a
a
a
Rutyna kierowców często prowadzi do wypadków. Naukowcy opierają taki wniosek na wynikach badań aktywności mózgów u kierowców podczas prowadzenia samochodu - informuje serwis AlphaGalileo.
Używając specjalistycznych technik obrazowania aktywności mózgu, naukowcy Niemiec dowiedli, że rutyna kierowców i przekonanie, że świetnie znają drogę, którą jadą, mogą zwiększać liczbę wypadków.
Andre Bresges z Uniwersytetu w Kolonii wraz z zespołem przeprowadził badania 16 bardzo doświadczonych i 16 mniej doświadczonych kierowców. Doświadczenia miały miejsce w warunkach laboratoryjnych.
Badania wykazały, że mózg jest bardziej aktywny, kiedy musi radzić sobie z pokonywaniem słabo znanej drogi. W miarę powtarzania trasy, aktywność mózgu spadała. Dotyczyło to zarówno doświadczonych, jak i niedoświadczonych kierowców. Oznacza to, że na dobrze znanych trasach kierowcy prowadzą samochód stosując w mniejszym stopniu świadomą analizę sytuacji.
Policja niemiecka już analizuje, czy te wyniki badań można zastosować w praktyce do poprawienia bezpieczeństwa na drogach.
Rutyna?!
Jest sporo czynników, które nie pozwalają na rutynę. Jednak pomimo tego, są wśród nas, którzy jeżdzą na pamięć, myśląc, że postawione znaki nigdy się nie zmienią. Nic bardziej mylnego, tym bardziej przy ciągłych remontach dróg.
z tąd mamy tak dużo dziur i kolein
polski kierowca nigdy nie wpadnie w rutyne co najwyżej wybije amortyzator i się obudzi
JEDNA KOLIZJA Z MOJEJ WINY PONOWNY EGZAMIN
i wiecie jak byłoby bezpiecznie ,bo kierowcy boją się ponownego egzaminu na prawo-jazdy!
Tylko sportowy styl jazdy
Wbrew pozorom kierowca przestawiony na sportową jazdę zwiększa uwagę i kontrolę nad pojazdem. Jest w stanie szybciej wyprzedzić, bezpieczniej zahamować itp.
Nie wspominając o zapiętych pasach, trzymaniu kierownicy x2 i nie gadaniu przez telefon.
Dlatego to nie prędkość zabija ale właśnie rutyna.
Podobne efekty dają obowiązkowe światła w dzień. Kierowca nie musi obserwować drogi. Chyba że to pieszy, albo rowerzysta, skuter, albo w innym samochodzie przepaliły się żarówki. Wtedy trudno.
niepotrzebne znaki STOP
na każdej dłuższej trasie natrafimy na przejazd kolejowy przed którym stoi znak STOP-stajemy-patrzymy i w lewo i w prawo--- a na torach rosną dorodne krzaki-ostatni pociąg przejechał tamtędy już wiele lat temu.A my stoimy podziwiając rosnącą na torach zieleń.Ileż paliwa tracimy na ponownym rozpędzeniu setek pojazdów.
CO ma wspólnego aktywnośc mózgu
z umiejętnosciami prowadzenia i np odruchowych umiejętnosicach, mózg jest troche bardziej skomplikowany może ta "aktywność" to tylko stres a nie skupienei na drodze, bo naukowcy powinni wiedzieć że normalny kierowca może utryzmac skuipienei najwyzej przez kilka minut, a wogóle to gdzie jest wogóle zwiazek tej "aktywności" z jakimiś błędami
ha ha
Codziennie nowe dziury w drodze, którą jeżdżę do pracy! I jak tu wpaść w rutynę???
Do wszystkich rutyniarzy
Nie prędkość zabija tylko nagłe zatrzymanie.Pomyślcie o tym wsiadając do samochodów.
Jak tu nie wpadać w rutynę
skoro władzuchna na każdym kroku myśli za nas?
w Polsce nie maja zastosowania niemieckie badania,gdyz codziennie ta sama droga wyglada inaczej......... dzisiaj jedna dziura w drodze jutro sa juz trzy,czasem jakis rozjechany zwierzak na drodze sie trafi, pieszy ktoremu "warunki atmosferyczne" nie pozwalaja isc prosto ;)........takze mozg musi pracowac z tym samym natezeniem :)
Ekologiczne pojazdy
Samochód elektryczny w zupełności wystarczy do miasta, gdzie z zawrotną prędkością nie można jechać ;) A jak trzeba to na autostradzie pojedzie szybko. W końcu na polskich autostradach ograniczenia prędkości są do 130km/h (choć i tak w wielu miejscach są remonty i jeździ się jeszcze wolniej) i szybciej jechać nie można. Samochody z napędem elektrycznym to przyszłość. Można je naładować na stacji szybkiego ładowania w 20 minut(w przypadku gdy na akumulatorach przejedzie ok. 160km), ładować we własnym garażu lub też wymienić baterie na nowe na stacji wymiany akumulatowów w ciągu 3-5 minut. Prąd do zasilania silnika można też pozyskać z ogniw paliwowych (w nich paliwem jest wodór). Istnieje też koncepcja stworzenia samochodu na powietrze, które nie dość, że nie emitują zanieczyszczeń to jeszcze oczyszczają powietrze. Takie paliwo jest wręcz idealne do miast. Z autami na powietrze jest tylko ten problem, że muszą być lekkie (czyli także małe) i dlatego na podróże się nie nadają.
Niemozliwe!
W Polsce niemozliwe jest wpadniecie w rutytnę, jezdże ciagle ta sama droga i ciagle wpadam w nowa dziurę a nie wrutynę.
zabronic rutyny
Wprowadzić testy na rutynę. Jeśli zatrzymany kierowca bedzie mial we krwi lub wydychanym powietrzu nawet śladowe ilości rutyny powinien mieć zabierane prawo jazdy.
U nas mamy slalon gigant między
dziurami i lawirowanie kołami by w koleinę nie wpaść, zatem rutyna nam nie grozi !
od miesięcy jeżdżę
tą samą trasą, w zasadzie budzę się pod zakładem, całą droge przesypiam za kierownicą
na nieznach gorzej
przy dobrze znanej trasie też łatwo zrobić wypadek głównie zimą, ja to będąc pewny że znam droge nie zauważyłem że jest ślisko i wpadłem w poślizg. Na szczęście wyszedłem cały bo w poźlizgu ściągneło mnie do rowu. Na dobrze znanej trasie jest mniejsze prawdopodobieństwo zrobienia wypadku niż na całkiem nie znamym odcinku
rutyna? dziory , koleiny , wyrwy sa przyczyna
jadac 30 na godzine na trasach szybkiego ruchu mozna sie zabic urywajac kolo
Mózg w domu
a ja zostawiam swój mózg w domu, w słoiku. Przynajmniej sę nie wyróżniam z tłumu.
