Fascynacje
16-06-2011 (16:19)

Phantom Corsair: futurystyczny sen

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Phantom Corsair: futurystyczny sen
(Rashba.com)
WP

Lata 30. to czas, gdy twórcy samochodów pozwalali sobie na nietypowe rozwiązania i powstawały projekty inne, niż wszystko co poruszało się po drogach. Był to czas, gdy przemysł motoryzacyjny na dobre zagościł na światowych rynkach i twórcy mogli wreszcie popuścić wodze fantazji i stworzyć coś niezwykłego. Jednym z najbardziej niesamowitych przykładów jest Phantom Corsair, który miał być pierwszym amerykańskim supersamochodem.

(fot. Rashba.com)
Podziel się

Kto by nie chciał mieć pełnego konta pozwalającego na zrealizowanie nawet najbardziej szalonych pomysłów? Rust Heinz miał to szczęście, że pochodził z bardzo bogatej rodziny, która sfinansowała jego marzenie - tak, chodzi tutaj o majątek związany z firmą znaną z produkcji keczupu. Dzięki niemu mógł stworzyć jeden z najdziwniejszych samochodów lat 30. Warto jednak na wstępie zauważyć, że Rust Heinz nie miał pojęcia o produkcji i projektowaniu samochodów, jednak najprawdopodobniej to właśnie dzięki temu Phantom Corsair był tak niezwykły, ale też dlatego nie odniósł sukcesu.

WP

Gdy w 1936 roku Rust Heinz przeprowadził się do Kalifornii postanowił stworzyć samochód dla najbogatszych mieszkańców tego stanu. Koncepcja młodego Heinza przewidywała pojazd o nowoczesnym, aerodynamicznym kształcie, który miał być wyposażony w najnowsze rozwiązania techniczne. Już na początku przewidywano, że jego cena wyniesie 15 000 dolarów, czyli kwotę, za którą bez problemu można było w tym czasie kupić dom.

(fot. Rashba.com)
Podziel się

Bazą dla nowego auta stał się samochód niezwykle ciekawy i innowacyjny sam w sobie, czyli Cord 810. Oznaczało to, że Phantom Corsair posiadał napęd na przednie koła, nowoczesną konstrukcję ramową oraz silnik 4.7 V8. Jednostka napędowa została jednak w dużym stopniu zmodyfikowana i jej moc podniesiono ze 125 KM do 190 KM. Motor jest obsługiwany przez 4-biegową automatyczną skrzynię.

Najbardziej imponująca jest stylistyka Phantoma. Samochód powstał we współpracy z Bohman & Schwartz, firmą z Pasadeny zajmującą tworzeniem nadwozi na specjalne zamówienia. Aerodynamiczny kształt był czymś nietypowym w latach 30., ale to właśnie dzięki niemu Phantom miał tak imponujące osiągi – prędkość maksymalna 185 km/h oznaczała, że był to jeden z najszybszych samochodów, jakie można było spotkać na drogach. Natomiast dzięki lekkiemu aluminiowemu nadwoziu samochód, mimo swych ogromnych rozmiarów, ważył 2088 kg.

WP

Phantom Corsair to coupe, jednak bardzo nietypowe. Samochód był ogromny, wystarczy wspomnieć, że mieścił 6 osób, z czego aż cztery mogły zasiąść na przedniej kanapie. Aby zachować aerodynamiczny kształt koła zostały całkowicie schowane pod bryłą nadwozia, co w tym czasie było nietypowym rozwiązaniem i spowodowało, że samochód był wyjątkowo szeroki. Również bardzo długa maska i tył samochodu, zaprojektowane tak, aby stawiać jak najmniejszy opór, oznaczały, że Phantom był bardzo długi. Nietypowy wygląd upodobniający ten samochód do ryby oznaczał też problemy. Ograniczony dostęp powietrza docierającego do chłodnicy przez niewielkie nacięcia na masce wiązał się z problemami z przegrzewającym się silnikiem.

(fot. Rashba.com)
Podziel się

Phantom Corsair to nie tylko opływowa bryła, organiczne kształty świateł i imponujące rozmiary. Ten niezwykły samochód miał też zadziwiać nowoczesną technologią. Szerokie wnętrze oznaczało, że na desce rozdzielczej zmieściła się cała masa wskaźników. Z ciekawych rozwiązań warto wymienić drzwi, które ze środka otwierało się poprzez naciśnięcie guzika, albo ogrzewanie sterowane termostatem. Oprócz tego Phantom Corsair posiadał specjalne szkło o podwyższonej wytrzymałości, hydrauliczne zderzaki oraz wykonane z korka i gumy wygłuszenie wnętrza.

W 1938 roku powstał prototyp, którego konstrukcja pochłonęła 24 000 dolarów. Niestety mimo wielkiego zainteresowania samochodem nie znalazła się nawet jedna osoba, która była w stanie w czasie kryzysu finansowego zapłacić tak ogromną kwotę za ten dziwny pojazd. Ekscentryczna stylistyka skutecznie odstraszyła wszystkich potencjalnych klientów. O konserwatyzmie amerykańskich kierowców może świadczyć historia Chryslera Airflow, który w swym pierwotnym aerodynamicznym kształcie, był jednym z najbardziej innowacyjnych amerykańskich samochodów lat 30., ale okazał się wielką klapą i nie zainteresował klientów.

WP
(fot. Rashba.com)
Podziel się

Historia jednego z najciekawszych projektów motoryzacyjnych lat 30. zakończyła się w niezwykle smutny sposób. Brak osób chętnych do zakupu Phantoma Corsair oznaczał, że powstała tylko jedna sztuka tego samochodu. Jego twórca, Rust Heinz, jeździł nim do czasu śmierci w wieku 25 lat. Później auto należało do jego rodziny, do czasu aż nie zostało sprzedane prywatnemu kolekcjonerowi. Ten przemalował samochód na złoty kolor i mocno go zmodyfikował. Ponieważ wnętrze samochodu było ciemne, a okna wyjątkowo niskie, to nowy właściciel podniósł górną linię okien i wyposażył auto w zdejmowany dach typu targa.

Po pewnym czasie samochód trafił do Billa Harrah, biznesmena i znanego kolekcjonera samochodów, który przywrócił auto to oryginalnej formy. Dzisiaj Phantoma Corsair, razem z innymi samochodami tej wspaniałej kolekcji, można podziwiać w Reno w Newadzie. Na co dzień znajduje się on w National Automobile Museum, jednak co pewien czas pojawia się na pokazach zabytkowych samochodów w różnych częściach świata.

WP: Szymon Jasina

WP
Polub WP Moto
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP