Voyager to kolejny po Themie przedstawiciel amerykańskiej motoryzacji z włoską facjatą. Tym razem otrzymaliśmy do dyspozycji vana z prawdziwego zdarzenia, który z łatwością dowiezie 5-osobową rodzinę wraz odpowiednim ekwipunkiem na urlop. Znaczek widniejący na masce stanowi swoisty element ewolucji i unifikacji, do której powinniśmy się coraz bardziej przyzwyczajać. Podobne mariaże miały już miejsce w przeszłości, a będą coraz częstsze w najbliższej przyszłości.
Pierwszy rzut oka na Lancię nie pozostawia najmniejszych wątpliwości - to Chrysler z krwi i kości, z jedynie zmienionymi detalami. Nie ma co ukrywać, że to niewątpliwa zaleta. Voyager przez 30 lat obecności na światowych rynkach, przekonał do siebie blisko 13 milionów klientów. W tym niezwykle wymagającym segmencie nie ma miejsca na improwizację i niedociągnięcia. Jakość towaru weryfikują przede wszystkim dzieci oraz ich opiekunowie. Wolumen sprzedaży mówi sam za siebie i stanowi ogromną nadzieję dla starającej się wyjść z kryzysu marki. O ile Thema raczej nie onieśmieli niemieckiej, czy chociażby japońskiej konkurencji, tak okazały podróżnik może wydźwignąć włoską Lancię z kryzysu.
jest ok samochod 2 krajow heh mysle ze wlosi dolozyli staran lepsze wnetrze i jakosc tak slyszalem dla wrogo nastawionych nakleic logo vw i zmienicie opinie
O niebo lepiej wyglądał van stworzony we współpracy z PSA. Dla mnie jest to świętokradztwo tak zepsuć linię.