Kielce. Dwie osoby - w tym holenderski motocyklista - zginęły, a dwie w stanie ciężkim trafiły do szpitala po zderzeniu motocykla z Fiatem Uno, do jakiego doszło w Kielcach. Motocyklista z Holandii był z obsługi załogi uczestniczącej w drużynowych mistrzostwach świata w rajdach Enduro. Miejsce, gdzie doszło do wypadku, nie znajdowało się na trasie rajdu.
UWAGA DLA KIEROWCÓW SAMOCHODÓW
Kierowcy uważajcie namotocykllistów. głównie na skrzyżowaniach. kierowca stojący na skrzyzwowaniu widzący z daleka nadjeżdzający motor czesto wyjeżdza ponieważ nie potrafi ocenic z jaką prędkościa jedzie motocyklista i wydaje mu sie ze smiało moze jechac bo jest daleko...
lepiej poczekać przepuścic niż wjechac na droge widząc motocykl zbilający sie do skrzyzowania... bo nie didać z jaką prędkością jedzie - najczęstrze wypadki wyjeżdzający kierowca samochodu motocyklista nie jest w stanie wychamować...
wiatam to nie żadna sciema na tym zdjęciu ,zgina pomocnik zawodnika tak zwany krasnal barali oni udział w zawodach enduro w polsce
To zdjęcie to mega ściema. Owszem motocykl potrafi narobić szkód
ale raczej nie taki jak na fotce bo: jest za wolny i za lekki do takich zniszczeń, gdyby tak wyrżnął w auto jak powyżej, to podejrzewam ze przednia felga by wyglądała jak bumerang.
A co wy wiecie o motocyklach
Nikt z kierowców aut nie przejechałby szybkim moto kilku kilometrów po zwykłej drodze krajowej a co wy kszanicie o motocyklistach? Bo autem to nawet idiota potrafi jeździć. A na drogach nie brakuje ich, szczególnie takich co nie mają wyobraźni. Postawcie się w roli tej osoby , pomyślcie, wtedy róbcie ale dla was pewnie i tak to na nic bo 4 kółkami nie jeżdżą normalnie myślący ludzie. Rzygać mi się chce jak czytam tak idiotyczne komentarze. Żenada.
eh fabrica italiana...
muszą robić te auta z blachy do konserw, totalny zdech od puknięcia skuterkiem...Powinien się jeszcze wywrócić na plecy i eksplodować opony
uwaga
wy wszyscy jestescie smieszni z waszych opini można wywnioskowac tylko jedno wyjezdzacie na droge po to aby zabić!!! apeluje do wszystkich kierowców samochodów dostawczych, osobowych cieżarowych uważajcie , a do motocyklistów że jak chcesz pokazać jedź na tor lub lotnisko i wtedy nikt nie bedzie mial ciebie na sumieniu i nie bedzie mowy o tym kogo to wina!!!
A wina w 90% jest po obu stronach kierowca samochodu nie zobaczyl albo źle ocenił a na motorze zapierdalał pozdarwiam życze miłego sezonu motocyklowego
5
Brak tolerancji
Czytam Wasze komentarze i słabo mi się robi. Widzę, że Polak Polakowi zawsze wilkiem. I jak ma być dobrze. Widzę, że największymi znawcami motocykli i jazdy na nich są osoby, które jedyne co mają wspólnego z motocyklem to właśnie tylko zdjęcia. Nie macie pojęcia na temat jazdy, a zachowujecie się jak experci. Proponuje, aby każdy kto ma pisać głupie komentarze na temat motocykli, najpierw pojeździł, a później wypowiadał się. Jeśli nie macie zamiaru spróbować jazdy na 2 kółkach to darujcie sobie głupie teksty, bo nie macie prawa osądzać motocyklistów jeżeli nic na ten temat nie wiecie. Motocyklista to taki sam człowiek jak wy. Z tą różnicą, że w większości dużo ostrożniejszy w słowach (i kierowaniu pojazdem), bo mający również doświadczenie w prowadzeniu 4 kółek.
Tak się składa, że większość wypadków z udziałem motocyklisty nie są spowodowane przez kierowcę 2 kółek, a 4. To właśnie kierowcy samochodów są mniej skupieni na jeździe i tym co się dzieje wokół. Nie są skupieni, a później dochodzi do tragedii. Szkoda tylko, że to właśnie motocykliści najbardziej na tym cierpią...
Jako użytkownik zarówno 2 jak i 4 kółek uważam, że mam prawo się wypowiadać na ten temat. Niestety nie mają go Ci, którzy są świetni w wymyślaniu nie popartym żadnym doświadczeniem. Tak więc kierowcy samochodów, ciężarówek i autobusów zastanówcie się 2 razy zanim staniecie się oskarżycielami bez żadnej wiedzy. Kiedyś to wy możecie zostać osądzeni przez laika w temacie, w którym jesteście fachowcami. A wtedy myślę, wasze zdanie się zmieni. Tylko czy nie będzie za późno...
Prawda
Mam prawie cztery dychy na karku od dziecka jeżdżę motorami. Mam prawko na a,b,c,d, pracuje jako mechanik samochodowy i rozmawiam z klientami. PRAWDA JEST JEDNA kierowca auta jak by mógł to też by jeździł na tylnych kołach.A najgorsze to to ze demon prędkości dopada wszystkich tych na motocyklach i tych w autach którzy spieszą się do domu.Ale jedno jest pewne MOTOR NIE WYBACZA.. Wystarczy lekkie dotknięcie w trakcie jazdy i po tobie . w aucie blachę się klepnie i będzie ok. ŻYCIA NIE KLEPNIESZ pamiętaj o tym
naucz sie jezdzic
naucz się jeździć tą swoja pseudo terenówka a nie żal ci ludzi którzy umieją jeździć szybko i na 2 kółkach.właśnie przez takich zawistnych i niedouczonych ludzi jest 70 % wypadków motocyklowych bo jakiś kierowca osobówki zajechał, wyjechał niewinnemu motocykliście który w zderzeni z autem nie ma szans.takim to od razu prawka zabrać niech nie stwarzają zagrożenia innym użytkownikom ruch drogowego i niech sobie siedzą w garażu w tej swojej "terenówce"
wypadki motocyklistów
do kierowców puszek i motocyklistów jazda polega na kulturze płynności ale często bywa na skrzyżowaniach że osoba samochodu wyjeżdża bez dokładnego uwidocznienia sobie że nikt na 100 % nie jedzie i jest tak na ogół spieszyłem(am) się zdenerwowany(na) jestem dziś od ranna lub zamyślony(na) był(a) do czasu wypadku jest duża przyczyn wypadków ale jedną z najwięcej powtarzającą się przyczyno jest PRĘDKOŚĆ i EGO jaki ja nie jestem kierowcą .Lubie jeździć motorem mam grupę znajomych motocyklistów i mogę powiedzieć że 60% to świrusy na punkcie prędkości i szpanu 30% opierają lans czyli udoskonalanie odnawianie swoich maszyn i wydobywając piękności z silnika ten ryk który lubię:) 10% są to osoby które jeżdżą tak jak należy ale nie mówię że zamulają . MOTOCYKLISTA powinien dużą myśleć przewidzieć nie które sytuację bo ja wiem i widzę to po sobie . Jestem początkującym zdałem prawo jazdy ma motor kt A jeżdżę pierwszy sezon i miałem swój pierwszy wypadek na szczęści nic mi się nie stało bo i prędkość nie była duża zaledwie 55km na godz co przykładam wielką uwagę do prędkości i przestrzeganiu jej w terenach zabudowanych a najbardziej w miastach gdzie każdy chcę być pierwszy co jest dużym wyzwaniem i nie bezpieczeństwem dla motocyklistów o czym się przekonałem na własnej skórze więc apeluję motocykliści wolniej aby powrót był zawszę bezpieczny a kierowcy puszek lusterka są po to aby z nich korzystać a nie tylko do ozdoby .Cieszę się że mogę robić to co kocham jeździć na motorze bo staje się innym człowiekiem i to motor daje mi nadzieje na lepsze jutro pzdr wszystkich motocyklistów i do zobaczenia w przyszłym sezonie szerokości :)
oj te Warzywa, motocykliści to ...
każdy sobie sam dopowie, co dziennie widze wariatów, którzy głównymi ulicami miasta pędzą po 150km/h albo i wiecej.
Wypadek
Na co uważać :
- na wyjeżdzający z podporządkowanej samochód ?
- na skręcający w prawo na parking przez lewy pas samochód ?
- nad brak znajomości przepisów skrzyżowania równorzędnego - prawa wolna ?
Masakra
Wy kierowcy motocyklów w większości jesteście śmieszni. Zapierniczacie tymi szlifierkami, uważacie się za lepszych, olewacie innych użytkowników dróg a potem kończycie jak kończycie.
Kolego znajomego mówił, że motocykl jest bezpieczniejszy, bo łatwiej jest uniknąć wypadku, że niby łatwiej uniknąć kolizji, bo jest lepszy w prowadzeniu. No ja mu życzę powodzenia, bo długo nie pojeździ.
Do motocykla trzeba mieć jaja. To nie jest tak, że bierzesz pierwszą lepszą szlifierkę i zaperniczasz. Trzeba mieć rozwagę, bo to nie są pojazdy dla 20-letnich szczeniaków.
Szaleństwa motocyklistów
Prawda jest taka Szanowni Internauci, iż prawda zawsze leży pośrodku. Jako naukowiec (socjolog) i kierowca samochodu w jednej osobie mieszkający w 200 tys. mieście mam regularnie do czynienia z młodymi ludźmi, którzy na bardzo szybkich motocyklach wyczyniają cuda na dwu i trzypasmówkach w Rzeszowie (świeca to w zasadzie standard). Jeśli nie ma ruchu, to problem uważam za w miarę mniejszy (nie oznacza to jednak, iż pochwalam takie zachowanie), dramat polega na tym, iż Ci młodzi ludzie robią to często w godzinach szczytu (między 13.00 a 18.00). A to niestety jest karygodne - nie dalej jak 3 tygodnie temu jeden z moich studentów na UR poinformował mnie, że dostał wiadomość smsem, iż jego kolega zabił się na motocyklu jadąc 200 km/h. ręce mi opadły, bo dzieciak miał niwiele ponad 20 lat- wyobrażam sobie co czują jego rodzicie. Z drugiej jednak strony patrząc wielu kierowców samochodów ma niewielkie pojęcie o jeździe, ostatnią rzeczą którą robią jest wrzucanie kierunków bądź zerkanie w lusterka, stąd często zajeżdżają motocyklistom drogę, a skutki są oczywiste. Szanowny Pan, który w pierwszym poście wyraził swoje niezadowolenie uważam, że znacznie przesadził w formie, choć rozumiem jego zdenerwowanie. Przestrzegam jednak przed takimi zachowaniami na drodze, złośliwe zajechanie drogi jednośladowi, może skończyć się tragicznie, a wówczas wyrzuty sumienia mogą dręczyć taką osobę przez całe życie. Stąd moja uwaga do wszystkich, którzy na drodze się znajdują - więcej życzliwosci i wyrozumiałości, ale jednocześnie zdrowego rozsądku i rozwagi - jako wieloletni użytkownik drogi tego Państwu życzę!
Co się pieklisz znawco przepisów
Tak się składa, że na drodze o 2 pasach ruchu w jedną stronę każdy może wyprzedzać prawej strony.
Nażekać możesz tylko na tych co mijają cię poboczem
Według mnie każdy popełnia błędy, ale na drodze błąd czasem może kosztować całe życie. Jeżeli każdy z kierowców bez względu na pojazd którym się przemieszcza umiał by zachować szczególną ostrożność to by nie było takich statystyk. Kierowcy samochodów narzekają na motocyklistów że dawcy, że jeżdżą jak opętani, ale wyciągają oni te wnioski tylko i wyłącznie na podstawie łepków którzy ledwo co wyrobili prawko kat A, albo i nawet bez niego, dosiadają litrowe maszyny i nie używają mózgu i wlaśnie o nich jest najgłośniej, a przecież świat motocyklistów jest owiany rozwagą i kulturą na drodze pomijając powyższy przypadek.
odp
no wlasnie zasada ograniczonego zaufania... przyznam szczerze,bawie sie motorami od dwudziestu lat mam cbr 1000f 146 km potrafi dociagnac prawie do trzech setek oczywiscie na torze choc i na drodze tez zdarzalo sie 250 ale co najwazniejsze lamanie przepisow to jedno aaa spowodowanie kolizji lub wypadku przez wymuszenie to drugie nawet jesli ten ktos jedzie 200km/h i uwierz wiem z doswiadczenia bo kolegom sie to przydazalo policjant nie stanie po twojej stronie tylko po stronie tego w karetce i nikt ci tego nie podaruje, mysle tez o rodzinie.
patrzcie jak wygląda uno a jak cross dziwne ale uno ma większe uszkodzenia, ciekawe co z pasarzerami
Jak miło... Polak Polakowi bratem... i ile szacunku dla innych w tych wypowiedziach...
Piękny kraj Polska...
Polaków portret własny... szkoda słów
