wp

Elektryczna żaba z Pruszkowa

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Elektryczna żaba z Pruszkowa
(WP.PL)

Niektórzy kojarzyć go mogą ze srebrnego ekranu. Prezentowany pojazd zagrał bowiem jedną z głównych ról u boku Marcina Bosaka, w filmie Patryka Vegi "Ciacho". A kto nie kojarzy, niech wie, że to ekologiczny cud z Polski - nazywa się RE-VOLT.

(fot. Mikołaj Urbański)
Podziel się
wp

Zdaniem polskich urzędników można go spokojnie zaliczyć do motocykli. Stanowisko to jest jednak odosobnione w całej Unii Europejskiej. Zielony trójkołowiec nie jest bowiem według polskich przepisów samochodem. Aby móc się nim poruszać legalnie wystarczy prawo jazdy kategorii A. Ma się to jednak zmienić, a projekt ustawy podobno jest gotowy.

O wyjątkowej specyfice RE-VOLTa przesądza jednak coś innego. I nie mam tutaj na myśli wyłącznie wyglądu zewnętrznego. Dla jednych jest on interesujący, dla innych, no cóż, po prostu dziwny. Moim zdaniem jest mieszaniną oryginalności ze zjawiskowością, biorąc pod uwagę nie tylko polskie ulice. Przyznacie sami, że trudno obojętnie minąć tego rodzaju pojazd. Jeszcze jedna ważna cecha wyróżniająca RE-VOLT - to konstrukcja napędu. Jest to pojazd elektryczny.

TU ZNAJDZIESZ WIĘCEJ ZDJĘĆ RE-VOLTA

(fot. Mikołaj Urbański)
Podziel się
wp

Ze Szwajcarii do Polski. Taką właśnie drogę przebył prezentowany pojazd zanim trafił do seryjnej produkcji w Pruszkowie. Z pierwszą wersją skonstruowaną przez nieistniejącą już szwajcarską firmę Cree Limited, polskiego RE-VOLT łączą jedynie dwie rzeczy. Idea trójkołowca oraz kształt karoserii. Większość elementów przekonstruowano w Pruszkowie przez Impact Automotive Technologies na zlecenie nowo powstałej w Szwajcarii firmy SAM Group AG. W Europie Zachodniej pojazd sprzedawany jest jako SAM.

Pojazd wyposażony jest w silnik elektryczny o mocy 16 KM i 53 Nm. Jego mała waga - 487 kg i 720 kg dopuszczalnej masy całkowitej - sprawia, że przyspiesza on zadziwiająco sprawnie. Ze względów bezpieczeństwa prędkość maksymalna została jednak ograniczona do zaledwie 90 km/h. Podczas parkowania należy zwrócić uwagę jaką przeszkodę próbujemy pokonać. Przód jest nisko zawieszony, a cały pojazd ma dość niewielki prześwit.

(fot. Mikołaj Urbański)
Podziel się

Aby dostać się do wnętrza RE-VOLT należy otworzyć uchylane do góry drzwiczki. Ciężar, z którym musimy sobie poradzić jest niewielki. Pojazd mieści dwie osoby. Nie ma natomiast bagażnika. Pasażer, z którym przyjdzie nam jechać, spędzi podróż w dość nietypowej pozycji - z fotelem kierowcy między nogami. Do tego nie może narzekać na nadmiar miejsca. Siedzenia umieszczono bowiem jedno za drugim.

wp

Kierowca przestrzeni wokół siebie ma pod dostatkiem. Próżno jednak szukać w RE-VOLT regulacji kierownicy czy pochylenia oparcia fotela. Same siedzenia są twarde. Projekt kokpitu nie jest już niestety tak oryginalny, jak mógłby to sugerować wygląd zewnętrzny. Ma to też pewne zalety - przełączniki i zegary są aż nadto czytelne i proste. Szkoda jednak, że materiały oraz spasowanie poszczególnych elementów nie stoją na wyższym poziomie.

TU ZNAJDZIESZ WIĘCEJ ZDJĘĆ RE-VOLTA Elementy takie jak kamera cofania, podgrzewanie fotela kierowcy, a nawet kieszenie na drobiazgi wymagają dopłaty. Trójkołowy pojazd może zostać dodatkowo wyposażony w elektryczne ogrzewanie parkingowe. Działa ono kiedy RE-VOLT podłączony jest do sieci. System współtworzyła firma Webasto. Przy pomocy pilota możemy zatem ustawić ogrzewanie kabiny jeszcze przed rozpoczęciem podróży. System jednak także dostępny jest za dopłatą, podobnie jak radioodtwarzacz z USB. Klient kupujący zielonego trójkołowca dostanie natomiast w standardzie ogrzewaną przednią szybę.

(fot. Mikołaj Urbański)
Podziel się

RE-VOLT'em jeździ się cicho. W prowadzeniu zielony pojazd działa jak klasyczny automat. Kierunek jazdy, pojazd nie ma skrzyni biegów, wybieramy przyciskami - D to do przodu, R to wsteczny oraz N to bieg jałowy. Główną zaletą pojazdu jest bezszelestna praca silnika. Podczas jazdy oprócz dźwięków miasta do naszych uszu docierać będzie jedynie szum opon oraz odgłos powietrza obiegającego karoserię wykonaną z polietylenu.

wp

Jazda z prędkością 50 km/h nie nastręcza żadnych problemów. Na odcinkach pokonywanych z prędkością70 i 80 km/h do wnętrza dociera nieco więcej szumu. Pojazd zdecydowanie nie lubi gwałtownych ruchów kierownicą przy większych prędkościach. Napęd elektryczny RE-VOLTa wyposażony jest w system KERS, pozwalający na odzyskiwanie energii podczas hamowania. System działa już po puszczeniu pedału przyspieszenia. Kiedy pojazd zaczyna zwalniać, cała energia hamowania przekazywana jest do baterii.

(fot. Mikołaj Urbański)
Podziel się

Zachowanie pojazdu przypomina wówczas hamowanie silnikiem w samochodzie spalinowym. Dodatkowo również podczas hamowania ma miejsce odzyskiwanie energii. Poziom hamowania odzyskowego wskazuje specjalny wskaźnik ECO na desce rozdzielczej. Wskazówka na zielonym polu oznacza chwilową intensywność hamowania odzyskowego. Funkcję hamowania odzyskowego można wyłączyć, przełączając tryb jazdy na SNOW. Zalecane jest to podczas jazdy na bardzo śliskiej nawierzchni.

Sroga zima jakiej doświadczamy w tym roku przypomina o fakcie ważnym w przypadku wszystkich pojazdów posiadających akumulatory. Wydajność akumulatorów znacznie spada w niskich temperaturach. Baterie w RE-VOLTcie zostały wyposażone w opatentowany przez polskich inżynierów specjalny Aktywny System Ochrony Termicznej. Ogniwa w bateriach utrzymywane są w stałej temperaturze poprzez ogrzewanie lub chłodzenie.

wp

TU ZNAJDZIESZ WIĘCEJ ZDJĘĆ RE-VOLTA

(fot. Mikołaj Urbański)
Podziel się

W pełni naładowany zestaw baterii pozwala na pokonanie dystansu około 100 kilometrów. Koszt naładowania baterii w aucie to około 3,5 złotego. Zasięg oczywiście możemy skutecznie zmniejszyć dynamiczną jazdą. Planowanie podróży wydaje się rzeczą ważną w przypadku, gdy nie ma jeszcze w polskich miastach sieci punktów szybkiego ładowania. Żywotność baterii RE-VOLTa obliczona została na 1 200 cykli ładowania. Pojazd w 98 procentach może zostać poddany recyklizacji.

RE-VOLTa w polskich warunkach trzeba traktować, jak pojazd wyłącznie miejski. Minimalistyczny wystrój wnętrza może być do przyjęcia pod warunkiem wymiany kierownicy na taką, która nie przypomina Poloneza. RE-VOLT jest propozycją dla zamożnych ludzi, lubiących oryginalne gadżety. Koszt zakupu pojazdu zwróci się po przejechaniu około 65 tys. km. Szkoda również, że większość płatnych dodatków nie jest standardem. Łatwiej wówczas przyszłoby nam zapewne zaakceptować cenę podstawową, która wynosi około 60 tysięcy złotych netto.

Mikołaj Urbański

Polub WP Moto
Trwa ładowanie
.
.
.
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Podziel się na Facebooku
wp
wp
wp