Zimą bezpieczniej niż latem

2017.01.09 10:07 Newseria.pl 30 opinii

Polub WP Moto

a a a

Mało doświadczeni kierowcy zwykle boją się jazdy zimą. Choć niezaprzeczalnie takie warunki wymagają zmiany techniki prowadzenia i ostrożności, statystyki pokazują, że na białej drodze jest bezpieczniej niż na asfalcie rozgrzanym wakacyjnym słońcem.

Jak wynika z danych Komendy Głównej Policji w styczniu i lutym, kiedy w Polsce przypadają ferie, a na drogach panują warunki zimowe, ma miejsce znacznie mniej wypadków niż w lipcu i sierpniu, gdy na warunki zwykle nie można narzekać. W 2015 roku było to 4,3 tys. wypadków w styczniu i lutym oraz blisko 6,3 tys. w lipcu i sierpniu, a w roku 2014 odpowiednio 4,4 tys. oraz 6,6 tys. Jak to możliwe? Choć niewykluczone, że kolizji jest więcej, wypadków zdarza się mniej. Największym zagrożeniem, paradoksalnie, są pozornie dobre warunki panujące na drodze. W trudnych zimowych warunkach, czyli przy intensywnych opadach śniegu czy marznącego deszczu, kierowcy czują się mało pewnie, więc rośnie ich czujność, a spada prędkość, z jaką się poruszają.

– Największym wyzwaniem dla kierowców o tej porze roku, paradoksalnie, jest brak zimy – wskazuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Marcin Grzebieluch ze Szkoły Bezpiecznej Jazdy Carevent.pl. – Badania pokazują, że wcale nie jest to śnieg ani lód. Problemem kierowców są sytuacje, w których czują się bezpiecznie, pewnie i jadą po prostu za szybko.

Zima to najtrudniejszy czas dla kierowców. Chociaż, jak pokazują roczne statystyki, liczba wypadków nie jest wówczas najwyższa. Dla przykładu w styczniu 2016 roku doszło do 2016 wypadków, w których zginęły 162 osoby, a w lutym do 2092 wypadków, w których zginęło 181 osób. Znacznie więcej wypadków odnotowano latem – odpowiednio 3234 w czerwcu, 3304 w lipcu i 3347 w sierpniu. W drugim miesiącu wakacji zginęło 307 osób.

– Warto pamiętać, że im bardziej ślisko, tym płynniej i wolniej powinniśmy jechać. Kierowcy wiedzą, że gdy przesadzą z szybkością w takich warunkach, kolizję mają w zasadzie pewną, a więc i uszkodzony samochód. Natomiast gdy nie ma śniegu, zdecydowanie rośnie poczucie bezpieczeństwa. Czujemy się pewnie, więc i prędkość rośnie – uważa Marcin Grzebieluch.

W trudnych warunkach zimowych najczęstszą przyczyną wypadków i kolizji jest nadmierna prędkość.

To warto wozić ze sobą zimą

– Mówienie o niedopasowaniu prędkości do panujących warunków nie jest wcale banałem. Zdecydowanie musimy ją dostosować – mówi Marcin Grzebieluch. – Druga ważna kwestia to płynność jazdy – płynnie przyspieszamy i płynnie, a więc odpowiednio wcześnie, hamujemy.

Jak podkreśla ekspert, najważniejsze jest przewidywanie pewnych sytuacji. Ze względu na to, że droga hamowania na śniegu lub oblodzonych jezdniach jest zdecydowanie dłuższa, kierowcy powinni zachowywać większe odstępy między samochodami.

– Musimy wziąć pod uwagę, że przed skrzyżowaniem może być lód, w związku z czym rozpoczynamy hamowanie odpowiednio wcześniej – radzi Marcin Grzebieluch. – Jeżeli jesteśmy w stanie przewidzieć sytuację, wyobrazić sobie to, że jest zbyt ślisko i wszelkie kroki podejmujemy odpowiednio wcześnie, to tak naprawdę unikniemy niebezpiecznych sytuacji.

W skali całego roku bezpieczeństwo kierowców, pasażerów i innych uczestników ruchu drogowego, poruszających się po Polsce stopniowo się poprawia. Jak wynika z danych Komendy Głównej Policji, w 2015 roku miały miejsce 32701 wypadki drogowe, w których zginęło 2904 osoby, a 39457 zostało rannych. W porównaniu do 2014 roku spadek liczby takich oraz rannych w ich wyniku osób wyniosły blisko 7 proc. O 10 proc. zmniejszyła się liczba zabitych. W ciągu ostatnich 20 lat, pomimo blisko trzykrotnego wzrostu liczby poruszających się po polskich drogach pojazdów mechanicznych, liczba wypadków drogowych spadła o 20946, a zabitych w nich osób – o 3840.

– W naszych warunkach klimatycznych zima od wielu lat to zjawisko w zasadzie wirtualne, w związku z czym kierowcy, np. z Polski centralnej, nie mają w zasadzie możliwości treningu na śniegu i pewnych sytuacji nie potrafią już przewidzieć. Potem, gdy jadą w góry na narty, wjeżdżają w strefę zaśnieżenia i okazuje się, że mają problem. Wtedy brak doświadczenia wychodzi dosyć szybko – zauważa Marcin Grzebieluch. – Ale umiejętności zależą także od czasu posiadania prawa jazdy oraz liczby przejechanych kilometrów. im bardziej doświadczony kierowca, tym mniej zaskakują go zimowe sytuacje.

Źródło: newseria.pl

Opr. Tomasz Budzik, Wirtualna Polska

oceń
tak 6 23.08%
nie 20 76.92%

Przeczytaj na forum: alkomat


Opinie (30)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
~okraj 2017-01-17 (10:03) 21 godzin i 2 minuty temu

No nie powiedziałbym, że bezpieczniej. Jeden z moich sąsiadów jeździ jeszcze na... letnich oponach! A ilu takich "sąsiadów" jest w Polsce. A ilu jeździ na jakiś używkach z Niemiec? Przecież nowy komplet np. Dębic Frigo 2 można kupić za 665zł (sklep internetowy aaaopony.pl) + przesyłka 40zł. Czy aż tak trudno wyłożyć taką kasę raz na 3,4 lata? Sam wolę jeździć na nowych oponach i nie stwarzać zagrożenia na drodze i korków przez złe opony.

odpowiedz

0
1
~klemens 2017-01-09 (14:40) 8 dni 16 godzin i 25 minut temu

Jak się jeździ ostrożnie i sprawnym autem to pora roku nie ma znaczenia. Jeżdżę rav4 i kilka lat i jeszcze nie miałem wypadku, a pokonuję w miesiącu kilkadziesiąt tysięcy km. Chociaż czasem bywało groźnie, kiedy jakiś cwaniak wymuszał pierwszeństwo albo wyprzedał na łuku.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

0
1
~nikoksjjsxd 2017-01-10 (12:22) 7 dni 18 godzin i 43 minuty temu

Jak toyota wprowadzi Concept-i to cały rok będzie się lepiej jeździło.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
1
~Prawda boli co? 2017-01-10 (15:08) 7 dni 15 godzin i 57 minut temu

I dlatego jak spadnie śnieg to widać kto jest pi$dą a kto kierowcą!

odpowiedz

0
0
~łupeNrd 2017-01-09 (15:37) 8 dni 15 godzin i 28 minut temu

Zimą bezpieczniej niż latem - hiena antyrzadowa wp wierzy w to co pisze ?

odpowiedz

20
7
~j23 2017-01-09 (11:59) 8 dni 19 godzin i 6 minut temu

Tylko w Polsce są takie konstrukcje prawne. Co to znaczy-nie dostosował prędkości do panujących warunków-. Jak ma je dostosować. jadąc 10 na godzinę można być oskarżonym i jadąc 50 też. Ile trzeba jechać, żeby dostosować prędkość do warunków?. A dlaczego te warunki są takie?. Dlaczego nie karze się zarządcy dróg, że nie dostosował drogi do przepisów prawa. W Polsce można jeździć 50-110 km. na godzinę, lub tak jak mówią znaki drogowe. Jak można karać za przestrzegania prawa po przez nie dostosowanie do czegoś nieokreślonego.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

3
2
~realista 2017-01-09 (13:48) 8 dni 17 godzin i 17 minut temu

O swoje umiejetnosci poruszania sie autem po sniegu specjalnie sie nie martwie, ale w takich warunkach ciezko przewidziec zachowanie kierowcy, ktory mysli ze zjadl wszystkie rozumy i wie wszystko o jezdzie po sniegu, a faktycznie wie wielkie G

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

3
0
~wuj Chłodek 2017-01-09 (13:59) 8 dni 17 godzin i 6 minut temu

Wymowa zdjęcia jest raczej taka: Boisz się jeździć zimą? Niepotrzebnie. Dachowanie też jest fajne.

odpowiedz

4
8
~jan 2017-01-09 (13:47) 8 dni 17 godzin i 18 minut temu

Boisz się jeździć zimą? To nie jeździj!!!!!!!!!!!!!!!!!! ci co się boją strasznie utrudniają płynny ruch w miastach i są zawalidrogami po za miastem, wywołuje to tylko złośc u innych kierowców i zmuszają ich do wykonywania niebezpiecznych manewrów.

odpowiedz

21
25
~kierowca 2017-01-09 (12:02) 8 dni 19 godzin i 3 minuty temu

Każdy świeży kierowca, który zda egzamin w okresie letnim (marzec-wrzesień) powinien otrzymywać TYMCZASOWE prawo jazdy które będzie ważne rok a OBOWIĄZKIEM kierowcy będzie wykonanie przynajmniej 5 jazd w ciężkich zimowych warunkach jazdy i zdanie egzaminu uzupełniającego. Kierowcy zdający w zimie byliby zwolnieni z tego obowiązku. DOŚĆ WYPUSZCZANIA NA ULICY NIEDOUCZONYCH BARANÓW!!!!

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

24
0
~as440 2017-01-09 (12:24) 8 dni 18 godzin i 41 minut temu

Nie będę przypominał powiedzenia o kłamstwach i statystyce. Wnioski autora są moim zdaniem błędne. Wypadków jest mniej w styczniu i lutym bo zagęszczenie pojazdów na drogach jest nieporównanie mniejsze. Ludzie rezygnują z prowadzenia pojazdów jak nie czują się pewnie i słusznie czynią. W lipcu i sierpniu wielu niedzielnych kierowców jedzie na urlopy samochodem, bo to daje większą swobodę i zagęszczenie ruchu bardzo wzrasta. Dowód; wczorajsza sytuacja na A4 pomiędzy węzłami Legnica a Katowicami w godzinach 13:00 - 16:00. Na jezdni w kierunku zachodnim pojazdów było o wiele więcej niż na jezdni w kierunku wschodnim. Na jezdni w kierunku zachodnim były cztery karambole i wielokilometrowe korki, na jezdni w kierunku wschodnim, ani jednego. Warunki na drodze poza gęstością ruchu identyczne. Chociaż nie przekonuje mnie narzekanie na ciężarówki i wyprzedzanie się przez nie na autostradzie to jednak uważam, że należy wykonać poważne badania naukowe wpływu tego zjawiska na ilość kolizji. Na jezdni w kierunku wschodnim ciężarówki pojawiały się wczoraj epizodycznie, a na jezdni w kierunku zachodnim było ich bardzo dużo. "Uprzejmość" kierowców ciężarówek wobec kolegów bywa niebezpieczna kiedy zjeżdżają na lewy pas umożliwiając włączenie się do ruchu koledze nie upewniwszy się, że nie są wyprzedzani (nie twierdzę, że nie należy tego robić, ALE W SPOSÓB BEZPIECZNY). Wielokrotnie musiałem na autostradzie ostro hamować, bo ciężarówka nagle zajechała mi drogę zjeżdżając na lewy pas. Ja jeżdżę na autostradzie 140 km/h, mam 40 lat doświadczenia i jestem w stanie przewidywać zachowanie innych uczestników ruchu, ale młody facet w dobrej bryce z doświadczeniem 3 lata i testosteronem wylewającym się zewsząd jest bez szans, to tylko kwestia statystyki - kiedy. Ja czuję się zimą bardziej zagrożony na drodze niż latem. Dlaczego? Bo latem mam większy wpływ na to co dzieje się na drodze przewidując zachowanie innych kierujących i przeciwdziałając skutecznie zagrożeniom. Zimą nawet jak przewiduję błędy innych kierujących, mam nieporównanie mniejsze możliwości przeciwdziałania. Do tego współczesna zmora automatycznych świateł do jazdy dziennej. Coraz więcej samochodów w kurzawie śnieżnej jest zupełnie niewidoczna, bo kierowca nie widzi powodu żeby ingerować w pracę automatu i jedzie autostradą 120 km/h bez żadnych świateł z tyłu.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

8
0
~Smentek 2017-01-09 (13:08) 8 dni 17 godzin i 57 minut temu

Mniej wypadków bo mniej samochodów i pasażerów na drogach zimą . Latem przemieszczanie sie na duże odległości z całą rodzina , zima jedynie ci co na narty to odbywaja długie podróże. Fakt , ze jak jest śnieg i ślisko to jeżdzi sie wolniej ale tez trudniej i o wypadek łatwiej . Tak więc to nie nasza uwaga i ostroznosc ( choć też ) głównie powoduje spadek wypadków drogowych ale mniejsza ilośc samochodów na drogach. Bywaa kierowcy , ktorzy zima wcale nie uzywaja samochodów.

odpowiedz

8
1
~ergosum 2017-01-09 (12:26) 8 dni 18 godzin i 39 minut temu

przede wszystkim mniej lam wyjeżdża ze strachu przed zimą a jak już jakaś się zdecyduje wyjechać to zwykle kończy się to wygenerowaniem niebezpiecznej sytuacji albo kolizją!!! Nie ważne w jakiej porze roku się poruszamy to nie zwalnia z MYŚLENIA!!!!!!!!!!!!!!!!!! Gdyby można było nauczyć ludzi wyobraźni to niemal żadnych przepisów drogowych nie trzeba byłoby tworzyć i może warto by było zainwestować przynajmniej w edukację kierowców i przyszłych kierowców już od poziomu przedszkolnego a nie tylko sankcje, zakazy, nakazy i karanie?!!!!!!!!!!!!!!!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

4
6
~maq 2017-01-09 (12:54) 8 dni 18 godzin i 11 minut temu

w naszej strefie klimatycznej powinno się kupować tylko samochody o napędzie 4x4

odpowiedz

7
1
~hades 2017-01-09 (12:51) 8 dni 18 godzin i 14 minut temu

brak zabezpieczenia dróg przez rejony drogowe

odpowiedz

34
0
~Ania 2017-01-09 (12:16) 8 dni 18 godzin i 49 minut temu

Gdyby ulice były odśnieżane a lód na jezdni posypywany piachem lub solą to by się łatwiej jeździło..

odpowiedz

  • Kup nowe

Katalog samochodów - najpopularniejsze modele