Popowodziowe samochody idą jak... woda

2016.02.05 13:49 WP 109

Polub WP Moto

Popowodziowe samochody idą jak... woda
a a a
fot. PAP

Gigantyczna powódź, jaka miała miejsce w Ćennaj (Madrasie) W Indiach w ubiegłym roku, produkuje wciąż nowych milionerów. Wody opadły, odsłaniając tysiące zdewastowanych samochodów. Właśnie te wraki kupują handlarze, naprawiają je, po czym sprzedają. Porsche Cayenne potrafią trafić za równowartość 7 tys. dolarów (28 tys. zł), a sprzedać za 10 razy więcej. Jeden samochód może uczynić łowcę bogaczem.

Obszerny reportaż na temat zjawiska zamieściła BBC. Powódź w Madrasie – czwartym mieście Indii (4,5 mln mieszkańców) – była największym kataklizmem od ponad 100 lat. Dwie fale powodziowe dokonały gigantycznych zniszczeń, życie straciło co najmniej 300 osób.

Kiedy woda opadła, wówczas okazało się, jak katastrofalne było w skutkach jej działanie. Runęło wiele domów, fabryk i dróg. Potopiło się kilkadziesiąt tysięcy samochodów. Wśród nich luksusowe, europejskie Mercedesy, BMW, Audi i Porsche.

Po kilku miesiącach większość wraków – my nie nazwalibyśmy ich inaczej – została uprzątnięta. Trafiły na ogromne place, by czekać na jedyny możliwy los, czyli złomowanie. Jednak przedsiębiorczy Hindusi wymyślili, że przynajmniej część z nich warta jest zainteresowania. Że można im dać drugie życie.

Na placu w okolicach Madrasu codziennie odbywają się aukcje zniszczonych pojazdów. Z całego kraju ciągną tu więksi i mniejsi handlarze, którzy kupują auta na pniu. Roczny Mercedes Klasy S kosztuje ok. 3 tys. dolarów (12 tys. zł), Porsche Cayenne - 7 tys. dolarów (28 tys. zł). Te samochody licytują zamożni właściciele dużych warsztatów albo sieci. Mniej luksusowe auta po kilkadziesiąt-kilkaset dolarów biorą detaliści. Warsztatów mechanicznych jest w Indiach kilkadziesiąt tysięcy. Fakt, że większość zajmuję się naprawą raczej prymitywnych aut sprzed kilkudziesięciu lat, nie ma znaczenia.

(fot. PAP)

Choć władze i specjaliści ostrzegają, że samochodu popowodziowego nie da się przywrócić do życia, hinduscy mechanicy nic sobie z tego nie robią. Dokładnie czyszczą auta, wymieniają to, co konieczne (głównie elektrykę) i wystawiają wozy na sprzedaż. Właściwie, żeby móc to zrobić, muszą wcześniej rozebrać zakupione wraki na części pierwsze, a potem złożyć, podzespoły całkiem zdewastowane zastępując kupionymi u oficjalnych dealerów. Popyt na części zamienne, jak raportują ci ostatni, jest ogromny.

Ceny „odrestaurowanych” samochodów są już wysokie, choć wciąż bardzo atrakcyjne. Odpicowane Porsche, Mercedesy, BMW i Audi idą mniej więcej za połowę rynkowej kwoty, jaką trzeba byłoby zapłacić za używane auto (ale nie popowodziowe). Wśród nabywców tych i tańszych modeli są łowcy okazji i cała rzesza biednych ludzi, których normalnie na auta nie stać, ale wierzą, że pozwolą im one utrzymać się, stając się np. narzędziem pracy.

Jyotiram Chougle, jeden z łowców okazji, stawia się codziennie na placu, by brać udział w kolejnych aukcjach. Powiedział BBC, że szuka aut na zamówienie, głównie Jaguarów i BMW. Pytany o powody, dla których ludzie decydują się na takie ryzyko, jak zakup popowodziowego auta, stwierdził, że wielu jego rodaków jest gotowych zaryzykować bardzo wiele dla prestiżu. Samochody, o których mowa, są całkowicie poza ich zasięgiem. Nawet używane. Tymczasem takie odrestaurowane stają się dostępne.

Można się spodziewać, jak konstatuje BBC, że proceder będzie trwał, aż do „wyczerpania zapasów”. Potem zaś w warsztatach zaczną się pojawiać ci, którzy kupili naprawione auta, ale zaczynają im one szwankować. Jak mówią specjaliści pytani przed redakcję - to nieuniknione.

Wycieraczki Bosch już od 14,96 zł. Sprawdź! >>


oceń
tak 43 69.35%
nie 19 30.65%

Przeczytaj na forum: awaryjność automatu Cadillac BLS


Opinie (109)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
~mend 2016-02-20 (18:13) 6 miesięcy 4 dni 10 godzin i 22 minuty temu

Kolega miał topiciela, Mercedes 5 letni, nawet wodę pociągnął i pogiął korbowody. Silnik naprawiony, wnętrze wywalone, wszystko staranie wyczyszczone, wymienione uszkodzone przewody i elementy na nowe lub używane, auto śmigało, że aż miło.

odpowiedz

12
1
~DOBRE PYTANIE...??... 2016-02-07 (02:25) 6 miesięcy 18 dni 2 godziny i 10 minut temu

________________ CZY W POLSCE ZAREJESTRUJESZ AUTO PO POWODZI Z USA...... ??.... BO Z TEGO CO MI WIADOMO.... TO NIE..... W PAPIERACH Z USA WSZYSTKO PISZE.... NA AUKCJI TEŻ...

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

144
2
~Colin 2016-02-06 (11:20) 6 miesięcy 18 dni 17 godzin i 15 minut temu

Ciekawe czy nasi handlarze z okolic Poznania, Piły i Gniezna w przebraniu hindusów nie kupują tam aut.

odpowiedz

pokaż 14 ukrytych odpowiedzi

7
10
~driver 2016-02-08 (14:41) 6 miesięcy 16 dni 13 godzin i 54 minuty temu

Z 8000zł to ja wczoraj kupiłem alufelgi do mojego Audika.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

1
1
~trojan1000 2016-02-09 (10:47) 6 miesięcy 15 dni 17 godzin i 48 minut temu

Indyjską tate to łatwo doprowadzić do porządku. Sam mam Tate Indigo, elektryka jest tam prostsza jak w autach europejskich, pomimo tego że jest ABS, poduszki powietrzne, OBD2, el Szyby i klima.

odpowiedz

4
0
~Prestiż w Audi 100 2016-02-09 (09:45) 6 miesięcy 15 dni 18 godzin i 50 minut temu

Coś jak u nas, na pocz. lat 90-tych.

odpowiedz

34
15
~kura 2016-02-06 (12:05) 6 miesięcy 18 dni 16 godzin i 30 minut temu

samochód nie jest z cukru i wodzie się nie rozpuszcza. Po namoczeniu można go przywrócić do stanu poprzedniego. Jest to jednak bardzo pracochłonna czynność i w bogatych krajach nieopłacalna. Bardziej opłacalna jest wymiana namoczonych części jak tapicerka czy elektronika na używane i tym sposobem mamy w pełni sprawny samochód za małe pieniądze.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

15
39
~max 2016-02-06 (12:50) 6 miesięcy 18 dni 15 godzin i 45 minut temu

lepiej brac topielca jak po dzwonie

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

5
5
~Danton 2016-02-07 (19:54) 6 miesięcy 17 dni 8 godzin i 41 minut temu

rozumiem, że duża część trafi na nasz rodzimy rynek-aż strach pomyśleć...

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

15
2
~qweq 2016-02-07 (23:41) 6 miesięcy 17 dni 4 godziny i 54 minuty temu

W powodzi w 1997 roku zalana po dach została moja Vectra B - wtedy roczne auto. Pomijam już historię z ubezpieczycielem który wyłgał się przed sądem z odszkodowania za auto które miało wykupioną polisę AC. Auto było zalane zupełnie (ponad dach), do tego coś wybiło szybę, więc po aucie woda hulała jak chciała - po opadnięciu wody na podłodze było z 10cm śmierdzącego mułu. Samochód to był już całkiem współczesny, sterowany komputerami, z rozmaitą elektroniką itp. Samochód po prostu rozebrałem, wszystko zostało umyte w czystej wodzie, elektronika zanurzana w alkoholu izopropylowym, wszystkie obudowy komputerów zostały rozebrane i złożone do tego. Elementy tapicerowane zostały rozebrane, wysuszone i zaszyte przez tapicera. Całe nadwozie zostało dokładnie oczyszczone i osuszone, a następnie domowymi sposobami zabezpieczone przed korozją. Zajęło to około miesiąca, wieczorami po kilka godzin dziennie - koszty operacji nie były wcale duże. Nie pamiętam kwot, ale nie kosztowało to więcej niż kila procent wartości auta. Silnik został rozebrany, osuszony, zalany nowym olejem (oczywiście nie było prób uruchomienia go po zalaniu), podobnie skrzynia biegów. Samochodem tym jeździłem do 2009 roku, nigdy nie było z nim problemów, był bezawaryjny, żadnych problemów z korozją czy wilgocią. Po prostu trzeba się wykazać odrobiną wiedzy, staranności i pracy i bez problemu można samochód naprawić. Natomiast problemy z popowodziowymi autami mieli ci którzy zrobili to na odwal się - po prostu wylali wodę, przepłukali na myjni auto w środku, często nawet nie wymienili oleju. Zdarzali się i tacy co próbowali odpalić zalany silnik nawet bez wylania wody.

odpowiedz

4
0
~Mondry 2016-02-07 (18:30) 6 miesięcy 17 dni 10 godzin i 5 minut temu

Cześć Mondrale z wp ! Który to napisał świetny MONDRY artykuł życia nie znając, zaczytane wieści, ok, może i kupi cayenee za 28 tyś pln, ale w życiu go nie sprzeda, za 280. Mondry redaktorze!, pomyśl teraz chwilę, elektroniki w aktualnych autach jest tak dużo, że auto będzie trzeba rozłożyć do gołej blachy i suszarką wszystko suszyć! MONDRY panie!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

15
3
~Miałem merca Lemon 2016-02-07 (08:37) 6 miesięcy 17 dni 19 godzin i 58 minut temu

Bzdury piszecie , jakie mercedesy klasy s ? Audi czy BMW ? Wszystkie nowoczesne samochody mają w wiekszości pokodowane moduły . W każdym samochodzie jest ich ok 20-30 szt. Posiadałem podtopionego strucla klasy E z 2006 r wtedy miał 2 lata , sam moduł gsm to koszt 7 tyś zł , reszta modulow ok 14 tyś zł , do wymiany byłą jeszcze pomopa zawieszenia , wszystkie silniczki w fotelach . W warsztacie wyczyszczono wszystko , wyciągnieto całą wykładzinę . Wyprano wyczyszcono styki i nikt z warsztatowych żłotych rączek nie dawał razy , żaden elektryk nie podejmował sie naprawy , nie miał jak . W końcu zawiozłem go do aso , kilka modulow przyszło w ciągu kilku dni , na meden czekalem ok miesiąca. Kolejnego merca już nie reanimowałem poszedł w rozbiurkę po 2 miesiącach sprzedałem ostatnia część. Ps i mimo czyszcenia ten zapach był paskudny , a był to tylko podtopione auto ok 20 cm od krawedzi podłogi . Zapomniąl bym sam drążek zmiany biegow 2600 zł .

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

15
0
~de 2016-02-07 (14:07) 6 miesięcy 17 dni 14 godzin i 28 minut temu

byli na szkoleni u polskich handlarzy

odpowiedz

12
0
~Guma 2016-02-07 (13:49) 6 miesięcy 17 dni 14 godzin i 46 minut temu

No to zaraz będą u nas ;) płakał jak sprzedawał :P

odpowiedz

10
0
~hahahahaha 2016-02-07 (13:11) 6 miesięcy 17 dni 15 godzin i 24 minuty temu

Czy w tej bajce były smoki?

odpowiedz

7
0
~OLX Poznań 2016-02-07 (13:05) 6 miesięcy 17 dni 15 godzin i 30 minut temu

zapraszam na aukcje!

odpowiedz

85
0
~Marian 2016-02-06 (13:13) 6 miesięcy 18 dni 15 godzin i 22 minuty temu

Ile pojade lawetą do tego Madrasu? Nie moge na mapie znaleść.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

15
1
~autobajer 2016-02-07 (11:19) 6 miesięcy 17 dni 17 godzin i 16 minut temu

na forum i aukcjach jest juz kilku poznaniakow.....niedlugo w wielkopolsce poznaniu i okolicach beda luksusowe fury z trzeciego swiata

odpowiedz

8
0
~ja 2016-02-07 (10:32) 6 miesięcy 17 dni 18 godzin i 3 minuty temu

jak tek czytam co piszecie to może wszystkie trzeba topić to nie będą się psuły a do smrodu zgnilizny to się przyzwyczajcie

odpowiedz

18
6
~xxx 2016-02-06 (21:53) 6 miesięcy 18 dni 6 godzin i 42 minuty temu

Robiłem kiedyś auto z powodzi i było to kilka lat temu , zalane było do połowy i jak na razie ani razu się nie zepsuło.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

  • Kup nowe

Kup części

MotoIntegrator

Katalog samochodów - najpopularniejsze modele