemności 125 cm3 para młodych gdańszczan zamierza przejechać przez 11 państw i pokonać dystans ponad 10 000 km. Magdalena i Dariusz Bonieccy ruszają na motocyklach Zipp 125 Manic na wyprawę przez Słowację, Węgry, Rumunię, Bułgarię, Turcję, Syrię, Jordanię, Gruzję, Rosję, Mołdawię i Ukrainę. Podróż zajmie im około dwóch miesięcy.
![]() |
| (fot. Marek Wieliński) |
Na pomysł przejazdu małolitrażowym jednośladem wpadli w trakcie pobytu na Dominikanie, tam mieli okazję podziwiać jak motocykl o pojemności 125 cm3 staje się pojazdem rodzinnym, na którym kilka osób (zdarzały się i 5 osobowe rodziny) przemierza ogromną wyspę wszerz i wzdłuż. Pomyśleli: to jest to! Szybsze i wygodniejsze niż rower, bardziej oszczędne niż samochód, a w dodatku dostarcza mnóstwa radości związanej z podróżowaniem na jednośladzie. Udało im się przekonać sponsorów i dzięki nim mają do dyspozycji dwa motocykle, kompletne stroje motocyklowe, kufry i telefony z nawigacją.
to jest niemozliwe
To jest niemozliwe zeby ten chiński "motor" przejechał bezawaryjnie chociaż 2000km chyba ci mili panstwo neiwiedza z czym maja dzoczynienia!! Ludzie nie kupujcie tych chińskich pojazdów bedizecie żałowac przez kilka lat to jest złom!!!
10tys km w 2 miesiące?
ja moim zestawem ducato 2,8JTD + laweta nieraz robię 10tys w tydzień, dla mnie taki dystans w 2 miesiąca to już nie złe wakacje by były:) mimo wszystko powodzenia:D na tych cian ciungach:)
warto poprubować
Gratuluję odwagi!!!
Motorki jak motorki - sam jeżdżę chińczykiem 125cc. W tym sezonie zrobiłem na razie 8000 km a to jeszcze nie koniec!. Dbając o silniki czyli olej i dobre paliwo no i oczywiście nie forsując maszynek a daleko zajadą.
Pozdrawiam! i szerokiej drogi!!!
wow kurna chata !!!!
fajne te motorki , pragnął bym mieć taki , latałbym sobie nim na wycieczki po okolicy i na treningi bokserskie , zrobiłbym wrazenie przed chłopakami , he a laski to by sobie szyje powykrecały na streecie hehe
Chiński Jaś i taka sama Małgosia
Jeśli się zgubią, to łatwo ich znajdziecie: drogę będą znaczyć części, śrubki, kawałki plastiku i co tam jeszcze odpadnie, złamie się lub odkręci.
Jest warunek!
Jeśli są to specjalnie przygotowane motocykle już na poziomie produkcji silników, z nieseryjnymi częściami, to mają szansę w miarę bezproblemowo dojechać. Jeśli to "salonki", to ... wrócą zaraz po przejechaniu granicy. Chyba , że gdzieś ukryją w trasie wóz serwisowy z lawetą , by robić na krótko zdjęcia. To jest chińszczyzna z dużej litery!!! To g... nie utrzymuje się już po miesiącu sporadycznego użytkowania!!! Serwis gwarancyjny ma pełne ręce roboty non stop! Spytajcie się na boku mechaników z serwisów chińszczyzny. Polecą bluzgi i nawet żaden nie będzie się krył ze szczerością, tak mają już dość tego syfu.
Mnichu na romecie 125 zrobił więcej..
a to chyba ten sam silnik, więc wyczyn już był i nie jest to żadna nowość.. Ale gratulacje za propagowanie jednośladów :)
mam okazję dosiadać chiński sprzęt
i powiem jedno, mój rozleciał się po 4 tysiacach... nie wiem jak przejadą te 10 tysięcy, moim zdaniem nierealne.
Wyprawa
Fajna wyprawa ale w pierwszej połowie lat 70-tych Marek Michel z Krakowa na motocyklu WSK objechał samotnie świat. To była wyprawa.
Marzenia ludzi na szczytach.
Dacia Logan to takie coś jak Bentley ? To ja też bym się pochwalił !
WTF !@$%^@#$%^@
Jechać w tak daleką podruż chodz sami przyznali że z motorami dopiero zaczynają, i na takim motorku chcą przejechac 10.000km jednym słowem wrucą lawetą z połamanymi koscmi.
Dlaczego podruż się nie uda:
A) Warunki pogodowe
B) Brak doświadczenia (ogulnie)
C) Nieznajomość jezyków(na bank nieznają wszystkich języków tych 11 krajów, a angielskim sobie mogą nie poradzić)
D) prędzej czy puźniej zabraknie im pieniędzy (no chyba że biorą zesobą cały plecak kasy)
E) Trzeba wziąść pod uwage to jaka jest kultura na drogach w tych państwach.
mam NOWA Dacie Logan
i jeżdże nia na działkę. ale co ja sie bede chwalil
bez problemu motorki wytrzymają
Ja na swoim (inna firma, niemiecka) przez 1,5 sezonu już mam 16.000.
Prędzej im tyłki odpadną niż motory się zepsują :)
Toć to będzie spacerek, równa praca silnika, dobre smarowanie i jedzie.
Łańcuch smarować co 700 km. Zatrzymywać się na odpoczynek co 300 choć pewnie na 300 km nie będzie paliwa w zbiorniku.
życzę powodzenia i wiatr w plecy.
Powodzenia
Daję im 50% szans,że te padaczki się nie rozsypią ale już lepsze wyczyny Polaków widziałem i myślę,że przy odrobinie szczęścia jest to możliwe. P O W O D Z E N I A
Poczytajcie
http://william350.w.interia.pl/ to jest gościu a nie jakieś nieudaczniki
Mam zippa
Wydaje mi się że dadzą radę na tym motorku ale boli mnie jedno dlaczego nie na polskich motorach może je ktoś wyprodukuje
Wyprawa 125
życzę powodzenia,myślę że to wykonalne...tylko części.