Auto Świat
Porady
28-09-2010 (09:49)

Kupiłeś złom, nie samochód? - Zobacz co robić

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Kupiłeś złom, nie samochód? - Zobacz co robić
(PAP)
WP
Podziel się

Nie bójmy się wymagać uczciwości i profesjonalizmu od sprzedawców aut. Za każdą transakcję odpowiadają przez dwa lata.

(fot. PAP)
Podziel się
WP

Kupiłem 3-letnie auto w komisie przy autoryzowanym salonie samochodowym. Jeździłem nim przez półtora roku i byłem zadowolony. Niestety, w ubiegłym tygodniu rozsypała się w nim skrzynia biegów. Mechanicy w warsztacie odkryli, że ktoś manipulował przy wskazaniu przebiegu - cofnął go o 120 tys. km. Nie dość, że muszę wyłożyć na naprawę 8 tys. zł, to jeszcze mam samochód z "kręconym" przebiegiem. Czy można po tak długim czasie domagać się naprawy od sprzedawcy?.

Półtora roku po kupnie? Czemu nie! Wszystko zależy od tego, od kogo kupiliśmy samochód. Jeżeli to osoba prywatna, to właściwie w chwili, gdy zapłaciliśmy za auto, nie mamy już szans na reklamację. Jeśli jednak - tak jak w tym przypadku - kupiliśmy samochód od firmy (komis, salon samochodowy itp.), jesteśmy pod ochroną przepisów konsumenckich przez dwa lata.

(fot. Auto Świat/ autoswiat.pl)
Podziel się

Przekręcony licznik, sfałszowana książka serwisowa, powypadkowa przeszłość - za to wszystko sprzedawca odpowiada przez dwa lata!

WP

Kiedy samochód jest "niezgodny z umową"?
Wada musi być poważna. Żadne drobne usterki i zwyczajne zużycie eksploatacyjne nie wchodzi w grę. O poważnej wadzie możemy mówić np. wtedy, gdy odkryjemy, że w naszym samochodzie ktoś sfałszował wskazania przebiegu, samochód jest powypadkowy i źle naprawiony, choć miał być bezwypadkowy, albo np. nie ma ważnych elementów wyposażenia, choć w ogłoszeniu napisano, że ma. Również sfałszowana historia serwisowa może być w pewnych sytuacjach poważną wadą.

- O odkryciu wady trzeba poinformować sprzedawcę nie później niż 2 miesiące od jej wykrycia.
- Z opcji "niezgodność" można skorzystać, gdy nie minęły terminy określone w ustawie, czyli dwa lata od zawarcia umowy kupna. Uwaga: za porozumieniem stron, w przypadku towaru używanego, termin zgłoszenia reklamacji może być skrócony, jednak nie poniżej roku. Skrócenie terminu musi być zaznaczone w umowie. Jak to zrobić - krok po kroku
Po wykryciu wady warto zastanowić się, czy da się ją obiektywnie zakwalifikować jako istotną. Jeśli nie, szkoda czasu. Szczególnie w przypadku, gdy od kupna auta minęło 6 miesięcy, warto zaopatrzyć się w opinię rzeczoznawcy lub przynajmniej szczegółowy kosztorys naprawy.

Nie później niż 2 miesiące od wykrycia wady należy zawiadomić o niej sprzedawcę. Zawiadomienie najlepiej wysłać listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Należy w nim opisać wadę i swoje roszczenia.

Jeśli w ciągu 2 tygodni od odebrania zawiadomienia sprzedawca nie poinformował nas o swojej decyzji, już wygraliśmy. Teraz uzyskanie sądowego nakazu zapłaty lub odstąpienia od umowy będzie formalnością.

WP

- Jeśli sprzedawca wyraził chęć naprawienia szkody, trzeba mu to umożliwić.
- Kwestią negocjacji jest uzyskanie ewentualnego rabatu.
- Jeśli nie dogadamy się w kwestii rabatu lub naprawy, pozostaje nam droga sądowa.

Uwaga: zawiadomienie ustne o wadzie ma sens, jeśli kierujemy je do poważnej firmy, która z zasady postępuje fair. W każdym innym przypadku lepiej wysłać zawiadomienie listem, nawet jeśli auto kupiliśmy wczoraj i wydaje się nam, że tylko przedłużamy sprawę.

Uwaga! Handlarze znaleźli "obejście" przepisów chroniących kupującego. Ich sekret tkwi w fakturze, jaką wystawiają klientowi. W przeważającej liczbie przypadków klient, gdy już zdecydował się na auto i chce zapłacić, dostaje propozycję, którą sprzedawca rzuca, jakby to była formalność: napiszemy umowę na trochę mniej, dobrze? Niby nie robi nam różnicy, że zapłaciliśmy 20 tys. zł, a fakturę dostaniemy na 15 tysięcy, ale w przypadku roszczeń sprzedawca zaproponuje zwrot tej mniejszej kwoty. Często zdarza się też, że handlarz godzi się na wystawienie rzetelnej faktury pod warunkiem, że dopłacimy mu, nazywając tę usługę "watmarżą". Odradzamy kupowanie aut od takich oszustów! Masz prawo do...
Bezpłatnej naprawy, jeśli jest możliwa, lub wymiany auta. Odnosi się to do rzeczy, które opłaca się i można naprawić. Jeśli samochód ma cofnięty licznik, ta opcja nie wchodzi w rachubę. W przypadku samochodu używanego wymiana na podobny jest możliwa, o ile obie strony zaakceptują to rozwiązanie.

Zwrotu części kwoty zapłaconej za samochód. Fachowo nazywa się to obniżeniem ceny. I w tym przypadku niezbędne jest porozumienie pomiędzy sprzedawcą a kupującym. Chodzi o to, aby przyznany już po zawarciu umowy rabat pokrył w całości straty kupującego (np. wystarczył na naprawę auta) lub wynagrodził brak w wyposażeniu, które miało być, a go nie ma.

WP

Odstąpienia od umowy. Możliwe, gdy dwie pierwsze opcje są niewykonalne lub i nam, i sprzedawcy najbardziej odpowiada to rozwiązanie.

Polecamy w AutoŚwiat.pl: Czy sprzedawcom samochodów można wierzyć?

Polub WP Moto
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP