a
a
a
Pewien Amerykanin kupił najnowszego Chevroleta Camaro. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby auto nie było 400-konną wersją pojazdu, a szczęśliwy właściciel nie miał 101 lat.
W ten sposób Virgil Coffman stał się najstarszym właścicielem sportowego Chevroleta. Mężczyzna mówi, że tak naprawdę nie ma znaczenia czy jeździ się stu czy pięćdziesięciokonnym samochodem. - Najważniejsze jest brać czego się chce - mówi Coffman.
hehe
co z tego, niech jedzie wiatr we włosach haha
Gówniarzeria od18 do 25 lat powinna jeździć tylko
pod opieką dziadków, bo powodują najwięcej tragicznych wypadków.
tylko pozazdroscic
jestem za obowiazkowymi badaniami lekarskimi po 60 roku zycia ale ten dziadek widac ze jest w dobry stanie:) zazdroscic zdrowia w tym wieku i samochodu:)
JA OSZCZEDZAM NA EMERYTURE POKAZUJĄC MOJĄ WAGINE
ZOBACZ MNIE NAGO NA WWW.APARTAMENCIK69.PL
ekhm.
Janusz, ale Ty, to nie wszyscy. Każdy swoj wiek odbiera inaczej i nic nie irytuje mnie bardziej jak wmawianie sobie młodości na siłe.
No i co! :]
Moja babcia ma 91 lat i zasuwa po Poznaniu Fiatem 500 :))))
Starzy mają zawsze mnustwo...
pieniędzy, tylko wyglądają pskudnie i nikt ich nie chce.
Niech mi zapisze go w spadku!
Ale by było fajnie 2 letnie camaro :)
nazwa
zmieńcie nazwę bo błedna ("stray" zamiast "stary")
Może prowadzić
Tak może prowadzić bez względu na wiek, ale kozę na postronku, która skończeła 18. lat.
oj taki amerykaniec to mi sie marzy, kto wie moze kiedys, teraz zaciagnalem kredyt w Getin na mojego Passka rocznik 2003, nie jest to muscle car ale powiem Wam ze po przesiadce z Golfa 2 robi wrazenie
odpowiedz
W USA sa one zwykle obowiazkowe wczesniej i byl przypadek wlasnie 100-latka ktory zaliczyl takie badania wlasnie w swoje urodziny. Wiec nie ma sie co dziwic. Wiek nie moze dyskwalifikowac kierowcy jako jedyna przyczyna.
to dlatego
na tych poznańskich ulicach tak niebezpiecznie
