Wyobraź sobie, że podróżujesz samochodem, który nie wydaje żadnego dźwięku. Niczym szpieg, bezszelestnie przemykasz ulicami, a w czasie jazdy możesz usłyszeć własny oddech i bicie serca. Wystarczy, że wyłączysz radio. To już jest możliwe, dzieje się tu i teraz. Na drogi wyjeżdżają pierwsze produkowane seryjnie samochody elektryczne. Takie auta ma już w swojej ofercie kilka koncernów. Oto jeden z najciekawszych i najbardziej zaawansowanych technicznie modeli pokolenia „elektrowozów” - Chevrolet Volt, brat Opla Ampery. Jak twierdzą przedstawiciele Chevroleta, opracowany jako pierwszy Volt, który właśnie debiutuje na drogach Europy, a w USA jest już w sprzedaży od końca 2010 roku, ma być tańszą alternatywą dla Opla Ampery, którego cena to około 190 000 zł. Różnica w cenie na korzyść Volta nie będzie jednak wielka, bo oba auta powstają w oparciu o taką samą konstrukcję. Różnią się jedynie stylistyką, co jest widoczne przede wszystkim na zewnątrz. Wnętrza są już niemal identyczne, nie wspominając o tym, co znajduje się pod karoserią. Ta sama konstrukcja i technologia. Tak jak Ampera, która swoją premierę na drogach Europy miała już pod koniec lipca, Chevrolet Volt przez cały czas jest napędzany energią elektryczną. To nie pomyłka. Pod maską znajdziemy wprawdzie benzynowy silnik, ale nie ma on żadnego połączenia z kołami. Służy jedynie jako urządzenie do rozszerzania zasięgu auta, napędzanego przez cały czas, zasilanym z akumulatorów, silnikiem elektrycznym. Łączny zasięg Volta to maksymalnie 500 kilometrów z w pełni naładowanym akumulatorem i pełnym zbiornikiem benzyny. Na samych tylko akumulatorach można pokonać nie więcej niż 80 kilometrów. W środku kierowcę i pasażerów wita nowoczesne, dwukolorowe wnętrze z dotykowymi monitorami, zamiast tradycyjnej tablicy zegarów. Prowadząc Volta możemy na bieżąco obserwować wydajność naszej jazdy podczas przyspieszania, hamowania i przemieszczania się ze stałą prędkością. Litowo-jonowy akumulator Volta w kształcie litery T, zamontowano w środkowym tunelu i częściowo pod tylną kanapą, stało się to przyczyną dla której z tyłu mogą podróżować jedynie dwie osoby. Volta zaopatrzono w ładowarkę z sześciometrowym kablem, którą można podłączyć do zwykłego domowego gniazdka. Do wyboru są cztery poziomy natężenia prądu: 16A, 13A, 10A lub 6A, a pełne ładowanie akumulatorów trwa cztery godziny.
Wyobraź sobie, że podróżujesz samochodem, który nie wydaje żadnego dźwięku. Niczym szpieg, bezszelestnie przemykasz ulicami, a w czasie jazdy możesz usłyszeć...
Plusy: Dynamiczny, bezszelestnie pracujący silnik elektryczny, ekonomia użytkowania, minimalne zużycie paliwa, 80-kilometrowy zasięg na akumulatorach, futurystyczna stylistyka nadwozia i wnętrza, nowoczesne miejsce pracy kierowcy, komfort podróżowania, walory praktyczne: swobodnie pomieści cztery osoby z bagażem
Minusy: Konieczność wspomagania silnikiem spalinowym w dłuższej trasie, niewielki bagażnik w stosunku do wymiarów zewnętrznych, skomplikowana obsługa z pomocą dotykowego panelu, niewielki prześwit ogranicza możliwości parkowania w mieście, wysoka cena
Sprawdziliśmy, jak w czasie jazdy spisuje się najnowszy amerykański pomysł na ekologiczną przyszłość motoryzacji
Chevrolet Volt i Opel Ampera otrzymały tytuł „Samochodu Roku 2012” (Car of the Year). Dla wielu to kontrowersyjna decyzja. Znana jest dotycząca...
Zamknięcie dochodzenia agencji NHTSA dotyczącego pożarów powypadkowych Chevroletów Voltów
Napędzany elektrycznie Chevrolet Volt otrzymał poprawki, które mają zapewnić użytkownikom bezpieczeństwo. Wcześniej samochody poddane próbom zderzeniowym...
Chevrolet, zapowiedział, że odkupi model Volt od każdego właściciela, który obawia się nim jeździć
Amerykanie sprawdzą bezpieczeństwo w autach elektrycznych po pożarze, jaki wybuchł w Chevrolecie Volcie po teście zderzeniowym