a
a
a
![]() |
![]() |
| (fot. Auto Świat/autoswiat.pl) |
Citroen C3 Picasso udowadnia, że niekoniecznie. Jego mierzące nieco ponad cztery metry pudełkowate nadwozie daje co prawda poczucie przebywania w przestronnym samochodzie, jednak dzieje się to głównie za sprawą dużej powierzchni szyb, a nie ilości miejsca na nogi jadących, bo ta okazała się najmniejsza w porównaniu. To niekoniecznie musi stanowić wadę. Po prostu ten samochód przewidziano dla kierowcy i pasażerów o co najwyżej przeciętnym wzroście - tacy będą z niego zadowoleni, chociaż fotel kierowcy nie jest zbyt dobrze wyprofilowany.
![]() |
| (fot. Auto Świat/autoswiat.pl) |
Nieco mniej komfortowa okazała się pozycja kierowcy w Toyocie, gdyż fotel - nietypowo dla samochodów z podwyższonym nadwoziem - usytuowano stosunkowo nisko. Jednak japońskie auto odrabia tę stratę najwyższą w stawce przestronnością z tyłu, gdzie jedynym czynnikiem mogącym ograniczać swobodę ruchów jest szerokość kanapy, niepozwalająca na wygodną jazdę trzech osób.
gdyby amerykanin dostal oferte, wybierz jeden sposrod 3 vanow i zoaczyl to cos to by pomyslal ze jest w ukrytej kamerze :)
Jakość kosztuje redaktorku(Toyota),a jak chcesz trochę zaoszczędzić i jeździć padłem to kupujesz Hyundaia-proste.
Dylemat jest taki, że w cenie vana klasy B można kupić normalny kompakt klasy C. A może nawet kombi klasy C.
Czy aby napewno te auta zaliczają się do kategorii van?
Nie podobają mi się. Nie kupiłabym vana. Mało w nim sexapilu a raczej nie ma wcale. Jakiś taki eunuchowaty jest.
citroen to smiec ,mialem taki i nikomu nie polecam .,awarie zaczynaja sie juz po 2 tys kilometrow .
Jest jedna rzecz która jest niesamowitym plusem dla jednego z nich: Citroena - otóż ma ocynkowaną karoserie tak więc o wykwity korozji się nie trzeba martwić tylko ewentualnie może zawodzić po dłuższym użytkowaniu elektronika albo zawieszenie- no chyba że już z biegiem lat to poprawili:)
Rewelacyjne porównanie... brawo! Dlaczego szanowny Pan redaktor nie napisał, że Citroen ma bagażnik do 500l i dopiero wtedy jest mało miejsca z tyłu? Dlaczego szanowny Pan nie napisze, że z ergonomicznego punktu widzenia liczniki w Citroenie są zdecydowanie lepiej umieszczone niż w konkurencji... Czy zużycie paliwa na poziomie 5,8 (pełne obciążenie/ 50% autostrada) w trasie i 8,0 w mieście to tak dużo? Dlaczego powtarzana jest, nieprawdziwa już niestety, informacja o niezawodności "japończyków" ze znaczkiem Toyoty? Dlaczego w artykule nikt nie wspomniał o rewelacyjnej gwarancji Hyundaia, którą nie może się poszczycić niezawodna Toyota? Powinienem się chyba zapytać samego siebie... dlaczego ja to czytam? Pozdrawiam
to sa "małe" vany?? haha ale zart. mały van to sharan i jego kuzyni, voyager i dodge caravan
Toyota najdluzej trzyma wartosc i sie nie psuje.Tylko Toyo.
To nie są Vany !!!! Mam Xsare Picasso który jest miniVanem ... się żonie podoba... ja jeżdżę Fordem Windstarem i TO JEST VAN !!! Panie redaktorze to coś wyżej to są mikroVany!!!
A który z nich jest vanem? Bo ja widzę trzy małe hatchbacki. Czyżby "van" dotyczyło pudełkowatego kształtu, czy może oznacza coś jeszcze innego?
Nie wiem jakimi kategoriami posługują się redaktorzy piszący porównania ale po tym co tu przeczytałem... Do wiadomości Pana redaktora - Citroen ma bagażnik do 500 litrów bo można przesunąć tylne siedzenia i wtedy zgodzę się, że miejsca z tyłu jest mało. Przy maksymalnie odsuniętych do tyłu nawet osoba o wzroście 2.00m ma sporo miejsca na nogi, problemem natomiast jest montaż fotelika dziecięcego bez IZOFIXa. Fotele z przodu nie należą do wygodnych i z tym się zgadzam. Co do ułożenia wskaźników... z ergonomicznego punktu widzenia jest to zdecydowanie lepsze miejsce niż tradycyjnie za kierownicą ale do tego trzeba wiedzieć co to ergonomia :) Co do spalania, nie wiem czy 5,8/100km w trasie przy pełnym obciążeniu (50/50 zwykłe drogi/autostrada) to dużo... w mieście wzrasta do 8,0/100km. Co do jakości wykonania i niezawodności niczym nie ustępuje konkurencji w tej klasie, a legendarna niezawodność "japończyków" skończyła się parę lat temu :) zwłaszcza jeśli chodzi o Toyotę. Pozdrawiam
A ja mam 16 letniego użyczonego Mercedesa i jestem szczęśliwy.
Ja do mojego Golfa mk3 TDi do bagażnika włożę 3 worki buraków i worek fasoli po czym spuszczam rope z traktóra sąsiada i jadę na targ zeby zarobić na balety w sobotę ot co, a na golfa każda dziołcha leci " nie ma kozaka na golfiaka " to moje motto życiowe, więc spadam doić krowę :*
Moim zdaniem najlepsze jest seiciento z silnikiem1.1 tanie w utrzymaniu
Kupujac Toyote dajecie mi prace. Kupujac Toyote szkoda mi Was. To juz nie te czasy gdzie Toyota to bezawaryjne auto, teraz to auto zbudowane na wyzysku ludzkim gdzie nie ma miejsca na jakosc bo liczy sie tylko ilosc i nawet nie macie pojecia ile jest problemow i reklamacji z tymi samochodami.