Nie rzuca się nachalnie w oczy a tym samym nie wydawałby się szybki. Nic bardziej mylnego! Ten samochód nie jeździ. ON LATA!!!! Niejeden posiadacz BMW czy Audi dostał "klapsa" spod świateł bo go objechał jakiś tam nędzny SAAB. I za to uwielbiam to auto bo potrafi dostojnie sunąć prawym pasem ale i jak potrzeba potrafi zmienić się w znikający punkt zostawiając po sobie tylko dwa pasy spalonej gumy. Do zalet można jeszcze zaliczyć ilość części dostępnych jeszcze długo na rynku. SAAB właśnie ten model z tym silnikiem sprzedał Chińczykom tak więc oni natłuką części które jeśli nawet gorszej jakości to jeszcze długo będą na rynku. Jeśli chodzi o zamienniki to wbrew opinii jest ich masa na rynku i nie stanowiło to dla mnie jakiegokolwiek problemu z ich zakupem po rozsądnych cenach czasami nawet o wiele taniej niż do znanych marek Niemieckich czy do "Japończyków".
zdarza się najlepszym: Hmm No cóż. Każde auto ma i swoje wady. Jak to się mówi: Turbo żyje, turbo pije".... Znaczy to ni mniej ni więcej tylko jak masz prawą nogę ciężką to i auto potrafi spalić ponad normę. Średnio w warunkach miejskich, głównie kolebiąc się w korkach, spalanie może wzrosnąć i do 11l (klima, radio, wentylowane fotele, i inne "czasoumilacze" potrafią swoje wydoić). Z drugiej strony przy dłuższych przelotach np po autostradach spalanie przy prędkościach marszowych 140 - 160 spada do 8,2l co jest dla mnie nie lada zaskoczeniem. Jechałem tak od stacji do stacji cały czas po autostradzie i dwa razy liczyłem bo nie mogłem uwierzyć tego co mi SID (SAAB Information Display) pokazywał. Czyli przy "emeryt style" i po mieście da się spaść poniżej 10l :) Drugą wadą auta może być zbyt mała ilość mechaników znający się na rzeczy. Co prawda mieszkając w dużym mieście jeszcze nie spotkałem się z tym problemem ale w mniejszych miejscowościach może stanowić nie lada zagwozdkę dla pana Stasia co to i "kumbajn" naprawi i zlew przykręci :). Do wad można zaliczyć również dość często cieknące tu i ówdzie silniki. Zdarzały się przypadki zatarcia ich w wyniku wadliwej i w porę nie wymienionej odmy. Problem Odmy został rozwiązany dopiero w kolejnym modelu ("Poliftowym" produkowanym po roku 2005) Generalnie autko ma kilka newralgicznych rejonów ale naprawy nie są częste a w porównaniu z samochodami znacznie nowszymi z własnego doświadczenia powiem, że i nawet rzadsze. Generalnie jest zasada: Jak kto dba, ten tak ma".
Znakomite wykończenie wnętrza. Mimo upływu lat nic nie trzeszczy nie piszczy. Doskonałe materiały z najwyższej półki. Skórzane fotele są podgrzewane i bardzo komfortowe. W wersji Aero, bo o takiej mowa, niekiedy są nawet wentylowane. Pokonywanie długich tras jest przyjemnością. Design kokpitu co prawda na pierwszy rzut oka nie ocieka przepychem i można rzec jest ascetyczny jak z IKEA :) ale za to mega do bólu funkcjonalny. Zresztą o gustach się nie dyskutuje. Przekonać się można dopiero po dłuższym korzystaniu. A mnie się podoba i tyle. Jest wiele niuansików, które w pierwszym odczuciu wydają się zbędne ale zostaną docenione dopiero po dłuższej chwili obcowania z autkiem. Ogólnie auto w środku jest obszerne , wspaniale wykończone z ogromnym bagażnikiem.
minimalnie brakuje: No i tutaj można piać peany ale jak się trafi jednostka "od pługa oderwana" czyli inaczej pisząc zaniedbana to i potrafi dać nieźle w kość. Silniki potrafią troszkę ciec w kilku miejscach ale jest to w miarę proste do usunięcia. Ja miałem to szczęście, że nabyłem autko od zaufanego kolegi i znam je od kiedy wszedł w jego posiadanie jak również całą historię jego napraw. Generalnie jeśli wszystko przestrzega się robić w terminie (wymiana płynów ustrojowych, przeglądów przestudzeniu turbiny po dłuższym przelocie czy po "daniu ostro po zaworach" itp) to SAAB odwdzięczy ci się niezapomnianym wgniataniem w fotel przy ruszaniu. Silnik nadaje się rewelacyjnie do przeróbek. To po prostu istne pole do popisu dla tuningu. Znam kilka na pierwszy rzut oka niepozornych w wyglądzie jednostek z silnikami o mocach 280 - 300 KM które nadal funkcjonują jako auta rodzinne do przewozu dzieci do szkoły czy na zakupy do Tesco.
normalnie: Ci co piszą, że SAAB jest bez wad to zaślepieni fanatycy co i z urwanym zawieszeniem pojadą nad morze i spowrotem. Nie ma aut bez wad ma je każdy samochód tak też i SAAB ma kilka elementów, których awaria wyrwie ci dziurę w portfelu ale trzeba się liczyć, że nabywając auto 8-mio, 9-cio czy 10-cio letnie cześć elementów będzie wymagała naprawy bo ich trwałość została wyliczona np na właśnie około 10 lat. Jak już wcześniej wspominałem części jest dużo po rozsądnych cenach jeśli się wie gdzie szukać. Dam przykład: Naprawa blacharska błotnika + malowanie (srebrny metalic) -> koszt wyceniony został (od razu mówię, że nie w ASO! bo tam by ze mnie skórę zdarli) na 530 PLN. Błotnik w tym samym kolorze, ba nawet z tego samego rocznika udało mi się nabyć za 200PLN! Można? Można tylko trzeba wiedzieć gdzie szukać a to, że części do SAABa są drogie to MIT!
Podsumowanie? A proszę bardzo! Jak dla mnie za rozsądne pieniążki (choć wymaga to trochę czasu aby znaleźć dobrze utrzymane i nie zajeżdżone AERO) dostajesz mało rzucającą się w oczy turbo-torpedę o napędzie odrzutowym w rewelacyjnym wyposażeniu gdzie niejedno nowe acz znacznie słabsze auto w tej cenie kupisz tylko w "bida wersji". SAAB jest wdzięczną, nietuzinkową marką, mało widoczną na polskich drogach, a więc tym samym jest raczej dla indywidualistów a "Dresiarza" w nim nie uświadczysz. Jest elegancki i ładnie prezentujący się na podjeździe hacjendy. Wzbudza zazdrość i zawiść sąsiadów niejednokrotnie posiadających nowsze auta :) Z racji temperamentu pod maska nie polecam jako pierwsze autko dla latorośli. Polecam dla rozsądnych ludzi którzy już nie muszą udowadniać każdemu, że są najszybsi spod świateł (no ale żebym nie wyszedł na totalnego zgreda..... od czasu do czasu można kogoś "objechać" dla zabawy) Jest wymagający ale gwarantuję, że po każdej przejażdżce wychodzi się niego z "bananem" na ustach.
jeżdżę juz drugim SAABem 9-5 i nie wyobrażam sobie kupienia innego samochodu.Mam 6 letni samochód i super mechanika, którego odwiedzam przewaznie raz w roku a koszt napraw jest porównywalny do innych marek. SAAB natomiast nie da się porównac do niczego innego- jest niepowtarzalny!
Kiepskie materiały w środku to może faktycznie w ostatniej wersji 9-5 (tzw. okularnik) gdzie księgowi z GMa skutecznie okroili jakość. Tutaj jest raczej mowa o samochodzie z roku 2000 czyli z, można powiedzieć, początku produkcji gdzie użyte materiały są naprawdę doskonałej jakości. Co do silników 3.0 TID to niestety nie była to jednostka wyprodukowana dla saaba. Te silniki pochodzą od isuzu i zostały zaadaptowane do montowania w 9-5. Maja znaną już wielu wadę produkcyjną przez co potrafią się zatrzeć. Nie mówię że wszystkie ale większość tych jednostek ma albo będzie miało tą przypadłość. Najśmieszniejsze jest to, że te silniki działają bez zarzutu w ISUZU. Z tego co wiem między innymi jest odpowiedzialna za ich awaryjność w saabach zmodyfikowana miska olejowa i jeszcze kilka elementów. Dokładny opis przypadłości można znaleźć na forum.
jeżeli autor uważa że materiały w środku są najwyższej półki to chyba przedtem jeździł polonezem, jak na te klase samochodu i marke SAAB materiały są baaaardzo kiepskie...
witam. miałem fiata,opla, audi 2vw forda, saaba 95,a teraz jeżdżę bmw. cóż na audi i bmw nie powiem złego słowa na vw passata tylko tyle że jest mało awaryjny ale teraz myslę o powrocie do saaba bo to po prostu dla mnie było najlepsze auto. potrafiłem zrobic 1200km za jednym razem i z auta wysiadałem jak bym przejechał vw 400km. niestety byłem posiadaczem saaba 95 z silnikiem 3.0 tid i jak wiadomo te silniki są do d..y. po 20000km silnik padł. teraz zastanawiam sie nad 3.0 lub 2.3 benz. przy okazji ostrzegam wszystkich by omijali silniki 3.0 tid, są one również oplach vectra oraz renault espace.pozdro
Witam, jeśli chodzi o koszty części to raczej jak pisał poprzednik w bardzo rozsądnych cenach. Aby nie być gołosłownym podaje z własnego przykładu : Wymiana oleju z olejem mobil 5w40 filtr oleju, wymiana wszystkich łączników stabilizatora, gum stabilizatora wraz z częściami kosztowała mnie 520 zł - w warsztacie zajmującym się saabami. Tylny Mcperson kompletny z amorem z modelu z 2004r. wraz z wymianą 200zł. Nie widzę tutaj nadmiernej przesady. Jeśli chodzi o dresiarzy to również nie spotkałem się z nimi w saabach, BMW, Audi VW jeszcze tutaj długo rządzić będą. pozdrawiam zadowolony posiadacz SAAB'a 9-5 Kombi 2.0T
@martian74. Trzeba uważniej czytać. Gość napisał "Na przykład". Może faktycznie niekoniecznie dobry ale i tak mniej więcej naświetlający całokształt tematu. Ceny części niejednokrotnie są niższe niż np. VW, AUDI czy Hondy lub innych popularnych marek mniej więcej tej samej klasy. Zgadzam się z nim całkowicie. Co do klienteli w odzieży sportowej jeszcze osobiście nie spotkałem ich za kierownicą SAABa. Ktoś napisał że pękają tłoki.... Kolega w NOWEJ (około 3000km przebiegu) Hondzie! pokrzywił zawory.... w 2letnim prywatnym (nie flotowym) Fordzie Mondeo podczas spokojnej jazdy kolesiowi pękł wał. Na takie przypadki nie ma reguły. P
Największym problemem Saaba jest w Polsce brak serwisu. Co do ceny części: nie odbiegają one od ceny części w autach porównywalnej klasy, ale i z dostępnością bywają problemy (uważać trzeba szczególnie na kiepskiej jakości zamienniki). Generalnie auto dla kogoś, kto ceni sobie bezpieczeństwo, elegancję, osiągi i dyskrecję.
i jeszcze dodam, że coraz częściej widzę "dresiarzy" w "SAA-bach, znowu coś strzeliło"
jeśli koszt części pokazuje się na przykładzie wymiany kawałka blachy ze szrotu to gratuluję.